Czyli ot, taki sobie, prowadzony niesystematycznie, notatnik (kulturalny)
Wednesday August 15th 2018

Dekonstrukcja tożsamości

Poznańskie wydawnictwo Zysk i S-ka opublikowało książkę Demokracja limitowana, czyli dlaczego nie lubię III RP autorstwa Bronisława Wildsteina – znanego pisarza, dziennikarza, publicysty „Do Rzeczy” i innych periodyków, redaktora naczelnego Telewizji Republika. Jest to obszerna, ponad pięćset-stronicowa pozycja zawierająca 40 artykułów, z których część ukazała się wcześniej w prasie. Teksty dotyczą najbardziej aktualnych problemów współczesnej Polski, oczywiście z uwzględnieniem kontekstu europejskiego.

Po upadku komunizmu nie zbudowaliśmy nowego, przystosowanego do nowych wyzwań państwa a jedynie sztukujemy i reformujemy PRL-owskie monstrum. Wildstein przypomina, że o kształcie III RP zadecydowała postawa dużej części opozycyjnych elit, które weszły w sojusz z dawną nomenklaturą, licząc na utrzymanie władzy przez długie lata. Zablokowana została dekomunizacja i demokratyzacja a kraj nabrał cech oligarchicznych, z awangardy przemian stając się ariergardą. Tadeusz Mazowiecki – pierwszy niekomunistyczny premier – włączył się w ideologię sprzeciwu wobec radykalnych zmian. Michnik stworzył język polegający na odwróceniu znaczeń – ludzie walczący o dekomunizację, a więc demokratyzację, nazywani byli antykomunistycznymi bolszewikami. Sprzeciwiał się on też przejęciu przez państwo majątku PZPR. Nie udało się doprowadzić do elementarnej sprawiedliwości i ładu moralnego. Pod osłoną rządu Mazowieckiego trwał proces uwłaszczania się nomenklatury. Dawni jej członkowie wymienili totalitarne rządy na dominację ekonomiczną. Wraz ze sprzyjającą jej częścią dawnej opozycji kontrolują poszczególne dziedziny życia zbiorowego. Jednym z celów stało się wyeliminowanie prawicy ze sceny politycznej. Obawa przed narodem i lęk przed rozliczeniem zła komunizmu kazały zakwestionować fundamentalne normy etyczne, niezbędne do budowy jakiejkolwiek wspólnoty i państwa nadającego jej instytucjonalny kształt. Zło komunizmu jest relatywizowane a jego obrońcy nazywani są „patriotami”, „ludźmi honoru”.

Niedawną przeszłość eliminuje się z debaty publicznej, bo prawda o czasach PRL odebrałaby byłym komunistom prawo do pozycji, jaką zajmują. Zamiast oczyszczającego procesu rozliczenia, elity wyrastające z PRL wybrały relatywizację i rozmydlenie jakiejkolwiek odpowiedzialności, postawę niszczącą dla etyki i kultury naszego kraju. Narodziła się strategia obrony – myślowy potworek – zgodnie z którą za PRL odpowiedzialni byliśmy wszyscy jednakowo. Dezawuowana jest zarazem polska tradycja, redukowana do ksenofobii i antysemityzmu, co też ma umniejszyć winę komunistów. Antysemityzm stał się bronią ideologiczną, pałką, którą bez uzasadnienia okłada się wrogów politycznych. Natomiast patriotyzm zrównywany jest z nacjonalizmem.

Polityka historyczna III RP polega na próbie fundamentalnej reorientacji polskiej tradycji a nawet próbie zerwania z nią. Instytucje Unii Europejskiej robią, co mogą, aby zaaplikować Polsce lewicowa kurację. Wspomagają wszelkie działania piętnujące naszą tożsamość. Panuje korupcja. Biurokratyczne regulacje powodują chaos. Zlekceważenie problemu obronności uczyniło kraj niemal całkowicie bezbronnym.

Od traktatu z Maastricht Unia Europejska stała się projektem antydemokratycznym. Ma odbierać władzę państwom suwerennym i przekazywać ją jakiejś bliżej nieokreślonej europejskiej wspólnocie. Władzę sprawują biurokraci niekontrolowani przez żadnego suwerena. Lewicowo-liberalnym prawodawcom wydaje się, że pętając i ograniczając państwo narodowe obezwładniają tkwiącego w nim demona władzy. W rzeczywistości zamiast uwalniać jego mieszkańców, odbierają im uprawnienia i przekazują je w ręce nowej oligarchii, która staje się władzą o tyle potężniejsza, że niekontrolowaną. Rządy polityczno-finansowej oligarchii nazywane są wolnym rynkiem.

Kształt Europy formowany jest przez potężne grupy działające poza demokratycznymi mechanizmami. To one przeprowadzają odgórną kontrkulturową rewolucję, posługując się normami prawa, edukacją i ośrodkami opiniotwórczymi. Jednym z elementów wojny kulturowej jest kampania przeciw pamięci. Koncepcja wspólnych europejskich dziejów ma przezwyciężyć krajowe historie, które trzeba poddać dekonstrukcji, zakwestionowaniu i uśmierceniu. To zarazem droga do unicestwienia narodów, przede wszystkim słabszych. Nam zaleca się emancypowanie się z ograniczających nas dotąd tożsamości – pierwszą z nich jest tożsamość narodowa. Młode charaktery formatuje kultura masowa zgodnie z wzorcem infantylnego konsumenta. Przemysł rozrywkowy to niemal najważniejszy przemysł, gdyż świat ma być jednym wielkim placem zabawy. Naczelnym dogmatem jest równość wszystkiego ze wszystkim, chyba że chodzi o chrześcijaństwo, winne wszelkiego zła. Dominuje liberalno-lewicowa ideologia postępu. Trzeba zniszczyć hierarchie budujące porządek, zrelatywizować wartości, aby równość mogła zatriumfować.

W omówieniu przedstawiam jedynie luźne myśli, gdyż nie byłoby tu możliwe uwzględnienie choćby tylko najważniejszych wątków. A jeśli chodzi o zakres tematów – potrafi Wildstein czytelnika zaskoczyć, na przykład esejem o współczesnym malarstwie. Pisze zaś zawsze w taki sposób, że właściwie trudno się z nim nie zgodzić.

Previous Topic:
Next Topic:

More from category

Sekretne sfery egzystencji

Łódzkie wydawnictwo Piktor opublikowało zbiór opowiadań Bogumiły Kempińskiej-Mirosławskiej pt. Chimera, [Read More]

Fraszki niebłahe

Łódzkie Wydawnictwo Biblioteka opublikowało w bieżącym roku tomik fraszek Witolda Smętkiewicza zatytułowany [Read More]

Niezwyczajne życie patrioty

W Wydawnictwie LTW ukazała się beletryzowana biografia podpułkownika Bolesława Ziemiańskiego, bohaterskiego [Read More]

Film jako baza edukacyjna

Status kulturowego odbiorcy uzyskuje się poprzez trud i pracę, prowadzące do erudycji w sferze tekstualnej i [Read More]

Koncerty ku czci

W Łodzi odbyło się ostatnio kilka koncertów patriotycznych, dedykowanych ważnym postaciom historycznym. Brali w [Read More]

Interesting Sites

    Archives