Czyli ot, taki sobie, prowadzony niesystematycznie, notatnik (kulturalny)
Tuesday September 19th 2017

O filmie w relacji z literaturą

 W Radziejowicach, w tamtejszym, malowniczym kompleksie pałacowym, obejmującym m.in. nowoczesny pawilon wystawienniczo-konferencyjny, odbyła się w dniach od 8 do 11 listopada kolejna, XXIV Ogólnopolska Konferencja Filmoznawcza pt. Film w relacji z literaturą w odniesieniu do wymagań podstawy programowej kształcenia ogólnego. Impreza, adresowana głównie do pedagogów szkolnych, a więc polonistów zajmujących się na swoich lekcjach również problematyką filmową (ale także do instruktorów w domach kultury, pracowników kin itp.), przygotowana została, jak zwykle, przez Stowarzyszenie Edukacyjno-Kulturalne „Venae Artis” (główny organizator), Centralny Gabinet Edukacji Filmowej, Pałac Młodzieży im. Juliana Tuwima w Łodzi, Katedrę Mediów i Kultury Audiowizualnej Uniwersytetu Łódzkiego, Łódzkie Centrum Doskonalenia Nauczycieli i Kształcenia Praktycznego, Sieć Kin Studyjnych i Lokalnych Filmoteki Narodowej w Warszawie oraz Warszawskie Centrum Innowacji Edukacyjno-Społecznych i Szkoleń. Inicjatywę wsparł finansowo Polski Instytut Sztuki Filmowej.

Zainteresowanie konferencją i tym razem okazało się ogromne – zupełnie tak samo, jak w ostatnich kilku latach w odniesieniu do edycji radziejowickich, ale i wcześniej, kiedy miejscem sesji były Borki koło Tomaszowa Mazowieckiego. Przyjechało 180 osób. Część z nich trzeba było ulokować w pobliskim hotelu, dając im do dyspozycji autokar. Od strony organizacyjnej wszystko zresztą dopracowane zostało w najdrobniejszych szczegółach, i tu podkreślić trzeba rolę Centralnego Gabinetu Edukacji Filmowej z jego niestrudzoną szefową, Ewą Kanownik.

Autorką koncepcji programowej, identycznie jak w dwudziestu trzech wcześniejszych przypadkach, była inicjatorka całego konferencyjnego cyklu, prof. dr hab. Ewelina Nurczyńska-Fidelska, długoletni kierownik wspomnianej już katedry UŁ. Jako główny cel zgrupowań od samego początku traktowano ulepszanie i wzbogacanie szkolnej praktyki edukacyjnej w zakresie filmologicznym poprzez poszerzanie wiedzy nauczycieli. Temu celowi służyły i służą cztery moduły konferencji, wiążące się ściśle ze zmieniającym się corocznie tematem głównym: wykład, projekcja, analiza filmoznawcza oraz analiza pedagogiczna. W tym roku wprowadzona została pewna modyfikacja formuły: więcej, niż zazwyczaj, przewidzianych zostało projekcji i część z nich odbywała się nie późnym wieczorem, lecz za dnia. Dosłownie w ostatniej chwili, tuż przed rozpoczęciem konferencji, dotarła wiadomość, że z powodów losowych nie przyjedzie profesorskie małżeństwo związane z Uniwersytetem Jagiellońskim – Alicja Helman i Andrzej Pitrus. Zastąpienia ich w zaplanowanych wykładach podjął się prof. Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy dr hab. Piotr Zwierzchowski.

 Rodzaje, gatunki, styl

 I on też właśnie omawiał Rodzaje i gatunki filmowe. Zwrócił uwagę, że w sferze filmowych rodzajów zacierają się granice. W filmie dokumentalnym, który notabene cieszy się rosnącym zainteresowaniem (podobnie, jak reportaż w literaturze), wprowadzane są nierzadko elementy fikcji. Cechy gatunków to m.in. powtarzalność (zmieniają się szczegóły, ale nie wzór), przewidywalność (np. melodramat kończy się źle), dualizm (tego co kulturowe i kontrkulturowe), kumulacyjność (wprowadzanie powtarzających się obrazów), funkcjonalność (polegająca na spełnianiu oczekiwań widzów). Dla obecnych czasów charakterystyczne jest mieszanie się gatunków, trudno o kino gatunkowo czyste, pojawiają się filmy hybrydyczne. Filmoznawcy mają dziś sporo wątpliwości związanych z klasyfikacją. Nie do utrzymania wydaje się podział na kino artystyczne i kino gatunków. Jeśli o gatunki zaś chodzi, odnotować można dwa podejścia. Pierwsze, aprioryczne, zakłada obecność w nich stałego zbioru cech. W drugim, aposteriorycznym, gatunki traktowane są jako zjawiska dynamiczne, zmieniające się. Te zmiany można zaobserwować już choćby w musicalu, który stopniowo zaczął wchodzić w sferę kontestacji. Tym bardziej w westernie, w którym śmierć początkowo była moralnie usprawiedliwiona – w walce wygrywał zawsze „dobry rewolwerowiec”. Gdy w USA nadszedł czas zabójstw politycznych, gdy zaczęła się wojna w Wietnamie, wszystko to odcisnęło piętno na filmie. W westernie moralne kryteria przestały obowiązywać, w walce zaczął wygrywać po prostu skuteczniejszy.

