Czyli ot, taki sobie, prowadzony niesystematycznie, notatnik (kulturalny)
Wednesday November 21st 2018

Pracę traktuję jako misję

Rozmowa z Tomaszem Krupą, pedagogiem Zespołu Szkół Specjalnych Nr 2 w Łodzi

 

 Janusz Janyst – Jest Pan cenionym nauczycielem muzyki pracującym z dziećmi niepełnosprawnymi intelektualnie. Co stanowi specyfikę tej pracy, jak realizuje Pan zajęcia?

 Tomasz Krupa – To, czym się zajmuję, to nie tylko zajęcia muzyczne i specjalizacja oligofrenopedagoga. Pracę z osobami niepełnosprawnymi intelektualnie taktuję jako misję i powołanie. Trzeba być w tym działaniu asertywnym, jednocześnie wrażliwym i odpornym psychicznie. Warunki niełatwe do spełnienia, ale przy zaangażowaniu udaje się… Lekcje staram się maksymalnie uatrakcyjniać poprzez muzykę żywą  (którą wykonuję na instrumencie klawiszowym bądź skrzypcach), lub też nagrania płytowe. Pomocny w tworzeniu pewnego schematu zajęć staje się kalendarz. Nawiązuję do pór roku, świąt narodowych (Święto Niepodległości, Święto Konstytucji 3 Maja) i religijnych (Boże Narodzenie, Wielkanoc, Dzień Papieski). Zazwyczaj punktem wyjścia jest piosenka skorelowana z określoną sytuacją.

– Zapewne jedna piosenka nie wypełnia całej lekcji…

– Oczywiście, to byłoby absurdalne i potwornie nudne. Staram się, by każda, 45-minutowa lekcja była wyjątkowa. Zatem prezentowane są i inne piosenki, m.in. wykonywane przeze mnie, a atrakcyjne ze względu na tekst czy melodię. Tak jak w socjologii występuje teoria zmiany społecznej, tak ja stosuję ciągłą „teorię zmiany muzycznej” w tempie prowadzenia zajęć, budowania nastroju, wprowadzania kontrastu, zróżnicowania samej muzyki. Są przerywniki – fragmenty większych całości. Słuchamy utworów różnych gatunkowo – jazzu, klasyki, popu itd.

– Co jest naczelnym celem przedmiotu?

– Pracuję zdając sobie sprawę z rangi i znaczenia muzyki w życiu dziecka niepełnosprawnego intelektualnie. Wiem, że jest to sztuka mogąca stymulować i rozwijać jego psychikę, osobowość, pobudzać i wyzwalać ekspresję. Na lekcjach staram się odwoływać przede wszystkim do wyobraźni uczniów. Notabene Albert Einstein powiedział kiedyś, że wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy, ponieważ wiedza jest ograniczona. Moim celem jest też wzmacnianie poczucia tożsamości uczniów i znaczenia własnego „ja”, budowanie świadomości bycia potrzebnym dla świata. No a poza tym wszystkim chcę wywołać u moich – poszkodowanych przecież przez los – podopiecznych, radość, uśmiech, zadowolenie, spontaniczność.

– Jak się zorientowałem, przykłada Pan dużą wagę do podmiotowego taktowania uczniów…

– Wiele już powiedziano w pedagogice o podmiotowym traktowaniu dziecka w procesie edukacyjnym. Gdyby spytać dowolnie wybranego nauczyciela, to każdy stwierdziłby, że się do takiej teorii stosuje, a jednak w praktyce wygląda to zazwyczaj zupełnie inaczej. Gdy nauczyciel zadaje jakieś pytanie, to najczęściej ma gotową, własną odpowiedź i inna go raczej nie zadowala. Staram się postępować inaczej pamiętając cały czas, że to ja jestem dla dzieci, a nie one dla mnie.

– Kolekcjonuje Pan nagrania, posiada imponujący zbiór płyt. Na ile wykorzystuje je Pan w pracy?

