Czyli ot, taki sobie, prowadzony niesystematycznie, notatnik (kulturalny)
Tuesday September 17th 2019

Zadanie dla wyobraźni

W mieszczącej się przy ul. Północnej sali konferencyjnej Łódzkiej Okręgowej Izby Architektów zaprezentowana została wystawa fotografii Sławomira Grabskiego pt. „Chroń swoją wyobraźnię”.

Grabski, urodzony na Bałutach, podkreśla w rozmowach swój emocjonalny związek z tą łódzką dzielnicą, w której wzrastał i rozpoczął też przygodę z aparatem fotograficznym. Ale zaprezentowane na wystawie zdjęcia zrobione zostały nie tylko na Bałutach, nie wyłącznie też (choć głównie) w Łodzi. Kilka fotogramów jest z Warszawy, z okolic Łeby a nawet z Czech. Prace pochodzą z różnych okresów. Najstarsze są czarno-białe, natomiast większość kolorowa.

Autor okazuje się bystrym obserwatorem otaczającej go rzeczywistości, nastawionym na rejestrowanie różnych jej aspektów: zarówno przyrody z uwzględnieniem różnych pór roku, starej i nowej architektury, jak i przede wszystkim człowieka w niebanalnych sytuacjach.

Punktem wyjścia dla ekspozycji stał się dość niezwykły zamysł zaprogramowania dwuetapowej percepcji. Zwiedzający zapoznają się najpierw z lapidarnymi opisami zasłoniętych jeszcze zdjęć, co jest właśnie czasem na pobudzenie wyobraźni. Mogą wówczas na przykład przeczytać: Teatralna postać ubrana w czerwony strój idzie na szczudłach ulicą Piotrkowską w Łodzi. Albo: Żyrafa spogląda w otwarte na oścież drzwi do baru na terenie Ogrodu Zoologicznego. Dopiero potem następuje skonfrontowanie obrazu wyobrażonego z odsłoniętymi już fotogramami

Wiele jest ciekawych ujęć. Wschód słońca w lesie, uliczna parada, straż miejska na koniach, chłopcy podziwiający zabytkowego mercedesa na tle pomnika Tadeusza Kościuszki, dziewczyny skaczące na bungee, słonie i inne zwierzęta w ZOO, starszy mężczyzna z gołębiami na ramieniu na Placu Dąbrowskiego. W tych fotograficznych pracach, a może jakby gdzieś „pod nimi”, doszukać się można szczypty poezji.

Sławomir Grabski powiedział mi – ludzie za dużo oglądają dziś telewizji, a ona wszystko dopowiada do końca. Często są uzależnieni od internetu, mało czytają książek, nie są skłonni zadumać się nad poetyckim tomikiem. Postanowiłem temu choć w symboliczny sposób przeciwdziałać. Tym, którzy, zgadzając sie z moją ideą, pomogli mi wystawę zorganizować, dziękuję – rodzinie, przyjaciołom, Izbie Architektów, Młodzieżowemu Domowi Kultury przy ul. Zawiszy.

Autor uzupełnił wystawę o swoistą instalację nawiązującą do historii Łodzi a także kolekcję nostalgicznych przedmiotów znalezionych na Bałutach, takich jak stary globus, blaszane pudło po landrynkach z lat 50-tych, zabytkowa bańka na mleko itp. Te przedmioty również mogły wyobraźnię zwiedzających zainspirować.

Previous Topic:
Next Topic:

More from category

Witraż to rodzaj malarstwa na szkle

Janusz Janyst rozmawia z JANEM DOMINIKOWSKIM J.J. – Łódź, zwana miastem secesji, szczyci się od niedawna [Read More]

Łódź jest moją miłością

Z Urszulą Kowalską – poetką, publicystką, animatorką kultury, rozmawia Janusz Janyst – Ma Pani opinię [Read More]

Wystawa w BUŁ

W Bibliotece Uniwersyteckiej w Łodzi można oglądać wystawę pt. W drodze do niepodległości. Kanadyjski przystanek [Read More]

Oleje Biernackiego

W łódzkiej Galerii Re:Medium przy ul. Piotrkowskiej 113 można było oglądać wystawę najnowszych obrazów Andrzeja [Read More]

„Sztuka naiwna” w Willi

W Galerii Willa przy ul. Wólczańskiej eksponowana jest wystawa „sztuki naiwnej” – a ściśle malarstwa ze [Read More]

Interesting Sites

    Archives