Prof. UŁ dr hab. Tomasz Kłys referował temat Z zagadnień stylu filmowego, zaczynając od scharakteryzowania tzw. chwytu filmowego. To pojedynczy element albo struktura pełniąca w filmie istotną rolę, prowadząca do uniezwyklenia percepcji. Chwyty motywowane są kompozycyjnie, realistycznie, intertekstualnie, bądź estetycznie. Wszystkie są równe w potencjale budowania stylu. Ów zaś stanowi systemowe użycie chwytów w filmie i obejmuje całokształt środków wyrazu. Stanowi jednocześnie cechę narracji danego twórcy. W filmie narracja odbywa się bez narratora, zdarzenia same siebie opowiadają. Z kolei paradygmat wyznaczany jest przez zespół możliwych opcji styli, styczno-technicznych. Paradygmaty ulegają kostnieniu i są przełamywane, gdy stają się constans. Kłys skoncentrował się na omówieniu trzech ważnych stylów kina niemego: ekspresjonizmu (będącego kinem scenografii), impresjonizmu (nastawionego na subiektywizm postaci i narrację asocjacyjną) oraz sowieckiej szkoły montażu (która odznaczała się nieciągłym pokazywaniem przestrzeni i czasu, szybkim rytmem, dużą ilością planów bliskich, traktowaniem zbiorowości jako podmiotu akcji). Wykładowca zilustrował wywody fragmentami filmów, wskazując wpływ tychże stylistyk na kino późniejsze, z postmodernistycznym włącznie. Podkreślił też, że wspaniałą pod względem artystycznym i niepowtarzalną w historii kina syntezą trzech omówionych nurtów był ostatni niemy film Carla Theodora Dreyera z 1928 roku – Męczeństwo Joanny d’Arc.

 Historia i literatura na ekranie

Na Filmowych wizjach epok skupił się prof. Uniwersytetu Gdańskiego dr hab. Krzysztof Kornacki. Istnieje pogląd, że filmów historycznych w gruncie rzeczy nie ma, że są tylko współczesne. Przecież nawet zawodowi historycy przykładają własne miary do historii, która w efekcie staje się konstrukcją, a nie rekonstrukcją. Tym bardziej w filmie mamy do czynienia nie z historią, ale jej interpretacją. Działają tu nie motywacje poznawcze, lecz inne – kulturowe, artystyczne, polityczne, ideologiczne, etyczne, komercyjne etc. Z przeszłości robiony jest aktualny użytek. Taki film to konwencja, do której historia jest dopasowywana. Wprowadzane są wątki i postaci fikcyjne, działa presja fabuły, gatunkowego schematu, nawet społecznego „zamówienia”. Często obraz podporządkowywany jest aktualnej i korzystnej dla władzy polityce historycznej. Konwencjonalizacja wpływa wszakże pozytywnie na rentowność. Natomiast konflikt między wiarygodnością historyczną, prawdą przedmiotową a prawem do ekspresji tłumaczony i usprawiedliwiany jest kategorią licentia poetica. Większość polskich filmów historycznych dotyczy czasów nie wcześniejszych, niż przełom XVIII i XIX wieku. Przeważa tematyka narodowo-wyzwoleńcza i kod romantyczny. Ogólnie, w polskim kinie historycznym dominantę stanowi filmowa wizja a nie epoka. Można nawet zaryzykować twierdzenie o tworzeniu różnych wersji jednego filmu.

