Czyli ot, taki sobie, prowadzony niesystematycznie, notatnik (kulturalny)
Monday October 23rd 2017

„Mała ojczyzna” Eweliny Tobiasz

Jedną z najciekawszych spośród 40 pokazanych w Centralnym Muzeum Włókiennictwa prac dyplomowych studentów Akademii Sztuk Pięknych im. Władysława Strzemińskiego był cykl dwunastu obrazów Eweliny Tobiasz. Jest to cykl namalowany w technice akrylowej na płótnie, powstały w Pracowni Malarstwa prowadzonej przez profesora Piotra Stachlewskiego i asystentkę Aleksandrę Kozioł.
Oryginalność – nie waham się użyć tego słowa – rzeczonego projektu polega już na odwadze autorki, by posłużyć się dezawuowaną wciąż przez niektórych reprezentantów „spóźnionej awangardy” konwencją realistyczną. Czymś godnym uznania jest zarazem decyzja dotycząca prezentowanych treści.
Artystka powiedziała mi: – Pracę nad cyklem rozpoczęłam na początku 2014 roku. Z czasem powstała myśl, aby ów cykl stał się pracą dyplomową. Na obrazach ukazuję życie na wsi, ale nie byle jakiej, tylko mojej, którą dobrze znam, z której pochodzę. Osoby przedstawione to zwykle członkowie mojej rodziny. Bliskich mi ludzi postanowiłam przedstawić głownie w trakcie charakterystycznych zajęć. Nieodłączną częścią życia na wsi jest przecież ciągła praca, tam tak już jest, że zawsze jest coś do zrobienia. Z pracą wiążą się różne rytuały. Ukazanie tego wszystkiego było głównym założeniem mego malarskiego działania.
W wyczarowanym pędzlem Eweliny Tobiasz świecie oglądać można rozmaite sytuacje. Honorowe niejako miejsce w cyklu Na mojej wsi… – bo taki jest jego tytuł – zajmuje, będący jednym z największych płócien (120 x 100 cm), Portret rodziców, zainspirowany, być może, pracą związanego częściowo z ekspresjonizmem, niemieckiego twórcy Otto Dixa – Rodzice artysty. I tam, i tu, wyeksponowane mocno na podwójnym portrecie dłonie postaci (dłonie to zawsze dla malarza zadanie odpowiedzialne) wiele mówią o życiu wypełnionym pracą. Warto wymienić tytuły przynajmniej kilku innych dzieł składających się na cykl: W drodze na kartoflisko, Obierająca ziemniaki, Dojenie, Jedzący, Karmiąca, Przy pracy, W szopie, Przy krzyżu.
Na wystawie, w sąsiedztwie niektórych prac malarka umieściła przedmioty pełniące rolę asamblażu. Np. obok mężczyzny z obrazu Przy pracy znalazła się, nawiązująca do treści, deska z wbitym gwoździem, obok Jedzących stanął stół z ceratą tożsamą z tą pokazaną na płótnie.
Malarstwo Eweliny Tobiasz nie może nikogo pozostawić obojętnym. Imponuje walorami warsztatowymi, prawdziwie kreacyjnym kształtowaniem rysunku, koloru, kompozycji, także sugestywnością psychologiczną przedstawionych często w ruchu osób oraz wiążącą się z tym wszystkim ekspresją. Cykl Na mojej wsi… to, niewątpliwie, wypowiedź humanistki wrażliwej na problematykę egzystencjalną, wypowiedź zawierająca też w głębszych pokładach jakiś znak sacrum (choćby we wspomnianym Portrecie rodziców). Jest jeszcze inna kwestia. W czasach, gdy siły lewicowo-kosmopolityczne i związane z nimi centra opiniotwórcze walczą z narodową tożsamością, a dotyczy to także sztuki w różnych jej nurtach, ukazanie przez artystkę jej „małej ojczyzny”, eksponowanie przez nią jej własnych, rodzinnych i środowiskowych korzeni, a więc tego, co składa się na tożsamość indywidualną i wspólnotową, staje się „wartością dodaną” tej twórczości.

More from category

Angela Gheorghiu w Łodzi

Na scenie łódzkiego Teatru Wielkiego, w nadzwyczajnym koncercie wieńczącym obchody 50-lecia  placówki, [Read More]

W kręgu filmowego dokumentu

Nikt nie ma dziś wątpliwości co do tego, jak ważnym fenomenem kulturowym jest film dokumentalny. A jego specyfika [Read More]

Życie seksualne lemingów czyli „ostry” Ziemkiewicz

W zeszłym roku, nakładem lubelskiej Fabryki Słów, wydany został kolejny zbiór felietonów politycznych Rafała [Read More]

Słowo i muzyka u Jezuitów

Już po raz siódmy odbył się w Łodzi Międzynarodowy Festiwal „Słowo i muzyka u Jezuitów”, zorganizowany [Read More]

Rzecz o cierpieniu

W Domu Literatury w Łodzi odbyło się spotkanie z Urszulą Kowalską, autorką wydanego niedawno przez [Read More]

Interesting Sites

    Archives