Czyli ot, taki sobie, prowadzony niesystematycznie, notatnik (kulturalny)
Sunday December 16th 2018

Film jako baza edukacyjna

Status kulturowego odbiorcy uzyskuje się poprzez trud i pracę, prowadzące do erudycji w sferze tekstualnej i symbolicznej. Wysiłku i kompetencji nie wymaga jedynie kultura popularna, której ważnym elementem jest zabawa, coraz mniej kojarzona dziś z dzieciństwem, a bardziej z udawaniem.

 Mające już od dawna ustaloną markę Ogólnopolskie Konferencje Filmoznawcze w Radziejowicach (przedtem w Borkach) realizują najszerzej rozumiany cel edukacyjny związany z upowszechnianiem i uprzystępnianiem filmu jako dzieła sztuki. Wiadomo jednak, że film stanowić może zarazem narzędzie edukacji wykraczającej poza sferę X Muzy. XXVII Konferencja, która odbyła się w listopadzie 2017 roku, miała temat Film jako baza edukacji artystycznej i medialnej.

Na zgrupowanie przyjechało, jak zwykle, z różnych stron kraju prawie dwustu uczestników – głównie polonistów zajmujących się na swoich lekcjach również problematyką filmową, ale też instruktorów z domów kultury i tzw. kiniarzy. Wzorem lat ubiegłych, w trakcie czterech konferencyjnych dni przewidziano dla nich wykłady naukowców reprezentujących różne krajowe uczelnie, zaplanowano projekcje, analizy filmologiczne i pedagogiczne filmów i wreszcie zajęcia warsztatowe. Wszystkie składniki programu związane były tym razem z czterema blokami tematycznymi: Film i sztuki wizualne, Film i telewizja, Film i gry cyfrowe, Film i muzyka (notabene relacja z muzyką po raz pierwszy uwzględniona została na konferencji w szerszym zakresie).

Całość już po raz drugi prowadził dr hab. prof. Uniwersytetu Łódzkiego Piotr Sitarski, wychowanek zmarłej nie tak dawno inicjatorki konferencji, prof. Eweliny Nurczyńskiej-Fidelskiej i jej następca na stanowisku kierownika Katedry Mediów i Kultury Audiowizualnej Uniwersytetu Łódzkiego. Katedra jest jednym z głównych, obok Centralnego Gabinetu Edukacji Filmowej w Pałacu Młodzieży im. Juliana Tuwima w Łodzi i Stowarzyszenia Venae Artis, organizatorów imprezy. Projekt realizowany jest we współpracy z Filmoteką Narodową – Instytutem Audiowizualnym przy wsparciu Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej.

Stylistyczne przenikanie

Szczególną wartość, jako merytoryczny rdzeń przedsięwzięcia, mają zawsze wykłady. Dr Tomasz Załuski z Uniwersytetu Łódzkiego wyszedł w swym wystąpieniu od podziału filmów na komercyjne (głównego nurtu), artystyczne i filmy artystów wizualnych. Mówił o dziele ekranowym właśnie jako o medium sztuk plastycznych. Uwzględnił historię podejmowanych eksperymentów. W okresie awangardy (do lat 40. XX w.) pojawił się, odchodzący od iluzji, film abstrakcyjny, następnie imaginacyjny, surrealistyczny. W procesie odsemantyzowywania narracji próbowano wówczas tworzyć „muzykę optyczną”, upatrując w świetle i ruchu istotę filmu, któremu odmawiano prawa do naśladowania teatru i literatury. Neoawangarda lat 60. i 70. przyniosła z kolei film strukturalny (analityczny, konceptualny), zaistniało też kino rozszerzone (film preformance, instalacja filmowa etc.). Sztuka aktualna jest następstwem przełomu konceptualnego powodującego wkroczenie w inne sfery rzeczywistości, stanowi też zwrot kinematograficzny w sztukach wizualnych i charakteryzuje się transdyscyplinarnością, transinstytucjonalnością.

Filmem w telewizji (głównie krajowej) – zajęła się prof. Uniwersytetu Białostockiego, Alicja Kisielewska. Telewizja wciąż jest u nas najpopularniejszym (choć uważanym za mało prestiżowe) medium. TVP ruszyła w 1952 roku i dynamicznie się rozwijała. Aż do1989 roku funkcjonował model paleotelewizji nastawionej na edukację Wszak przez telewidzów od początku preferowane były filmy. Stopniowo zaczęła je produkować także telewizja, dając m.in. szansę debiutu młodym reżyserom. Teoretyk Stanisław Kuszewski wskazał na istnienie gatunku filmu telewizyjnego. Specyfikę telewizyjną stanowi serialność. Pierwszy polski serial: Barbara i Jan powstał w 1964 roku. W latach 70. pojawiły się na szklanym ekranie cykle obejmujące kino artystyczne (W starym kinie, Na srebrnym ekranie, Kino interesujących filmów itd.). Potem Filmoteka arcydzieł, Kino faktu. Obecnie, przy ogólnym nastawieniu na rozrywkę, nadawcy coraz bardziej profilują odbiorców. Jest wiele kanałów tematycznych. Natomiast środki stylistyczne i inscenizacyjne właściwe dla telewizji przenikają niekiedy do filmu nietelewizyjnego.

