Czyli ot, taki sobie, prowadzony niesystematycznie, notatnik (kulturalny)
Tuesday September 17th 2019

„Mała ojczyzna” Eweliny Tobiasz

Jedną z najciekawszych spośród 40 pokazanych w Centralnym Muzeum Włókiennictwa prac dyplomowych studentów Akademii Sztuk Pięknych im. Władysława Strzemińskiego był cykl dwunastu obrazów Eweliny Tobiasz. Jest to cykl namalowany w technice akrylowej na płótnie, powstały w Pracowni Malarstwa prowadzonej przez profesora Piotra Stachlewskiego i asystentkę Aleksandrę Kozioł.
Oryginalność – nie waham się użyć tego słowa – rzeczonego projektu polega już na odwadze autorki, by posłużyć się dezawuowaną wciąż przez niektórych reprezentantów „spóźnionej awangardy” konwencją realistyczną. Czymś godnym uznania jest zarazem decyzja dotycząca prezentowanych treści.
Artystka powiedziała mi: – Pracę nad cyklem rozpoczęłam na początku 2014 roku. Z czasem powstała myśl, aby ów cykl stał się pracą dyplomową. Na obrazach ukazuję życie na wsi, ale nie byle jakiej, tylko mojej, którą dobrze znam, z której pochodzę. Osoby przedstawione to zwykle członkowie mojej rodziny. Bliskich mi ludzi postanowiłam przedstawić głownie w trakcie charakterystycznych zajęć. Nieodłączną częścią życia na wsi jest przecież ciągła praca, tam tak już jest, że zawsze jest coś do zrobienia. Z pracą wiążą się różne rytuały. Ukazanie tego wszystkiego było głównym założeniem mego malarskiego działania.
W wyczarowanym pędzlem Eweliny Tobiasz świecie oglądać można rozmaite sytuacje. Honorowe niejako miejsce w cyklu Na mojej wsi… – bo taki jest jego tytuł – zajmuje, będący jednym z największych płócien (120 x 100 cm), Portret rodziców, zainspirowany, być może, pracą związanego częściowo z ekspresjonizmem, niemieckiego twórcy Otto Dixa – Rodzice artysty. I tam, i tu, wyeksponowane mocno na podwójnym portrecie dłonie postaci (dłonie to zawsze dla malarza zadanie odpowiedzialne) wiele mówią o życiu wypełnionym pracą. Warto wymienić tytuły przynajmniej kilku innych dzieł składających się na cykl: W drodze na kartoflisko, Obierająca ziemniaki, Dojenie, Jedzący, Karmiąca, Przy pracy, W szopie, Przy krzyżu.
Na wystawie, w sąsiedztwie niektórych prac malarka umieściła przedmioty pełniące rolę asamblażu. Np. obok mężczyzny z obrazu Przy pracy znalazła się, nawiązująca do treści, deska z wbitym gwoździem, obok Jedzących stanął stół z ceratą tożsamą z tą pokazaną na płótnie.
Malarstwo Eweliny Tobiasz nie może nikogo pozostawić obojętnym. Imponuje walorami warsztatowymi, prawdziwie kreacyjnym kształtowaniem rysunku, koloru, kompozycji, także sugestywnością psychologiczną przedstawionych często w ruchu osób oraz wiążącą się z tym wszystkim ekspresją. Cykl Na mojej wsi… to, niewątpliwie, wypowiedź humanistki wrażliwej na problematykę egzystencjalną, wypowiedź zawierająca też w głębszych pokładach jakiś znak sacrum (choćby we wspomnianym Portrecie rodziców). Jest jeszcze inna kwestia. W czasach, gdy siły lewicowo-kosmopolityczne i związane z nimi centra opiniotwórcze walczą z narodową tożsamością, a dotyczy to także sztuki w różnych jej nurtach, ukazanie przez artystkę jej „małej ojczyzny”, eksponowanie przez nią jej własnych, rodzinnych i środowiskowych korzeni, a więc tego, co składa się na tożsamość indywidualną i wspólnotową, staje się „wartością dodaną” tej twórczości.

More from category

Koncert jazzowej kameralistyki

W wypełnionej po brzegi sali koncertowej Filharmonii Łódzkiej wystąpił Atom String Quartet – znakomity [Read More]

Oleje Biernackiego

W łódzkiej Galerii Re:Medium przy ul. Piotrkowskiej 113 można było oglądać wystawę najnowszych obrazów Andrzeja [Read More]

O sytuacji w Kościele katolickim

W warszawskim Wydawnictwie św. Tomasza z Akwinu ukazała się książka abp. Jana Pawła Lengi pt. Przerywam zmowę [Read More]

Werliński uhonorowany

(przyczynek do historii łódzkiej sceny operowej) Tenor Roman Werliński, były solista Teatru Wielkiego w Łodzi, [Read More]

„Sztuka naiwna” w Willi

W Galerii Willa przy ul. Wólczańskiej eksponowana jest wystawa „sztuki naiwnej” – a ściśle malarstwa ze [Read More]

Interesting Sites

    Archives