Czyli ot, taki sobie, prowadzony niesystematycznie, notatnik (kulturalny)
Tuesday September 19th 2017

Dobry czas Bocheńskiej

W łódzkim Muzeum Włókiennictwa można było obejrzeć najlepsze prace dyplomowe studentów Akademii Sztuk Pięknych im. Władysława Strzemińskiego.
Wystawa, zatytułowana Prime Time 2015, uwzględniła 40 dyplomantów wydziałów Grafiki i Malarstwa, Tkaniny i Ubioru, Wzornictwa i Architektury Wnętrz oraz Sztuk Wizualnych. Interesujących propozycji było sporo, ale pragniemy tu skoncentrować się na tym, co zaprezentowała Martyna Bocheńska z Wydziału Grafiki i Malarstwa.
Młoda artystka nie zawahała się m.in. nawiązać do treści religijnych. Główną część jej pracy dyplomowej, przygotowanej pod kierunkiem prof. Sławomira Kosmynki w ramach specjalizacji Projektowanie Grafiki Wydawniczej, stanowi opracowanie typograficzne wybranych Psalmów Dawidowych w przekładzie poetyckim Romana Brandstaettera. Projekt jest autorskim albumem obejmującym 20 psalmów pochodzących z pierwszej księgi piecioksięgu. Każdy tekst umieszczony został na osobnej rozkładówce. Typografia wraz z przesiąkniętymi symboliką ilustracjami tworzy przemyślaną kolorystycznie i kompozycyjnie całość, inspirującą oglądających nie tylko do przeżycia estetycznego, ale i do głębszego przemyślenia poetyckich treści.
Autorka powiedziała mi: – Księgę Psalmów, wybitne dzieło literatury starożytnego Izraela – dzieło, z którego czerpała również kultura chrześcijańska, przekładało wielu polskich pisarzy i poetów. Przekład Brandstaettera, znawcy Biblii, uważam za szczególnie udany. Podjęcie przeze mnie takiego właśnie tematu wyniknęło z zafascynowania pięknem i mądrością tej poezji, służącej też kontemplacji i modlitwie.
Zapewne ów, dojrzały koncepcyjnie i warsztatowo, projekt plastyczny można by uznać za całkowicie wystarczający dla potwierdzenia pełnych kompetencji twórczych autorki, ale prezentowana na wystawie praca dyplomowa Martyny Bocheńskiej ma jeszcze drugą, odmienną w charakterze część. Jest to zestaw siedmiu obrazów powstałych w pracowni malarstwa pod kierunkiem prof. Mikołaja Dawidziuka. Obrazy te, balansujące na granicy figuracji i abstrakcji, wykonane zostały w technice kolażu, łączącej w danym wypadku papier, kalkę i fragmenty wydruków cyfrowych z akwarelą. Jak można się domyślić, główną inspiracją był dla artystki pejzaż. Został on wyabstrahowany z rzeczywistości i swoiście przez wyobraźnię przetworzony. Jak? Mówiąc najprościej – w sposób „radujący oko”. Podobnie, jak w omawianym wcześniej albumie, także w tych jednorodnych stylistycznie obrazach obecne są elementy o znaczeniu symbolicznym. Ale na plan pierwszy wysuwa się pierwiastek ekspresyjny, bezpośrednio oddziałujący na odbiorcę.
Tytuł wystawy Prime Time sugerować ma „najlepszy czas” w biografii młodych artystów, którzy opuszczając mury uczelni i rozpoczynając trudną drogę zawodową są pełni inwencji, mają umiejętności oraz twórczy zapał. To niewątpliwe. Ale przecież będą się oni dalej rozwijać – więc może ten czas jest na razie tylko dobry? W każdym razie na pewno o niejednym z nich niezadługo znów usłyszymy.

More from category

Marszałka Imieniny ze skazą

W tym roku mija sto lat od powstania (z inicjatywy niegdysiejszego Towarzystwa Biblioteki Publicznej w Łodzi) [Read More]

Prawda portretów

W Galerii Kobro mieszczącej się w Akademii Sztuk Pięknych im. Władysława Strzemińskiego można było obejrzeć [Read More]

„Mała ojczyzna” Eweliny Tobiasz

Jedną z najciekawszych spośród 40 pokazanych w Centralnym Muzeum Włókiennictwa prac dyplomowych studentów [Read More]

Sacrum w pejzażu kulturowym

Mieszcząca się w Centrum Informacji Turystycznej przy ul. Piotrkowskiej „Galeria 87” zaprosiła niedawno na [Read More]

Interesting Sites

    Archives