Czyli ot, taki sobie, prowadzony niesystematycznie, notatnik (kulturalny)
Sunday September 23rd 2018

Muzyk i poeta

Ośrodek Kultury „Rondo” wydał zbiór wierszy Pawła Kuleczki. Autor to przede wszystkim wszechstronny i bardzo aktywny muzyk, absolwent Akademii Muzycznej im. Grażyny i Kiejstuta Bacewiczów na wydziałach Wychowania Muzycznego oraz Wokalno-Aktorskim. Jest organistą w kościele p,w. Wniebowstąpienia Pańskiego. Wcześniej dorywczo pełnił posługę organisty w kościołach Matki Boskiej Zwycięskiej, Dobrego Pasterza, Środowisk Twórczych, Podwyższenia św. Krzyża a nawet w Archikatedrze.

Kuleczka gra też na fortepianie, skrzypcach i akordeonie. Jako śpiewak wystąpił już podczas obchodów tysiąclecia Chrztu Polski w Częstochowie. W roli śpiewającego aktora moszna go usłyszeć w teatrach muzycznych i na estradach – nie tylko w Polsce. Udziela się ponadto w zespole wokalnym Canto Sonoro i chórze Uniwersytetu Łódzkiego. Od kilku dekad jest skrzypkiem w Kapeli Bałuckiej. Związany jest zarazem z grupą literacką „Centauro” – pisze wiersze i prozę, również teksty piosenek. Tworzy oprawę muzyczną do przedstawień. Własne teksty i muzykę wykorzystywał w spektaklach przez siebie reżyserowanych. Co kilka lat jeździ do Kanady i tam bierze udział w sztukach wystawianych przez jego brata, Michała, popularyzatora kultury polskiej na obczyźnie.

Wspomniany zbiór wierszy zatytułowany jest Wstęp czyli Chili. W czterdziestu drobnych utworach poetyckich autor odnosi się do różnych aspektów rzeczywistości. Przeważają wszakże spostrzeżenia i refleksje egzystencjalne, Mają one charakter ogólny (i nie znam tego „co na mnie czeka”/ i nie wiem kiedy wypowiem „amen”), ale też wiążą się z relacjami międzyludzkimi (samotność towarzyszy twórcom/ com niekiedy odczuł), funkcjonowaniem w świecie zawodowym (uparcie tworzę „image”, „postać”), dotyczą tego, co w życiu prywatnym najważniejsze (znajdujemy/ w swych ramionach/ siebie…/ na zawsze). Nie wszystkie wiersze są tematycznie poważne. Poza tymi, w których autor „rozlicza się” z losem, w których dotyka bliskiej mu sfery sztuki, są też żartobliwe drobiazgi, jak choćby zamykająca antologię Legenda powstania nazw rzeczek/strug-strumieni łódzkich.

Twórca nie ma już złudzeń co do tego, że wchodzi w jesień życia. Jednak jego optymizm, przejawiający się m.in. właśnie w ujętym w formę poetycką pisarstwie, każe mu traktować ten okres nie tylko jako porę rozliczeń i podsumowań, ale i czas uśmiechu oraz, co równie ważne, nowych planów.

Previous Topic:

More from category

„Biuletyn IPN” o Łodzi

Ukazał się kolejny, czerwcowy numer reaktywowanego „Biuletynu IPN – pisma o najnowszej historii Polski”. [Read More]

Pracę traktuję jako misję

Rozmowa z Tomaszem Krupą, pedagogiem Zespołu Szkół Specjalnych Nr 2 w Łodzi    Janusz Janyst – Jest [Read More]

Film jako baza edukacyjna

Status kulturowego odbiorcy uzyskuje się poprzez trud i pracę, prowadzące do erudycji w sferze tekstualnej i [Read More]

Rozśpiewany festiwal

Ważny dla kultury muzycznej i mający ogólnopolski zasięg Łódzki Festiwal Chóralny Cantio Lodziensis odbył się [Read More]

Koncerty ku czci

W Łodzi odbyło się ostatnio kilka koncertów patriotycznych, dedykowanych ważnym postaciom historycznym. Brali w [Read More]

Interesting Sites

    Archives