Czyli ot, taki sobie, prowadzony niesystematycznie, notatnik (kulturalny)
Monday December 18th 2017

Myślę, że moim powołaniem jest psychologia

Rozmowa z Marią Michalską – szesnastoletnią łodzianką, autorką powieści Cześć Braciszku wydanej przez Warszawską Grupę Wydawniczą

 

JANUSZ JANYST: – Od czego zaczęłaś swoje pisanie? Czy, jak to najczęściej bywa, od wierszy?

MARIA MICHALSKA: – Zaczęłam od prozy – krótkich opowiadań  z przeznaczeniem na konkursy szkolne. Te opowiadania były na ogół odrzucane. Nauczycielki uważały, że autorem jest ktoś inny, nie ja.

– Która to była klasa?

 – Druga, trzecia szkoły podstawowej. Ale pisałam też w następnych latach.

– Kiedy powstały pierwsze wiersze?

– W czwartej klasie podstawówki

– Co to były za utwory?

– Satyryczne, krytykujące szkołę. Chyba dobrze, że nie dotarły do nauczycieli.

– Ile miałaś lat, jak pracowałaś nad powieścią Cześć Braciszku?

– Rozpoczęłam w szóstej klasie podstawówki, mając trzynaście lat, skończyłam po dwóch latach.

– Jak to się stało, że zainteresowałaś się gatunkiem powieści sensacyjnej?

– Już jak miałam trzy latka mama opowiadała mi treść przeczytanych książek Dana Browna. To mnie fascynowało, a ponieważ wtedy właśnie uczyłam się czytać, chciałam sama po te książki sięgać. Mama mi je zabierała, twierdząc że się dla mnie nie nadają. Niewiele później podobną literaturę poznawałam sama.

– W Cześć Braciszku są ciekawe realia. Przypuszczam, że te związane z medycyną zawdzięczasz rodzicom – lekarzom. Co natomiast, poza lekturami, było i jest dla Ciebie głównym źródłem wiedzy o świecie – szkoła, własne obserwacje, a może media elektroniczne?

‚- Wszystko po trochu. Podkreśliłabym jeszcze znaczenie podróży. W czasie wakacji często jeździłam z rodzicami za granicę – do Francji, Anglii, Hiszpanii.

– Jak szkoła przyjęła wiadomość o Twoim debiucie literackim?

 – Raczej obojętnie. Polonistka książkę przeczytała, ale ponieważ od początku gimnazjum chyba mnie nie lubiła – nic się nie odezwała, postawiła tylko szóstkę za aktywność i na tym się skończyło.

– Obecnie jesteś licealistką i podobno czeka na wydanie Twoja kolejna powieść.

– Najpierw w formie książkowej ukażą się moje tłumaczenia tekstów piosenek Beatlesów, mego ulubionego zespołu (zauważyłam, że dostępne tłumaczenia pozostawiają trochę do życzenia – albo się nie rymują, albo nie zachowują właściwego sensu). Natomiast dopiero potem opublikuję kolejną powieść sensacyjną, której akcja rozgrywa się  w świecie show biznesu.

– Nadal piszesz wiersze?

 – Tak, ale już nie satyryczne. Niektóre spożytkowuję jako teksty do komponowanych przez siebie piosenek.

– Wiem, że śpiewasz, grasz na gitarze i fortepianie. Czemu chciałabyś się poświęcić?

– Myślę, że moim prawdziwym powołaniem jest psychologia. To, o czym rozmawialiśmy, traktuję jako hobby.

 

(„Ziemia Łódzka” nr 10/2017)

Related Tags:

More from category

Koncerty ku czci

W Łodzi odbyło się ostatnio kilka koncertów patriotycznych, dedykowanych ważnym postaciom historycznym. Brali w [Read More]

III Zlot Poetów

W łódzkim Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 7 przy ul. Minerskiej (w gmachu i na terenie przyszkolnym) [Read More]

O służbach specjalnych III RP

 Wojciech Sumliński, znany (i swego czasu najbardziej w Polsce inwigilowany) dziennikarz śledczy, opublikował w tym [Read More]

„Baśnialooki” ciepłem emanujące

Nakładem oficyny Piktor Szlaski i Sobczak wydany został kolejny tomik łódzkiego poety, bibliotekarza i animatora [Read More]

Interesting Sites

    Archives