Czyli ot, taki sobie, prowadzony niesystematycznie, notatnik (kulturalny)
Thursday March 21st 2019

Chmielewski

Odszedł Tadeusz Chmielewski, jeden z najlepszych łódzkich pianistów. Szczególnie bliska mu była twórczość Fryderyka Chopina. Jako solista, kameralista i aktywny przez długie lata pedagog brał na warsztat (także ten pedagogiczny) utwory rozmaitych kompozytorów, jednak właśnie muzyka naczelnego u nas artysty (by zacytować określenie Norwida) miała dla niego wyjątkowe znaczenie. Wykonywał ją często. Pamiętam kilka jego występów z najlepszego okresu – interpretacje były, rzeczywiście, bardzo interesujące. Nieprzypadkowo też przez 10 lat kierował Towarzystwem im. F. Chopina w Warszawie, prowadził zorganizowany przez siebie Międzynarodowy Kurs Interpretacji Chopinowskiej w Białymstoku, był członkiem zespołu ekspertów dopuszczających pianistów do udziału w warszawskich Konkursach Chopinowskich. W Łodzi promował twórczość autora mazurków m.in. poprzez stworzenie konkursów Chopinowskich dla młodych wykonawców. Studenci bądź też absolwenci jego klasy uczestniczyli w konkursach Chopinowskich w Warszawie, Antoninie, Mariańskich Łaźniach, na Majorce.

Niewątpliwie, Chopin stanowił dla Chmielewskiego wyrazisty znak polskości. Czując silny związek z muzyczną tradycją, dążył wszelako Chmielewski (zarówno w grze własnej, jak i swych studentów) do uwzględniania atrybutów nowoczesnego stylu wykonawczego, takich jak dogłębne wnikanie w fakturę w celu wydobywania niuansów i bogactwa brzmienia, podkreślanie samodzielności lewej ręki, zaznaczanie przebiegu melodycznego linii basu, zwracanie uwagi na dodatkowe plany dźwiękowe i głosy kontrapunktyczne, uwypuklanie struktury harmonicznej. Miał jednocześnie świadomość, że w budowaniu interpretacji równie ważne są postulaty prostoty i jasności, jak też osobiste, emocjonalne podejście do wykonywanego dzieła, Powiedział mi kiedyś, że trzeba grać całym swym sercem i uczuciem, z miłością i zachwytem dla muzyki.

W grze na fortepianie istotna zarazem była dla niego rola intelektu. Gdy ćwierć wieku temu zrobiłem z nim wywiad dla łódzkiego tygodnika „Odgłosy”, materiał ten zatytułowałem Myśleć i grać, bowiem w rozmowie ta właśnie kwestia została mocno zaakcentowana. Mój rozmówca podkreślał, że aby wcielić w życie spójną koncepcję interpretacyjną, najpierw trzeba ją bardziej analizować myślowo, aniżeli wypróbowywać dotykając palcami klawiatury.

Niewątpliwie, cennym jego poglądem było też i to, że – jak twierdził – w dobie coraz to nowych odkryć i wynalazków, w okresie niebywałego wręcz rozwoju techniki a także mnożenia środków przekazu informacji, które kierują zainteresowania młodzieży w dużym stopniu na techniczną stronę życia, należy, tak jak było dawniej, dążyć u artysty do rozwoju duchowej i emocjonalnej sfery osobowości.

Chmielewski miał swoje artystyczne wzorce. Bardzo sobie cenił sztukę wykonawczą pianistów tej rangi, co Argerich, Perahia, Katsaris, Kissin, Aszkenazi, Ringeissen, Bunin, Kenner, Zimerman i – oczywiście – Rubinstein (a urodził się ponoć w tym samym domu przy ul. Południowej, co patron naszej filharmonii).

Osobny i nader ważny rozdział jego pianistycznej aktywności stanowiła – o czym wszyscy dobrze wiemy – kameralistyka. W rozmowie z nim, przygotowanej przeze mnie nie tak dawno dla „Kultury i Biznesu” na temat jego długoletniej współpracy z Wandą Wiłkomirską (współpracy trwającej, z ośmioletnią przerwą wymuszoną przez stan wojenny, 32 lata), powiedział, wyraźnie kojarząc pod względem warsztatowym sferę kameralistyki z grą indywidualną: – Zawdzięczam Wandzie wielką przygodę swojego życia. Uprawiana wspólnie kameralistyka bardzo mnie również wzbogaciła jako solistę.

More from category

Pełnię posługę jako organistka

Rozmowa z Agnieszką Dobroń – organistką i klawesynistką JANUSZ JANYST: – Czy funkcję organistki, którą [Read More]

Oleje Biernackiego

W łódzkiej Galerii Re:Medium przy ul. Piotrkowskiej 113 można było oglądać wystawę najnowszych obrazów Andrzeja [Read More]

Szydłowskie kolędowanie

Już po raz osiemnasty Gimnazjum im. Marii Konopnickiej w Szydłowie opodal Piotrkowa Trybunalskiego urządziło – [Read More]

„Sztuka naiwna” w Willi

W Galerii Willa przy ul. Wólczańskiej eksponowana jest wystawa „sztuki naiwnej” – a ściśle malarstwa ze [Read More]

Rok Grażyny Bacewicz

W roku 2019 przypada 110. rocznica urodzin i 50. rocznica śmierci Grażyny Bacewicz, o której mówiono niegdyś, że [Read More]

Interesting Sites

    Archives