Czyli ot, taki sobie, prowadzony niesystematycznie, notatnik (kulturalny)
Tuesday September 19th 2017

Szukanie prawdy w sobie

Stowarzyszenie Literackie im. Krzysztofa Kamila Baczyńskiego wydało ostatnio „Przemiany” – tomik wierszy Bogusława Bujały, łódzkiego poety związanego z tymże stowarzyszeniem, założonym w 1990 roku z inicjatywy Joanny Ślósarskiej w celu promowania młodych twórców.

Bogusław Bujała nie był do tej pory poetą zbytnio eksponowanym w prasie, choć opublikował już wcześniej kilka tomików (Nieodpowiedzialnych i postronnych, Sznurowadła i nożyczki, Krystynę oraz nominowaną do nagrody Silesiusa Magdę). O sobie mówi, że na ukształtowanie się jego osobowości istotny wpływ w równym stopniu miała przepełniona miłością atmosfera domu rodzinnego, co rozmaite, okazjonalnie wykonywane zawody (od pomocnika murarza, pielęgniarza psychiatrycznego po tłumacza z języka migowego czy też pilota wycieczek zagranicznych).

Zbiorek Przemiany zawiera 45 utworów poetyckich utrzymanych w konwencji wiersza wolnego. Są te utwory zróżnicowane formalnie, w kilku wypadkach grawitują w stronę prozy poetyckiej i dotykają różnych aspektów kondycji ludzkiej. Autor, zawieszony między przeszłością – bardzo dla niego ważną (bo też ona żywi) – a czasem przyszłym i jeszcze bardziej przyszłym (który nasuwa także pytanie ostateczne o to, jak będzie w tej mokrej ziemi), wplata w ogólną narrację wątki autobiograficzne sięgające nawet czasów szkolnych. Poezja ma więc charakter na wskroś osobisty, ale odnaleźć w niej też można nawiązania do istotnych dla kultury postaci (Zbigniew Herbert) i wydarzeń historycznych, w szczególności okresu Solidarności, gdy prawda i kłamstwo stały się wyraziste jak nigdy. Bujała wie, co to stan samotności, pisze o docieraniu do dna duszy. Potrafi tym bardziej docenić momenty szczęścia, które przez chwilę wydobywa nas z ciemności. Domem i ocaleniem może być kobieta, liczą się przyjaźnie. Gdy większość rzeczy jest pozorna prawdy szuka się w sobie. Na życie składa się również flirt z przyrodą, banalne z pozoru zajęcia w ogrodzie, cennym doświadczeniem staje się ratowanie od śmierci młodziutkiego jeża. Zaś ze słońcem wlewa się w nas wdzięczność i pokora – uczucia fundamentalne, religijne.

Lektura starannie skądinąd wydanego tomiku wymaga od czytelnika skupienia i spokojnego namysłu sprzyjającego współtworzeniu znaczeń. Bujała nie posługuje się stereotypowymi strukturami pojęciowymi, nie odwołuje się do ogranej symboliki i jakichś wytartych skojarzeń. Daleki od deklaratywności, w subtelny sposób sugeruje głębsze niejednokrotnie sensy.

More from category

III Zlot Poetów

W łódzkim Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 7 przy ul. Minerskiej (w gmachu i na terenie przyszkolnym) [Read More]

O służbach specjalnych III RP

 Wojciech Sumliński, znany (i swego czasu najbardziej w Polsce inwigilowany) dziennikarz śledczy, opublikował w tym [Read More]

„Baśnialooki” ciepłem emanujące

Nakładem oficyny Piktor Szlaski i Sobczak wydany został kolejny tomik łódzkiego poety, bibliotekarza i animatora [Read More]

Cześć Marysiu

Zbliża się sezon urlopowy, co dla czytelników książek (w Polsce wciąż jeszcze tacy są) oznaczać może [Read More]

Marszałka Imieniny ze skazą

W tym roku mija sto lat od powstania (z inicjatywy niegdysiejszego Towarzystwa Biblioteki Publicznej w Łodzi) [Read More]

Interesting Sites

    Archives