Czyli ot, taki sobie, prowadzony niesystematycznie, notatnik (kulturalny)
Tuesday September 19th 2017

Polityka a kultura

Na okładce miesięcznika „Polityka Polska” (2/2016) pytanie: czy Polsce grozi „kolorowa rewolucja”? Wewnątrz numeru Romuald Starosielec opisuje w obszernym artykule mechanizm „kolorowych rewolucji”. Kreowane przez wąska grupę aktywistów działającą na podstawie „zamówienia politycznego” faktycznych beneficjentów przewrotu, nie mają spójnej ideologii, żadnego pozytywnego programu gospodarczego czy społecznego a swe prawdziwe cele ukrywają pod sloganami walki o „demokrację”, „prawa człowieka” czy „budowę społeczeństwa obywatelskiego”. Są drobiazgowo zaplanowane i zorganizowane przez całe sztaby fachowców a finansowane głównie przez zewnętrzne ośrodki władzy i oligarchiczne grupy interesów. Poprzez zaprogramowaną destabilizację danego kraju ośrodki te pragną w zglobalizowanym świecie realizować swoje własne interesy.

Pierwszym etapem „kolorowych rewolucji” jest totalne oskarżanie istniejącej władzy, medialne ośmieszanie jej i inicjowanie ruchu protestu z pozycji „wyższości moralnej”. Organizuje się pokojowe demonstracje, które w mediach są przedstawiane jako masowy ruch protestu, mimo że faktyczne zaplecze społeczne ogranicza się często do niewielkich w skali kraju gremiów. Etap drugi, ujawniający przywódcę i angażujący poparcie „autorytetów moralnych” (wszelakich celebrytów), może prowadzić m.in. do zajmowania i okupywania urzędów państwowych. W trzecim etapie dochodzi już do otwartej rewolty zmierzającej do przechwycenia kierownictwa nad resortami siłowymi – policją, wojskiem i służbami specjalnymi. W etapie czwartym, rozstrzygającym o dalszym losie kraju, ujawniane są rzeczywiste powody rewolucji, monopolizuje się całe gałęzie przemysłu i handlu itd. Ale może też dojść wówczas do wojny domowej. Dziś, z punktu widzenia zewnętrznego suwerena, najkorzystniejszy jest układ, w którym Polska jest podzielona na dwa zwalczające się obozy. Wytraca się na skutek tego energia ukierunkowana na rozwój naszego kraju. A różnym zewnętrznym siłom zależy na jego marginalizacji.

Czy to ogólne i „teoretyczne” spojrzenie na sytuację znajduje potwierdzenie w dotyczącej nas bezpośrednio praktyce? Zdaniem prof. Artura Śliwińskiego, wypowiadającego się w tym samym n-rze „Polityki Polskiej”, „kolorowa rewolucja” – inicjowana po to, ażeby zniszczyć i osłabić społeczeństwo, wprowadzić chaos duchowy i materialny, zwiększyć możliwość wpływania na wspólnotę narodową i jej kontrolę – w Polsce już się rozpoczęła. Wspiera ją zorganizowana z wielu kierunków i źródeł piąta kolumna.

W 10/2016 n-rze tygodnika „Niedziela” charakterystyczny tytuł: PO na wojnie. W artykule mowa o tym, że Platforma Obywatelska odgraża się totalną wojną z PIS-em, Grzegorz Schetyna zapowiada walkę z władzą zarówno w kraju, jak i na arenie międzynarodowej. Jak się można przekonać, walka realizowana jest w obydwu obszarach z niezwykłą konsekwencją i zaciekłością…

Ale miało być o kulturze. Bynajmniej, nie jest ona od tych spraw oddalona, lecz z polityką się łączy. Dla środowisk lewicowo-liberalnych, zgodnie ze strategią wypracowaną już przez Antonio Gramsciego, kultura, będąca terenem walki o umysły i poglądy, pełni wręcz rolę strategiczną. Jakie treści i dzieła promować, jakie kwestionować, jakich ludzi – twórców, artystów – lansować, jakich zwalczać, jakimi sposobami wprowadzać wspomniany „chaos duchowy” – to elementy szeroko zakrojonego planu operacyjnego, w którym w Polsce na celowniku znalazł się obecny rząd wraz z kojarzonymi z nim wartościami patriotycznymi i chrześcijańskimi. Nie ulega wątpliwości, że w kształtowaniu powszechnej świadomości ważną rolę odgrywają film i literatura. Weźmy więc pod uwagę pierwsze z brzegu przykłady działań na tychże „odcinkach frontu”.

Próbę zohydzenia narodowych ideałów poprzez zmasowany atak na, traktujący w gruncie rzeczy o honorze, film Jerzego Zalewskiego Historia Roja podjął, reprezentujący „Krytykę Polityczną”, Jakub Majmurek (film ma, być może, jakieś warsztatowe minusy, ale to zupełnie inna kwestia).  Tęskniący za komuną publicysta pisał o tym obrazie jako o „kinie programowej bezmyślności”.

Podczas gali związanej z przyznaniem Nagrody Literackiej Miasta Łodzi im. Juliana Tuwima Jarosławowi Markowi Rymkiewiczowi (który, według lewaków, jako twórca ośmielił się stanąć obecnie po niewłaściwej stronie) należące do kapituły Kinga Dunin i Beata Stasińska nie ograniczyły się do poinformowania o zdystansowaniu się do werdyktu, w którym zostały przegłosowane (a na informacji powinny poprzestać). Druga z wymienionych pań, nie zrażając się tym, że zaczęto ją wygwizdywać, odczytała tasiemcowe oświadczenie protestacyjne, mające nieomal charakter sądowej, jakby wyjętej z czasów stalinowskich, mowy oskarżycielskiej pod adresem poety (na szczęście, ze względu na wiek, nieobecnego). Rządowi też się oberwało…

Zastanowić się na pewno warto, czy „kolorowa rewolucja” tylko nam grozi, czy też już faktycznie trwa…

More from category

III Zlot Poetów

W łódzkim Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 7 przy ul. Minerskiej (w gmachu i na terenie przyszkolnym) [Read More]

Po X konferencji KSD

Archidiecezjalne Wydawnictwo Łódzkie opublikowało książkę zawierającą materiały z X Ogólnopolskiej [Read More]

Lektura dla rodziny

Święta Bożego Narodzenia stały się kanwą niejednego utworu literackiego. Któż z nas nie czytał np. Opowieści [Read More]

Polskie kolędowanie

Kolędowanie to ważny atrybut kulturowy Okresu Bożonarodzeniowego. Dobrze, że w Polsce tradycja wykonywania kolęd [Read More]

W kręgu filmowego dokumentu

Nikt nie ma dziś wątpliwości co do tego, jak ważnym fenomenem kulturowym jest film dokumentalny. A jego specyfika [Read More]

Interesting Sites

    Archives