Prof. Piotr Zwierzchowski rozwinął z kolei podstawowy dla omawianej konferencji temat Z problemów adaptacji. Na filmową adaptację można spoglądać szeroko, mając na uwadze nie tylko literaturę, ale także muzykę, malarstwo, ostatnio nawet komiksy i gry komputerowe. Skądinąd, ponieważ każdy scenariusz też jest jakąś formą literacką, nie byłaby pozbawiona sensu konstatacja, iż każdy film jest w gruncie rzeczy rodzajem adaptacji. Przywoływany wielokrotnie w kontekście działań adaptacyjnych problem wierności przestaje być problemem. Liczy się przecież samoistny rezultat ekranowy a nie stosunek do pierwowzoru, choć, niewątpliwie, wierność w potraktowaniu fabuły ma znaczenie w wypadku powieści mocno osadzonych w pamięci zbiorowej. W polskim kinie literatura zawsze odgrywała dużą rolę. Ogromna jest liczba zrealizowanych adaptacji, a ponadto pisarze często współpracowali z filmem. Kino na ziemiach polskich bardzo wcześnie sięgnęło po literaturę. W 1911 zekranizowano Dzieje grzechu Stefana Żeromskiego (obraz ten nie zachował się). Później w korzystaniu z literatury istotne okazały się dwa czynniki – chodziło o legitymizację kina, pokazanie, że jest ono sztuką (co, naturalnie, obecne było w myśleniu nie tylko w naszym kraju). Ważną również rolę odegrała chęć walki o rodzimą kulturę. Tuż po II wojnie sięgano chętnie po literaturę, bo ona już przeszła przez cenzurę, była sprawdzona. Potem korzystano zarówno z literatury klasycznej, jak i współczesnej. Wiele wnieśli do tego nurtu tacy reżyserzy, jak Jerzy Kawalerowicz, Andrzej Wajda, Wojciech Jerzy Has (ten ostatni najmocniej przefiltrowywał utwory literackie przez własną wyobraźnię). Dziś szczególnie liczą się pytania dotyczące kryteriów doboru, czy też selekcji tekstów, obiegu dzieł i miejsca, jakie zajmują w kulturze (nieraz coś jest przenoszone w inne obszary kulturowe – było w centrum kultury a staje się mało ważne i na odwrót), i wreszcie pytanie o techniki adaptacyjne (usuwanie lub dodawanie elementów narracji, upraszczanie lub komplikowanie tekstu itp.).

Jak zostało już wcześniej zaznaczone – ważnymi, i korespondującymi z wykładami, punktami konferencji były analizy wyświetlanych filmów. Wypadły interesująco – zarówno te filmoznawcze, jak i pedagogiczne. Wymieńmy choć kilkoro referentów. Dr Bronisława Stolarska z UŁ kompleksowo potraktowała film Zero Pawła Borowskiego, uwzględniając chwyty filmu, ich systemowe użycie a także walor aksjologiczny i metafizyczny obrazu. Dr Kamila Żyto, także z UŁ, omówiła wyczerpująco Bulwar Zachodzącego Słońca Billy Wildera, akcentując wykorzystanie przez reżysera specyfiki kilku gatunków, w tym kina grozy. Kompetentne analizy pod kątem dydaktyki szkolnej zaprezentowali m.in. mgr Danuta Górecka z ŁCDNiKP, mówiąca o Idzie Pawła Pawlikowskiego oraz reprezentujący WCIESiS mgr Arkadiusz Walczak, który zajął się Kaminiami na szaniec Roberta Glińskiego.

 Wieczory z reżyserem i aktorem

 Projekcje i analizy Kamieni na szaniec Glińskiego według książki Aleksandra Kamińskiego poprzedziły spotkanie z reżyserem, poprowadzone przez dr Kamilę Żyto. Moje pojęcie filmu historycznego związane jest z człowiekiem – powiedział na wstępie Gliński – mam na myśli bohatera, który staje wobec wyborów narzuconych mu przez historię. Oczywiście, określony wybór, taka a nie inna decyzja, pociąga za sobą konieczność działania. Zaś formą działania jest nawet brak aktywności, gdyż determinuje go podjęta decyzja. Właśnie w tych kategoriach ujmuję filmy – kontynuował Gliński – zarówno te, które udało mi się zrobić, jak i te, których zrobić się nie udało. Problemem osobnym jest zagadnienie, jak budować postać bohatera historycznego, żeby był zarazem współczesny, zrozumiały, a jego dylematy miały walor komunikatywności. Wypowiedzi te stały się punktem wyjścia do rozmowy o filmie Kamienie na szaniec. Pytania, zadawane także przez uczestników konferencji, dotyczyły sposobu adaptacji powieści Kamińskiego (sposobu wiążącego się, jak przyznał reżyser, z koniecznością eliminacji wieku wątków), dotyczyły konstruowaniu akcji, stosunku bohaterów filmowych do postaci autentycznych itp. Istotne wydały się słowa Glińskiego na temat patriotyzmu: polega on dzisiaj nie na ofierze z własnego życia, ale odpowiedzialności postępowania wynikającej z myśli o przyszłości. I taka postawa też jest w filmie zaznaczona. Kamienie na szaniec spotkały się z zarzutami o szarganie świętości. Jak weszły do kin, to się uspokoiło, a rozmowy z młodzieżą podczas wizyt reżysera w szkołach świadczyły – wedle jego opinii – o pełnej akceptacji.

