Czyli ot, taki sobie, prowadzony niesystematycznie, notatnik (kulturalny)
Saturday January 20th 2018

Sumliński ujawnia

Niespełna dwa lata temu pisałem o książce Wojciecha Sumlińskiego Z mocy bezprawia, dotyczącej haniebnej prowokacji służb specjalnych, mającej zdyskredytować kierowaną przez Antoniego Macierewicza Komisję Weryfikacyjną Wojskowych Służb Informacyjnych. Właśnie ukazała się kolejna książka Sumlińskiego – Z mocy nadziei, stanowiąca po części kontynuację tamtej.

Prowokacja z 2008 roku, w którą bezpośrednio zaangażowany był ówczesny marszałek sejmu, Bronisław Komorowski (ochraniający WSI, mimo że zajmowały się działaniami przestępczymi), polegała w pierwszym etapie na oszczerczym oskarżeniu Sumlińskiego o płatną protekcję, aresztowaniu go i spowodowaniu śmierci zawodowej (osaczony dziennikarz śledczy, mając przeciw sobie m.in. prokuraturę i wykazujące skrajną nikczemność służby specjalne, doprowadzony został do próby samobójczej). Ujawniająca polskie bezprawie poprzednia książka zawierała też szczegóły dotyczące zamordowania księdza Jerzego Popiełuszki (na wyjaśnienie tej zbrodni nigdy nie było zgody, zmierzający w stronę odsłonięcia tajemnic prokurator Andrzej Witkowski został od śledztwa odsunięty).

W książce Z mocy nadziei (W-wa 2013) Sumliński powraca do wydarzeń sprzed sześciu lat, głównie w kontekście zagadkowej śmierci pułkownika WSI, Leszka Tobisza, prawdopodobnie zamordowanego z obawy przed jego zeznaniami, mogącymi zaszkodzić różnym ważnym osobom. Pojawia się też wiele innych tematów, np. casus Bronisława Komorowskiego, który jako marszałek sejmu spotykał się z dwoma oficerami WSI, odnośnie których podejrzewał, że przynajmniej jeden z nich może być powiązany z rosyjskim wywiadem – celem spotkań było wykradzenie przez oficerów dokumentu stanowiącego najpilniej strzeżoną tajemnicę państwową – Aneksu do Raportu Komisji Weryfikacyjnej WSI (Komorowski bał się obciążających go, a znajdujących się prawdopodobnie w Aneksie, materiałów). Sumliński zauważa, że w praworządnym kraju polityk byłby za to skazany na polityczny niebyt, ale w Polsce, po wyciszeniu sprawy przez dyspozycyjne media, został wybrany na prezydenta.

Autor pisze następnie o rozwijającej przestępczą działalność pod nadzorem WSI fundacji „Pro Civili”,, mającej też taką cechę, że ci, którzy za dużo się o niej dowiedzieli, źle kończyli. Można z książki wiele wyczytać o wzajemnych powiązaniach polityków, służb specjalnych i mafii, o sterowaniu medialnymi manipulacjami przez specsłużby, traktujące społeczeństwo jako bezwolną masę o ograniczonej świadomości a prawo jako rzecz dla innych. Sumliński analizuje konsekwencje zaniechania lustracji – wiele osób mających wpływ na kluczowe dla kraju decyzje żyje w strachu przed ujawnieniem przeszłości i zachowuje się jak bezwolne kukły pociągane za sznurki. Osobny rozdział poświęcony został księdzu Stanisławowi Małkowskiemu, bezkompromisowemu duszpasterzowi, który miał być zamordowany przed księdzem Jerzym Popiełuszką.

Wątek zabójstwa kapłana „Solidarności” również jest podjęty. Sumliński podkreśla, że wysiłki decydentów skupiły się na ukrywaniu i fałszowaniu faktów – kilkunastu świadków zginęło w tajemniczych okolicznościach a proces w Toruniu był fikcją na użytek opinii publicznej. Zbrodni, którą zamierzano pierwotnie przypisać opozycji i grupie duchownych, nie dokonało w istocie „czterech samotnych szaleńców”. 19 października 1984 roku za samochodem porywaczy księdza Popiełuszki cały czas podążały monitorujące sytuację dwa inne samochody z sześciorgiem znanych dziś z nazwiska funkcjonariuszy WSW. Są świadkowie, że zwłoki księdza wrzucone zostały do Wisły po aresztowaniu grupy Piotrowskiego. Ostatecznie jednak frontalna rozprawa z opozycją, mająca nastąpić po tej prowadzonej na szeroką skalę operacji, została wyhamowana. Ujawnienie i postawienie przed sądem „ekipy Piotrowskiego” posłużyło jako uwiarygodnienie komunistycznej władzy w kontekście rysującej się już jesienią 1984 roku koncepcji „okrągłego stołu” przewidującej wprowadzenie w życie stworzonego przez ludzi wojskowych służb specjalnych PRL (przy aprobacie odpowiednio dobranej części opozycji) układu mającego stać się rdzeniem struktury gospodarczej III RP. Część typowanych do rozmów opozycjonistów była zresztą szantażoana możliwością pojawienia się esbeckich akt obciążających ich. Wszystko to – jak konstatuje Sumliński – pokazuje, że III RP ufundowana została na zbrodni i spirali kłamstw.

Z mocy nadziei zawiera ponadto wspomnieniowe wątki prywatne i ogólniejsze refleksje – o kłamstwie przenikającym polską rzeczywistość, o tym, że wszystko, co najważniejsze rozgrywa się za kurtyną, że sprawiedliwość znika, są wobec prawa równi i równiejsi, że tak wielu widzi tak niewiele a świat normalnych ludzi umiera…

Książka w Łodzi promowana była, z udziałem autora, na spotkaniu zorganizowanym przez Księgarnię Wojskową.

More from category

Niezwyczajne życie patrioty

W Wydawnictwie LTW ukazała się beletryzowana biografia podpułkownika Bolesława Ziemiańskiego, bohaterskiego [Read More]

Film jako baza edukacyjna

Status kulturowego odbiorcy uzyskuje się poprzez trud i pracę, prowadzące do erudycji w sferze tekstualnej i [Read More]

Koncerty ku czci

W Łodzi odbyło się ostatnio kilka koncertów patriotycznych, dedykowanych ważnym postaciom historycznym. Brali w [Read More]

Myślę, że moim powołaniem jest psychologia

Rozmowa z Marią Michalską – szesnastoletnią łodzianką, autorką powieści Cześć Braciszku wydanej przez [Read More]

III Zlot Poetów

W łódzkim Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 7 przy ul. Minerskiej (w gmachu i na terenie przyszkolnym) [Read More]

Interesting Sites

    Archives