Czyli ot, taki sobie, prowadzony niesystematycznie, notatnik (kulturalny)
Monday October 23rd 2017

O służbach specjalnych III RP

 Wojciech Sumliński, znany (i swego czasu najbardziej w Polsce inwigilowany) dziennikarz śledczy, opublikował w tym roku we własnym wydawnictwie Wojciech Sumliński Reporter kolejną książkę. Jej tytuł brzmi: ABW – nic nie jest tym, czym się wydaje.

 Rzecz poświęcona została więc służbom specjalnym III RP, które w dużym stopniu składają się z dawnych funkcjonariuszy SB i w minionych dekadach starały się mieć pod kontrolą najważniejsze sektory polskiej gospodarki oraz prawie wszystkie media publiczne i prywatne. Autor omawia przestępczą działalność tych służb, ich ukryte związki ze służbami rosyjskimi, pisze o gigantycznych oszustwach, skorumpowanych funkcjonariuszach, podwójnych agentach, sprzedajnych szpiegach, ale też niezatapialnych politykach. Omawia stosowane metody szantażu z wykorzystaniem materiałów z nielegalnych podsłuchów i tajnych przeszukań, okrutne sposoby  uzależniania i niszczenia niewygodnych – zagrażających mafijnym interesom – osób. Ulubioną metodą jest tu podrzucanie kompromitujących materiałów świadczących o niepopełnionym przestępstwie, podrzucanie narkotyków, wgrywanie do komputera figuranta materiałów pedofilskich. Sumliński używając określenia „mafia państwowa” podkreśla raz jeszcze to, co już pisał wcześniej, że prawdziwa mafia zaczyna się tam, gdzie z interesami zwyczajnych gangsterów krzyżują się interesy biznesmenów, polityków i służb specjalnych właśnie.

W Polsce, przez ostatnich kilkanaście lat w tajemniczych okolicznościach zginęły setki osób a mimo to nie wykryto ani jednego sprawcy żadnego z licznych, spektakularnych morderstw i nie wyjaśniono ani jednego przypadku wielu głośnych tzw. samobójstw. Nie odzyskano też ani jednej złotówki ze zdefraudowanych i wytransferowanych za granicę miliardów złotych.

Książka przypomina różne fakty z przeszłości. Na przykład to, ze niemiecki wywiad BND za pośrednictwem CDU finansował rozwój kilku polskich partii politycznych, przede wszystkim Kongresu Liberalno-Demokratycznego. KLD zniknął równie szybko jak się pojawił, szkopuł w tym, że wchodząc w skład Unii Demokratycznej a potem Unii Wolności, przyczynił się do wyprzedaży za bezcen większości polskich przedsiębiorstw – głównie tych najbardziej dochodowych z sektora energetycznego, paliwowego i telekomunikacyjnego.

Zgodnie z tytułem, sporo jest o Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. I od razu konkretny przykład jej szczególnej „działalności”. Mianowanie Wiesława Kowalskiego z WSI na stanowisko szefa szczecińskiej delegatury ABW miało na celu kontrolę śledztwa dotyczącego spółki BGM, stojącej na szczycie mafijnej struktury setek firm nielegalnie obracających paliwami, produkującymi nielegalne wyroby ropopochodne i wprowadzających je do krajowego obrotu. Pomysłodawcą procederu i jego osłoną były Wojskowe Służby Informacyjne a jeden z głównych pośredników w dostarczaniu podrabianego oleju stanowiła Marynarka Wojenna, która jednocześnie była dużym odbiorcą paliwa. Mechanizm gigantycznego oszustwa był prosty. W porcie wojennym w Gdyni, poza polską kontrolą celną rozładowywano tankowce z olejem opałowym, oficjalnie, według dokumentów, zakupionym na giełdzie w Rotterdamie. W rzeczywistości tankowce wypełnione były ropą naftową pochodzącą z rezerw armii rosyjskiej z baz znajdujących się w obwodzie kaliningradzkim. Olej dystrybuowała sieć spółek paliwowych, m.in. BGM. Sprzedawano go jako olej napędowy. Wszelkie informacje na ten temat ABW „utrącała”.

Są powtórki z wcześniejszych książek. Jedna dotyczy parasola ochronnego służb nad mafią pruszkowską, inna sławetnej operacji mającej zneutralizować kłamstwa prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, wypierającego się znajomości z lobbystą Markiem Dochnalem – tu wszakże pojawia się uwaga, że z zeznań Dochnala i Wieczerzaka (byłego prezesa PZU) wynika wprost, iż  Kwaśniewski i jego otoczenie to współtwórcy wszystkich wielkich afer ostatnich lat. Powraca też  autor książki do „afery marszałkowej” z 2008 roku – kombinacji operacyjnej  WSI, ABW oraz spisku zawiązanego na szczytach władzy, których padł ofiarą i omal nie przypłacił życiem. Ale w tym wypadku nawiązuje już do uniewinniających go, prawomocnych wyroków sądowych oraz do opinii sądu, zgodnie z którą Bronisław Komorowski a także szef ABW, Krzysztof Bondaryk i przewodniczący Sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych, Paweł Graś powinni zasiąść na ławie oskarżonych.

Czy ABW wykazała się jakąś pożyteczną działalnością? Na zorganizowanym przez Księgarnię Wojskową spotkaniu w Łodzi promującym rzeczoną książkę Sumliński stwierdził, że w bardzo nikłym procencie. Prawie równocześnie z łódzkim spotkaniem w „Gazecie Polskiej ” ukazał się artykuł z tezą, że ABW chroniła Amber Gold…

More from category

Myślę, że moim powołaniem jest psychologia

Rozmowa z Marią Michalską – szesnastoletnią łodzianką, autorką powieści Cześć Braciszku wydanej przez [Read More]

III Zlot Poetów

W łódzkim Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 7 przy ul. Minerskiej (w gmachu i na terenie przyszkolnym) [Read More]

„Baśnialooki” ciepłem emanujące

Nakładem oficyny Piktor Szlaski i Sobczak wydany został kolejny tomik łódzkiego poety, bibliotekarza i animatora [Read More]

Cześć Marysiu

Zbliża się sezon urlopowy, co dla czytelników książek (w Polsce wciąż jeszcze tacy są) oznaczać może [Read More]

Interesting Sites

    Archives