Czyli ot, taki sobie, prowadzony niesystematycznie, notatnik (kulturalny)
Wednesday August 12th 2020

Pomnik „w odstawce”

Od dwóch lat czeka na ustawienie w stosownym miejscu odlany w brązie przez Gliwickie Zakłady Urządzeń Technicznych 15-metrowy pomnik Rzeź Wołyńska autorstwa wybitnego polskiego rzeźbiarza mieszkającego na stałe w USA – Andrzeja Pityńskiego. Władze żadnego krajowego województwa nie są „tematem” zainteresowane.

Warto przypomnieć, że urodzony w 1947 roku Andrzej Pityński po ukończeniu krakowskiej ASP im. Jana Matejki zamieszkał w USA, gdzie wkrótce – już jako uznany artysta o sławie międzynarodowej – został profesorem rzeźby i kierownikiem pracowni w Seward Johnson Atelier w Hamilton w stanie New Jersey. Twórczość jego w dużym stopniu związana jest z polską historią. Zajmuje się medalierstwem, projektuje popiersia wielkich Polaków, ma w dorobku szereg pomników, w tym np. Pomnik Tadeusza Kościuszki (Floryda),  Katyń 1940 (Jersey City), Partyzanci (Boston). W 2017 roku uhonorowany został Orderem Orła Białego, otrzymał też wiele innych odznaczeń, a także liczne nagrody artystyczne, poświęcono mu szereg publikacji albumowych. Część jego prac znajduje się w Polsce, np. Pomnik Żołnierzy Wyklętych (Jasło), Pomnik W Hołdzie Ofiarom Obławy Augustowskiej (Suwałki), Pomnik „Błękitnej Armii” (Warszawa).

Pityński uważa, że w sztuce najważniejsze są wolność i prawda, te kategorie stanowią dla niego punkt wyjścia. Rzeź Wołyńska to jedna z najnowszych jego realizacji. Jak wiadomo (choć do niedawna wielu rodaków nie wiedziało), w 1943 roku w wyniku ludobójstwa nacjonalistów ukraińskich  śmierć poniosły dziesiątki tysięcy zamieszkujących Wołyń Polaków (apogeum masakry nastąpiło w lipcu), wg niektórych szacunków ofiar było nawet sto tysięcy. Osobną kwestią jest tu zarazem ekstremalne, wynaturzone w swym sadyzmie bestialstwo zbrodni dokonanych na bezbronnej ludności, w tym kobietach i dzieciach. Upamiętniający zamordowanych pomnik, sfinansowany przez Stowarzyszenie Weteranów  Armii Polskiej w Ameryce, Okręg Nr 2 w Nowym Jorku, a przygotowany z myślą o 75. rocznicy tragicznych wydarzeń na Wołyniu, od dwóch lat  znajduje się w odlewni w Gliwicach, nie mogąc doczekać się lokalizacji.

Praca jest wyrazista i silna w wymowie. Głównymi motywami monumentu są, poza potężnym orłem w koronie i wpisanym weń krzyżem, zamordowane dzieci (w tym jedno nadziane na tryzub). A to się niektórym nie podoba. Ustawienie pomnika w przestrzeni publicznej wzbudziło sprzeciw lobby ukraińskiego w Polsce – Ukraina nadal manipuluje prawdą historyczną dotyczącą zbrodni wołyńskiej. Jak się okazuje, sprawa jest też niewygodna i nie znajduje wsparcia poprawnych politycznie decydentów na szczeblu centralnym i samorządowym naszego kraju. Będący „w odstawce” pomnik wciąż zatem czeka, czekają też Polacy. Jak długo jeszcze monument znajdować się będzie nie tam, gdzie powinien?

Previous Topic:
Next Topic:

More from category

„U Srzednickiego”

Mamy w Łodzi nowy ośrodek kultury, mieszczący się w siedzibie Fundacji im. Stanisława Pomian-Srzednickiego przy [Read More]

„Początkujący” poeci

W publicystyce recenzowania własnej działalności – artystycznej i innej – raczej się unika. Pisać o samym [Read More]

O KULTUROWYM KANONIE

Żyjemy w cywilizacji obrazu, powszechnie dominuje ikonosfera. W wydanej ostatnio książeczce Ikonosfera. Środowisko [Read More]

O sytuacji w Kościele katolickim

W warszawskim Wydawnictwie św. Tomasza z Akwinu ukazała się książka abp. Jana Pawła Lengi pt. Przerywam zmowę [Read More]

Interesting Sites

    Insider

    Archives