 Rozrywki łatwe i trudne

Prof. Piotr Sitarski przeciwstawił sobie, w swym wykładzie, filmy i gry cyfrowe, czyli „rozrywki łatwe i trudne”. Podkreślił, że status kulturowego odbiorcy uzyskuje się poprzez trud i pracę, prowadzące do erudycji w sferze tekstualnej i symbolicznej. Wysiłku i kompetencji nie wymaga jedynie kultura popularna, której ważnym elementem jest zabawa, coraz mniej kojarzona dziś z dzieciństwem, a bardziej z udawaniem. Dość masową rozrywką stały się – należące do sieci tekstów (na ogół zorganizowanych wokół postaci z kultury popularnej, jak np. Lara Croft) i zyskujące coraz większe znaczenie, gry. Charakteryzują się one narracją cyrkularną, w której brak definitywnego zakończenia akcji. W narracjach tradycyjnych historia miała zawsze zamkniecie, co korespondowało z egzystencjalną prawdą o nieuchronności śmierci, przygotowywało na nią. W system rozrywki wpisany jest restart, możliwość zaczynania życia od początku i wypróbowywania nowych tożsamości. Ta istotna przemiana kulturowa powoduje utratę ciężkości bytu i prowadzi do braku odpowiedzialności za czyn.

Profesorowie Uniwersytetu Adama Mickiewicza, Krzysztof Kozłowski i Mikołaj Jazdon w „dwugłosowej” pogadance omawiali rolę wstawek muzycznych w filmach fabularnych. Muzyka – skomponowana specjalnie do danego filmu, bądź adaptowana – jest (w przeciwieństwie do filmu muzycznego) podporządkowana obrazowi, umieszczona w ciasnych ramach, można ją brutalnie przerwać, co byłoby nie do pomyślenia w sali koncertowej. Nie oznacza to jednak, że nie rozwija swoich możliwości. Jej źródło istnieje na ekranie (muzyka diegetyczna), lub poza nim (muzyka niediegetyczna), może ona tworzyć klimat, nastrój, akcentować ruch, dookreślać semantycznie scenę (ulegając zarazem zsemantyzowaniu), jest nawet w stanie decydować o znaczeniu całego filmu. Tak zwane wstawki muzyczne nie muszą być mniej wartościowe, niż filmowy musical, w którym dramaturgia opiera się na tzw. numerach, będących okazją do popisu wykonawców. We wstawkach rola muzyki bywa bardziej finezyjna, mogą one też (jak w Śmierci w Wenecji Viscontiego) integrować strukturę dzieła.

Spotkania, dyskusje

Do konferencyjnej tradycji należą, połączone z dyskusją, spotkania z twórcami. Na XXVII sesję zaproszono Piotra Dumałę. Rozmowę z nim prowadziła mgr Izumi Yoshida z Akademii Sztuk Pięknych i Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej im. Leona Schillera w Łodzi. Reżyser, scenarzysta, grafik opowiadał o tajnikach warsztatowych związanych z tworzonymi przez siebie filmami animowanymi i fabularnymi (takimi, jak Łagodna, Franz Kafka, Ederly). Odpowiadał na liczne pytania słuchaczy zainteresowanych jego dorobkiem, wspominając m.in. o inspiracjach wywodzących się ze snu..

Odbył się wieczór studyjny z filmową muzyką na żywo wykonywaną (z nut) przez pianistkę Rosannę Ludmiłę Bova. Zabrzmiały melodie ze znanych filmów fabularnych (ich rozpoznawanie nagradzano upominkami), nie okazały się wszak zbyt przekonujące próby ilustrowania fragmentem Sonaty księżycowej Beethovena i Światła księżyca Debussy’ego niemego filmu Hansa Richtera.

Promowane były trzy książki autorstwa m.in. filmoznawców łódzkich: Elementarz młodego kinomana Jadwigi Mostowskiej – adresowany zresztą nie tylko do młodzieży – a także dwie prace zbiorowe z omówieniami konkretnych filmów i scenariuszami zajęć filmoznawczych: Filmowe małe ojczyzny oraz Zoom 8. W przedmowie do ostatniego z wymienionych wydawnictw Piotr Sitarski napisał, że nie udało się, i zapewne już się nie uda, wprowadzić do polskich szkół edukacji filmowej jako osobnego przedmiotu – wiedza o filmie pozostała rozproszona wśród innych przedmiotów i pozostawiona nauczycielom-pasjonatom. Do tych słów można by dodać tylko to, że dla owych nauczycieli-pasjonatów radziejowickie konferencje są naprawdę, z punktu widzenia merytorycznego, wielce pomocne.

More from category

O filmowych festiwalach i nie tylko

Już pod koniec ubiegłego stulecia Maryla Hopfinger twierdziła, że kultura współczesna zyskała charakter [Read More]

Wyśpiewane dzieje

Z Jerzym Wolniakiem – reżyserem, śpiewakiem, pedagogiem, animatorem kultury, rozmawia Janusz Janyst – [Read More]

Diariusz Dariusza

Całkiem niedawno wpadł mi w ręce zbiór wierszy Dariusza Wolniakowskiego pod niepozbawionym dowcipu tytułem [Read More]

Wypowiadam się dźwiękami i ruchem

Rozmowa z Justyną Stopnicką – muzykoterapeutką, tancerką, instruktorką tańca oraz fitness, czyli nowoczesnych [Read More]

Małe ojczyzny dla Ojczyzny wielkiej

Zapatrzone w „postępową” Europę rodzime środowiska liberalno-lewicowe miały w ostatnim okresie swój [Read More]

Interesting Sites

    Archives