Czyli ot, taki sobie, prowadzony niesystematycznie, notatnik (kulturalny)
Wednesday August 15th 2018

Koncert ukraińsko-polski

W Muzeum Miasta Łodzi odbył się koncert kameralny zorganizowany przez Międzynarodową Fundację Muzyczną im. Artura Rubinsteina pod patronatem ambasady Ukrainy oraz wojewody łódzkiego, Jolanty Chełmińskiej. Wystąpiły dwie młode laureatki konkursów muzycznych: odbywająca podyplomowe studia w łódzkiej Akademii Muzycznej pianistka i kompozytorka Olena Szewczenko z Ukrainy oraz kończąca studia magisterskie w tej uczelni, skrzypaczka Joanna Mydłowska, grająca od pewnego czasu z Ukrainką w Dell’Est Duo.

Pierwszą część wieczoru wypełniły kompozycje fortepianowe – najpierw trzy autorstwa Oleny Szewczenko, charakteryzujące się nowoczesnym językiem dźwiękowym a zarazem nawiązujące mniej lub bardziej wyraźnie do ukraińskiego folkloru. Rozpoczęło koncert prawykonanie wirtuozowskiego Ukraińskiego scherza, poświęconego pamięci wybitnego ukraińskiego malarza, poety i powieściopisarza, Tarasa Szewczenki (w dwusetną rocznicę urodzin). Warto przypomnieć, że twórca ten, aresztowany za przynależność do tajnego bractwa Cyryla i Metodego, został przymusowo wcielony do wojska i wysłany do Nowopietrowska, gdzie zaprzyjaźnił się z polskimi zesłańcami.

Niezwykle ekspresyjna, wręcz ekstatyczna w wyrazie okazała się muzyka do wystawionego w Charkowie spektaklu Idiota według powieści Fiodora Dostojewskiego. Próbę skrzyżowania elementów późnobarokowej muzyki francuskiej z narodową ukraińską stanowiły z kolei dynamiczne Ukraińskie wariacje na temat Rameau. Następnie Olena Szewczenko wykonała w sposób błyskotliwy technicznie, a zarazem silnie emocjonalny, utwory Sergiusza Rachmaninowa: popisową Etiudę a-moll z op. 39 oraz – wyraźnie podkreślając wewnętrzne kontrasty dzieła – II Sonatę b-moll.

Po przerwie można było wysłuchać arcydzieła światowej kameralistyki – czteroczęściowej Sonaty A-dur na skrzypce i fortepian Cesara Francka, kompozycji, podobnie jak Sonata h-moll Liszta, monotematycznej, a więc wyrastającej z jednego pomysłu muzycznego. Skrzypaczka grała pięknym dźwiękiem i ze świadczącym o dużej muzykalnosci frazowaniem, choć interpretację w sensie całościowym trudno może byłoby określić mianem dojrzałej – w kilku momentach czuło się w partii skrzypiec jakby pewien opór materii. Niemniej współdziałanie obu artystek, m.in. dialogowanie w ostatniej, opartej na kanonie części Sonaty, zasłużyło na pełne uznanie.

Występ został ciepło przyjęty przez publiczność. Na bis zabrzmiała jedna z części Sonaty na skrzypce i fortepian Oleny Szewczenko.

More from category

Pracę traktuję jako misję

Rozmowa z Tomaszem Krupą, pedagogiem Zespołu Szkół Specjalnych Nr 2 w Łodzi    Janusz Janyst – Jest [Read More]

Big-band Teatru Muzycznego

Teatr Muzyczny w Łodzi zaprosił na pierwszy koncert z planowanej serii „Klasycy big-bandu”.  Bohaterem [Read More]

Nietoperza lot niewysoki

Już po raz siódmy w historii łódzkich scen muzycznych wystawiona została Zemsta nietoperza. Ta ceniona powszechnie [Read More]

Staram się poszerzać swoje umiejętności

Rozmowa z Marzeną Konowalską – śpiewaczką, organistką, autorką pieśni religijnych Janusz Janyst – Ma [Read More]

Film jako baza edukacyjna

Status kulturowego odbiorcy uzyskuje się poprzez trud i pracę, prowadzące do erudycji w sferze tekstualnej i [Read More]

Interesting Sites

    Archives