Czyli ot, taki sobie, prowadzony niesystematycznie, notatnik (kulturalny)
Tuesday September 19th 2017

Chóry w kościele Jezuitów

 Dwa interesujące, chóralne koncerty religijne odbyły się w kościele pw. Najświętszego Serca Jezusa w ramach IV Międzynarodowego Festiwalu „Słowo i Muzyka u Jezuitów”. Była to zresztą jedynie część festiwalowej oferty.

Impreza, reaktywowana po kilkuletniej przerwie, a ciesząca się już dawniej dużym zainteresowaniem łodzian, ma się teraz odbywać dwa razy w roku. Dyrektorem festiwalu jest o. proboszcz Kazimierz Kubacki SJ, kierownictwo organizacyjne sprawuje o. Józef Łągwa SJ (który powrócił właśnie do parafii jezuitów po kilkuletnim okresie pełnienia obowiązków duszpasterskich na Wybrzeżu), zaś kierownictwa artystycznego podjęła się Bożenna Krasnodębska.

Na inaugurację przewidziano występ Zespołu Pieśni i Tańca „Śląsk” (zespołu świętującego w tym sezonie swoje 60-lecie), a ściśle reprezentujących tę formację chóru i orkiestry pod dyrekcją Krzysztofa Dziewięckiego.

Ślązacy” nie po raz pierwszy przyjechali do tej świątyni. Tym razem zaprezentowali program pt. Santo Subito, który obejmował dwie części. Pierwszą stanowiły religijne pieśni – zarówno kościelne, popularne (np. Bóg jest miłością,Po górach, dolinach, Barka), jak i należące w wersji pierwotnej do kręgu liryki wokalnej (Ave Maria Schuberta). Druga część występu zawierała fragmenty mszy i oratoriów różnych twórców ułożone tak, że tworzyły logiczny ciąg. Poza sekwencjami z dzieł dobrze znanych melomanom, by wymienić Requiem Mozarta (zabrzmiała m.in. liryczna Lacrimosa), lub Mesjasz Händla (porywające szlachetnym patosem Alleluja), uwzględniono też fragmenty kompozycji rzadko w Polsce wykonywanych, jak np. Requiem Gosseca – w tym zresztą wypadku efektowne Confutatis zaimponować mogło techniczną precyzją chóralnego śpiewu non legato.

Chór we wszystkich utworach, także polifonicznych, spisał się znakomicie. Mimo że, jak mi powiedziano, prawie każdy chórzysta ma predyspozycje solistyczne, to jednak w zespole osiągnięte jest idealne wyrównanie brzmieniowe, nikt się „nie wybija”. Na uznanie zasługują też inne współczynniki interpretacji. Ciekawie wypadło prawie dziesięcioro wyłanianych kolejno z chóru faktycznych solistów, wykonujących w niektórych punktach programu partie pierwszoplanowe, w tym w duecie i ansamblu.

Bardzo dobrze grała orkiestra, i to w równym stopniu sekcja smyczkowa, co perkusyjna i dęta (ta ostatnia doskonale brzmiała np. w Händlowskim Alleluja). Owacja dla „Śląska” była w pełni zasłużona.

Drugi z odnotowywanych tu koncertów poświęcony został w całości utworom Krzysztofa Pendereckiego. Twórca ten jest jedym z najwybitniejszych, współczesnych kompozytorów polskich. Działa też jako dyrygent. Ma ogromny i wszechstronny dorobek artystyczny, doceniany na całym świecie. Był rektorem Akademii Muzycznej w Krakowie, potem dyrektorem artystycznym Filharmonii Krakowskiej. Wykłada w uczelniach zagranicznych. Otrzymał wiele doktoratów honoris causa i prestiżowych nagród. W tym roku obchodzi 80. urodziny. Organizatorom Festiwalu „Słowo i Muzyka u Jezuitów” udało się zaprosić Jubilata jako gościa honorowego, natomiast jego muzykę zaprezentował renomowany Polski Chór Kameralny „Schola Cantorum Gedanensis” pod dyr. Jana Łukaszewskiego.

Jak wiadomo, w pierwszym okresie twórczości Penderecki był awangardzistą, potem zszedł na pozycje bardziej zachowawcze, skłaniając się w stronę neoromantyzmu i ekspresjonizmu. Nie zaskoczyło wiec, że wykonane na wstępie wcześniejsze kompozycje (Sicut locutus est, Veni Creator, Iże Cheruwimy) okazały się najbardziej radykalne pod względem języka muzycznego. Dominowała atonalna chromatyka i mocno dysonujące współbrzmienia (sekundowe). Precyzja intonacyjna chóru mogła zaimponować.

Poszczególne ogniwa sześcioczęściowej Missa brevis powstawały w różnych latach i może dlatego dzieło nie jest jednorodne. Np. śpiewane tylko przez żeńską część zespołu Sanctus i Benedictus grawitują w stronę tonalności. Chór miał tu okazję do ukazania bogatych możliwości w zakresie dynamiki i budowania nastroju.

Ciekawie pod względem kolorystycznym wypadł Kadisz na chór męski. Dopełniły koncert również charakteryzujące się blaskiem interpretacyjnym Benedictum Dominum oraz O Gloriosa Virginum. W sumie było to dużej rangi wydarzenie artystyczne, choć muzyka mogła niekiedy okazać się (dla niektórych) nie najłatwiejsza w odbiorze.

Previous Topic:
Next Topic:

More from category

Historyczne organy na płycie

Ukazała się interesująca płyta z muzyką organową, będąca cegiełką przeznaczoną na zakończenie rekonstrukcji [Read More]

III Zlot Poetów

W łódzkim Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 7 przy ul. Minerskiej (w gmachu i na terenie przyszkolnym) [Read More]

Koncert wśród lilii

W uniejowskiej kolegiacie odbył się koncert poetycki pt. Uniejów i jego święci z udziałem m.in. łódzkiego poety [Read More]

Od czystej formy do choreografii faktu

Organizowane co dwa lata przez Teatr Wielki w Łodzi Spotkania Baletowe są przedsięwzięciem artystycznym najwyższej [Read More]

Angela Gheorghiu w Łodzi

Na scenie łódzkiego Teatru Wielkiego, w nadzwyczajnym koncercie wieńczącym obchody 50-lecia  placówki, [Read More]

Interesting Sites

    Archives