Czyli ot, taki sobie, prowadzony niesystematycznie, notatnik (kulturalny)
Monday September 23rd 2019

Big-band Teatru Muzycznego

Teatr Muzyczny w Łodzi zaprosił na pierwszy koncert z planowanej serii „Klasycy big-bandu”.  Bohaterem prezentacji z udziałem własnej, powołanej niedawno do życia jazzowej formacji instrumentalnej, solistów, a także baletu, był Glenn Miller i jego standardy.

Życie jazzowe rozwija się w Polsce bujnie, aczkolwiek big-bandów mamy niewiele. Z radością powitać więc należy inicjatywę Teatru Muzycznego w Łodzi dotyczącą utworzenia swingowego zespołu. Do powstania Big-bandu Teatru Muzycznego bezpośrednio przyczynili się muzycy orkiestry tej placówki oraz dyrygentka Elżbieta Tomala-Nocuń, związana też zawodowo z Akademią Muzyczną im. Grażyny i Kiejstuta Bacewiczów, skąd dobrani zostali brakujący do pełnego składu instrumentaliści. Trzonem formacji są, zgodnie z tradycją, saksofony, puzony oraz trąbki. Dochodzi do tego sekcja rytmiczna.

Program wspomnianego koncertu obejmował m.in. tak znane przeboje z repertuaru amerykańskiej, działającej od 1938 roku grupy, jak Moonlight Serenade Millera-Parisa, Chattanooga Choo Choo Warrena-Gordona, American Patrol Meachama. Brzmienie big-bandu mogło usatysfakcjonować, Elżbieta Tomala-Nocuń dbała o właściwe tempa i odpowiednią energię interpretacji, podobały się improwizowane solówki. Niemałe umiejętności wokalne zaprezentowali śpiewający na zmianę w niektórych utworach Justyna Kopiszka i Piotr Wojciechowski (aczkolwiek np. w Blueberry Hill Lewisa-Stocka nie najlepsze nagłośnienie sprawiło, ze głos solisty brzmiał za cicho). Dzielnie sprawowało się trio wokalne Ale Babki, z tym, że powinno ono jeszcze popracować nad stroną ruchową.

Grupa baletowa urozmaicała niekiedy muzykę tańcem, jednak stepowanie dziesięcioosobowego corps de ballet, jak i pary solistów (Joanna i Chris Ernestowie), słyszalne było właściwie tylko podczas pauz (breaków). Do zawierającego elementy muzycznej improwizacji koncertu nie za bardzo pasowała czytana konferansjerka. Niewątpliwie, miłośnicy evergreenów z epoki swingu z niecierpliwością czekają na kolejny wieczór z nowo powstałym big-bandem.

More from category

Lato z muzyką (ze znakami zapytania)

W kościołach coraz częściej odbywają się koncerty. Są one zróżnicowane pod względem gatunku muzyki (klasyka, [Read More]

Łódź w piosence

W czerwcu sala koncertowa Akademii Muzycznej im. Grażyny i Kiejstuta Bacewiczów przy ul. Żubardzkiej była miejscem [Read More]

Łódź jest moją miłością

Z Urszulą Kowalską – poetką, publicystką, animatorką kultury, rozmawia Janusz Janyst – Ma Pani opinię [Read More]

Śpiewająca lekarka

Rozmowa z  dr Wandą RYBAK –  łódzkim  lekarzem rodzinnym i pediatrą JANUSZ JANYST – Pani doktor nie [Read More]

Pełnię posługę jako organistka

Rozmowa z Agnieszką Dobroń – organistką i klawesynistką JANUSZ JANYST: – Czy funkcję organistki, którą [Read More]

Interesting Sites

    Archives