Wzbogaceniem i urozmaiceniem konferencji stał się też, mający cechy monodramu, spektakl Andrzeja Seweryna Szekspir Forever. Wiadomo, że genialny poeta i dramaturg angielski wielokrotnie inspirował filmowców. Tym razem można było obejrzeć prezentację szekspirowskich tekstów głównie w tłumaczenia Piotra Kamińskiego, obejmującą monologi ze sztuk teatralnych (m.in. Henryka IV, Ryszarda III, Tymona Ateńczyka, Jak wam się podoba), oraz wybrane sonety (te były czytane). Poetyckie strofy przedzielone zostały sekwencjami improwizowanymi, stanowiącymi komentarz własny Seweryna oraz okazję do dialogu z publicznością. Warszawski aktor dał, przede wszystkim w monologach, prawdziwy koncert gry, przekonał, że dysponuje niezwykle szerokim wachlarzem środków wyrazowych, sugestywnych i adekwatnych do skrajnie różnych stanów emocjonalnych. Wszelako w odniesieniu do odcinków improwizowanych można już mówić nie tylko o niekoniecznie ważkiej treści, ale i niepotrzebnym naddatku aktorstwa, stanowiącego popis grawitujący w stronę pretensjonalności. Seweryn sprowokował jedną ze słuchaczek do przeczytania słynnego monologu Hamleta, chcąc – co niedwuznacznie dał do zrozumienia – wykazać, że ktoś niebędący aktorem absolutnie nie będzie w stanie sprostać zadaniu. Jednak ku zaskoczeniu, satysfakcji i radości wszystkich widzów okazało się, że nauczycielka (Małgorzata Wiśniewska z Warszawy) potrafiła z dużą kulturą wykonawczą, wprost znakomicie, ten monolog przedstawić.

Organizatorzy przewidzieli jeszcze jedną, dodatkową atrakcję – przygotowaną przez WCIESiS a sprzyjającą twórczej integracji, bo polegająca na działaniu w grupach, grę edukacyjną Radziejowice w obiektywie, dotyczącą, najogólniej biorąc, zastosowania filmu w różnych dziedzinach nauczania.

Z każdym rokiem Ogólnopolska Konferencja Filmoznawcza pomnaża swój dorobek. Dawniej borkowe, obecnie radziejowickie zajęcia wzbogacają kompetencje pedagogów, co szybko przekłada się na wiedzę uczniów. Rodzą się nawet specjalne inicjatywy. Na przykład jedna z uczestniczek konferencji, vice dyrektor Zespołu Szkół im. Żołnierzy AK w Makowie Mazowieckim, Wiesława Kowalczyk, spowodowała stworzenie w „swojej” placówce przedmiotu uzupełniającego dla licealistów po nazwą Edukacja filmowa. Najkrócej można więc powiedzieć – kultura polska zyskuje.

Previous Topic:

More from category

III Zlot Poetów

W łódzkim Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 7 przy ul. Minerskiej (w gmachu i na terenie przyszkolnym) [Read More]

Po X konferencji KSD

Archidiecezjalne Wydawnictwo Łódzkie opublikowało książkę zawierającą materiały z X Ogólnopolskiej [Read More]

Lektura dla rodziny

Święta Bożego Narodzenia stały się kanwą niejednego utworu literackiego. Któż z nas nie czytał np. Opowieści [Read More]

Polskie kolędowanie

Kolędowanie to ważny atrybut kulturowy Okresu Bożonarodzeniowego. Dobrze, że w Polsce tradycja wykonywania kolęd [Read More]

W kręgu filmowego dokumentu

Nikt nie ma dziś wątpliwości co do tego, jak ważnym fenomenem kulturowym jest film dokumentalny. A jego specyfika [Read More]

Interesting Sites

    Archives