Czyli ot, taki sobie, prowadzony niesystematycznie, notatnik (kulturalny)
Wednesday August 15th 2018

Big-band Teatru Muzycznego

Teatr Muzyczny w Łodzi zaprosił na pierwszy koncert z planowanej serii „Klasycy big-bandu”.  Bohaterem prezentacji z udziałem własnej, powołanej niedawno do życia jazzowej formacji instrumentalnej, solistów, a także baletu, był Glenn Miller i jego standardy.

Życie jazzowe rozwija się w Polsce bujnie, aczkolwiek big-bandów mamy niewiele. Z radością powitać więc należy inicjatywę Teatru Muzycznego w Łodzi dotyczącą utworzenia swingowego zespołu. Do powstania Big-bandu Teatru Muzycznego bezpośrednio przyczynili się muzycy orkiestry tej placówki oraz dyrygentka Elżbieta Tomala-Nocuń, związana też zawodowo z Akademią Muzyczną im. Grażyny i Kiejstuta Bacewiczów, skąd dobrani zostali brakujący do pełnego składu instrumentaliści. Trzonem formacji są, zgodnie z tradycją, saksofony, puzony oraz trąbki. Dochodzi do tego sekcja rytmiczna.

Program wspomnianego koncertu obejmował m.in. tak znane przeboje z repertuaru amerykańskiej, działającej od 1938 roku grupy, jak Moonlight Serenade Millera-Parisa, Chattanooga Choo Choo Warrena-Gordona, American Patrol Meachama. Brzmienie big-bandu mogło usatysfakcjonować, Elżbieta Tomala-Nocuń dbała o właściwe tempa i odpowiednią energię interpretacji, podobały się improwizowane solówki. Niemałe umiejętności wokalne zaprezentowali śpiewający na zmianę w niektórych utworach Justyna Kopiszka i Piotr Wojciechowski (aczkolwiek np. w Blueberry Hill Lewisa-Stocka nie najlepsze nagłośnienie sprawiło, ze głos solisty brzmiał za cicho). Dzielnie sprawowało się trio wokalne Ale Babki, z tym, że powinno ono jeszcze popracować nad stroną ruchową.

Grupa baletowa urozmaicała niekiedy muzykę tańcem, jednak stepowanie dziesięcioosobowego corps de ballet, jak i pary solistów (Joanna i Chris Ernestowie), słyszalne było właściwie tylko podczas pauz (breaków). Do zawierającego elementy muzycznej improwizacji koncertu nie za bardzo pasowała czytana konferansjerka. Niewątpliwie, miłośnicy evergreenów z epoki swingu z niecierpliwością czekają na kolejny wieczór z nowo powstałym big-bandem.

More from category

Pracę traktuję jako misję

Rozmowa z Tomaszem Krupą, pedagogiem Zespołu Szkół Specjalnych Nr 2 w Łodzi    Janusz Janyst – Jest [Read More]

Nietoperza lot niewysoki

Już po raz siódmy w historii łódzkich scen muzycznych wystawiona została Zemsta nietoperza. Ta ceniona powszechnie [Read More]

Staram się poszerzać swoje umiejętności

Rozmowa z Marzeną Konowalską – śpiewaczką, organistką, autorką pieśni religijnych Janusz Janyst – Ma [Read More]

Film jako baza edukacyjna

Status kulturowego odbiorcy uzyskuje się poprzez trud i pracę, prowadzące do erudycji w sferze tekstualnej i [Read More]

Interesting Sites

    Archives