Czyli ot, taki sobie, prowadzony niesystematycznie, notatnik (kulturalny)
Monday October 23rd 2017

Limeryk dla Olgi Maroszek

po jej występach w Teatrze Wielkim w Łodzi – w Strasznym dworze Moniuszki, Trubadurze Verdiego i Holendrze tułaczu Wagnera

 

Niejedna ma w głosie „groszek” *

Ale nie Olga Maroszek

     Niezwykły jej alt

     Fortunę jest wart

A nie jakieś marne grosze

* ”groszkiem” nazywają muzycy wadliwą emisję głosu, polegającą m.in. na zbyt gęstej wibracji

More from category

Angela Gheorghiu w Łodzi

Na scenie łódzkiego Teatru Wielkiego, w nadzwyczajnym koncercie wieńczącym obchody 50-lecia  placówki, [Read More]

W kręgu filmowego dokumentu

Nikt nie ma dziś wątpliwości co do tego, jak ważnym fenomenem kulturowym jest film dokumentalny. A jego specyfika [Read More]

Życie seksualne lemingów czyli „ostry” Ziemkiewicz

W zeszłym roku, nakładem lubelskiej Fabryki Słów, wydany został kolejny zbiór felietonów politycznych Rafała [Read More]

Słowo i muzyka u Jezuitów

Już po raz siódmy odbył się w Łodzi Międzynarodowy Festiwal „Słowo i muzyka u Jezuitów”, zorganizowany [Read More]

Rzecz o cierpieniu

W Domu Literatury w Łodzi odbyło się spotkanie z Urszulą Kowalską, autorką wydanego niedawno przez [Read More]

Interesting Sites

    Archives