 – Moja, ciągle powiększająca się kolekcja płytowa, licząca około 10 tysięcy CD i winyli, obejmuje praktycznie wszystkie możliwe odmiany muzyki dostępne na rynku fonograficznym, z przewagą szeroko rozumianej muzyki klasycznej i jazzu. Są w tej kolekcji wydania wyjątkowe, kolekcjonerskie, np. wszystkie edycje Kind of Blue Davisa,
winyl numerowany (nr 16) Night in Calisia Pawlika, wiele płyt z autografami artystów itd.
Znajomość różnorodnej muzyki pomaga w pracy z osobami niepełnosprawnymi intelektualnie. Muzyka staje się bowiem ważnym narzędziem terapeutycznym. Rozległe zainteresowania pedagoga i dysponowanie własnymi zbiorami nagrań sprzyjają zaspokojeniu potrzeb percepcyjnych uczniów.

– Wspomniał Pan o roli piosenki w swojej pracy. Piosenkę zalicza się na ogół do kultury popularnej. Czy tradycyjne podziały kultury muzycznej mają dziś jeszcze rację bytu?

– Te podziały nie zawsze się sprawdzają, choć, rzecz jasna, nikt nie może mieć wątpliwości co do przynależności np. Bacha, Mozarta, Chopina, czy Szymanowskiego do kultury wysokiej. Takie wątpliwości mogą się pojawić przy niektórych propozycjach obecnej awangardy… Warto natomiast zauważyć, że kultura popularna doczekała się „łagodniejszego” traktowania przez środowiska akademickie. W łódzkiej uczelni muzycznej powołano do życia Katedrę Musicalu a Irenie Santor przyznano w 2017 roku doktorat honoris causa. Niektóre zespoły rockowe (Lady Pank), nawet heavy metalowe (Metallica) swoje kompozycje rozszerzają o brzmienie orkiestry symfonicznej, w jednym z przebojów grupy Sweetbox słyszymy cytat z Arii na strunie G Bacha a piosenki Beatlesów wykonuje na skrzypcach Wadim Brodski.

– Pochodzi Pan z Kalisza, czy miasto rodzinne ukształtowało w jakiś sposób Pana zainteresowania? A co wniosły studia w Akademii Muzycznej im. Grażyny i Kiejstuta Bacewiczów?

– W Kaliszu, gdzie się urodziłem, podjąłem naukę ogólną i muzyczną (szkoła podstawowa, I Liceum Ogólnokształcące im. Adama Asnyka, Państwowa Szkoła Muzyczna I i II stopnia im. Henryka Melcera). Rodzinne miasto przyczyniło się do fascynacji jazzem, dzięki odbywającemu się tam Międzynarodowemu Festiwalowi Pianistów Jazzowych (któremu poświęciłem notabene swą pracę magisterską). Wiedza oraz umiejętności zdobyte w uczelni miały ogromny wpływ na moją przyszłość zawodową i pogłębianie pasji muzycznych. Nie wyobrażam sobie innego sposobu na życie.

– Jak ocenia Pan rolę muzyki w życiu człowieka współczesnego?

 – Uważam, że jest bezcenna na każdym etapie życia, jako źródło indywidualnych przeżyć. Jest zarazem sztuką przełamującą bariery. Wykorzystując uniwersalny, międzynarodowy język, może – niezależnie od gatunku – skutecznie ludzi łączyć.

More from category

Diariusz Dariusza

Całkiem niedawno wpadł mi w ręce zbiór wierszy Dariusza Wolniakowskiego pod niepozbawionym dowcipu tytułem [Read More]

Wypowiadam się dźwiękami i ruchem

Rozmowa z Justyną Stopnicką – muzykoterapeutką, tancerką, instruktorką tańca oraz fitness, czyli nowoczesnych [Read More]

Małe ojczyzny dla Ojczyzny wielkiej

Zapatrzone w „postępową” Europę rodzime środowiska liberalno-lewicowe miały w ostatnim okresie swój [Read More]

„Biuletyn IPN” o Łodzi

Ukazał się kolejny, czerwcowy numer reaktywowanego „Biuletynu IPN – pisma o najnowszej historii Polski”. [Read More]

Interesting Sites

    Archives