Czyli ot, taki sobie, prowadzony niesystematycznie, notatnik (kulturalny)
Saturday January 20th 2018

Kolędowanie w Teatrze Wielkim

W łódzkim Teatrze Wielkim poza operami, ale także operetkami, musicalami i baletami, prezentowane są nieraz koncerty. Na wieczór typowo świąteczny zaprosiła ta reprezentacyjna placówka kulturalna w drugiej połowie grudnia. Był to koncert kolędowy z udziałem trzech grup artystycznych: liczącego około pięćdziesięciu osób chóru operowego, orkiestry teatralnej pełniącej w danym wypadku rolę akompaniującą, oraz, w drugiej części spotkania, również chóru dziecięcego działającego od niedawna przy Teatrze Wielkim. Dyrygował całością stały chórmistrz łódzkiej opery i kierownik obu formacji wokalnych, Waldemar Sutryk, który stojąc w kanale orkiestrowym próbował jednocześnie realizować zadania konferansjerskie, m.in. uporczywie (acz bez skutku) zachęcał publiczność do wspólnego śpiewania.

Najpierw chór „dorosły” wykonał kilkanaście tradycyjnych kolęd polskich, takich jak Anioł pasterzom mówił, Wśród nocnej ciszy, Dzisiaj w Betlejem. W kilku wypadkach (np. w kolędzie Gdy śliczna Panna) wyłaniane były z zespołu solistki. Interpretacje mogły się podobać, jeśli nie brać pod uwagę za głośnej w wielu momentach gry orkiestry.

Nieliczne kolędy zaśpiewane zostały a cappella. Wtedy najlepiej można było ocenić aktualną kondycję chóru, pracującego od dwóch sezonów pod nowym kierownictwem. Dopracowania wymaga zapewne spójność brzmienia, przede wszystkim zwrócić trzeba uwagę na dźwiękowe wyrównanie głosów męskich (dwóch chórzystów – jeden z tenorów i jeden z basów – wyraźnie „wybijało się”).

Wespół z chórem dziecięcym, który dołączył po przerwie, wykonano m.in. kolędy zagraniczne oraz popularne, głównie amerykańskie, piosenki Bożonarodzeniowe. Zamysł był, jak się powiada, sympatyczny, tyle że ów dziecięcy ansambl odbiega wyraźnie swym poziomem od chórów szkół muzycznych – brakuje mu odtwórczej precyzji a kilkoro dzieci wytypowanych do śpiewania „partii solowych” miało niemałe problemy intonacyjne i trudności z utrzymaniem rytmu. Tak czy owak udało się stworzyć prawdziwie świąteczny nastrój a publiczność sprawiała wrażenie usatysfakcjonowanej.

More from category

Staram się poszerzać swoje umiejętności

Rozmowa z Marzeną Konowalską – śpiewaczką, organistką, autorką pieśni religijnych Janusz Janyst – Ma [Read More]

Film jako baza edukacyjna

Status kulturowego odbiorcy uzyskuje się poprzez trud i pracę, prowadzące do erudycji w sferze tekstualnej i [Read More]

Rozśpiewany festiwal

Ważny dla kultury muzycznej i mający ogólnopolski zasięg Łódzki Festiwal Chóralny Cantio Lodziensis odbył się [Read More]

Koncerty ku czci

W Łodzi odbyło się ostatnio kilka koncertów patriotycznych, dedykowanych ważnym postaciom historycznym. Brali w [Read More]

Muzyka i taniec dopełniają się

Rozmowa z Katarzyną Zielińską, flecistką i tancerką salsy   Janusz Janyst: – Jean Paul napisał [Read More]

Interesting Sites

    Archives