Czyli ot, taki sobie, prowadzony niesystematycznie, notatnik (kulturalny)
Wednesday November 21st 2018

Szczątki Bohaterów

Trwają poszukiwania grobów ofiar komunistycznego terroru. Gościem spotkania zorganizowanego w Łódzkim Domu Kultury przez Klub Historyczny im. Stefana Roweckiego „Grota” był dr hab. Krzysztof Szwagrzyk, pełnomocnik prezesa Instytutu Pamięci Narodowej ds. poszukiwań miejsc pochówku ofiar terroru komunistycznego.

Liczby ofiar nie można ściśle określić – stwierdził prelegent. Szacuje się, że sięga ona 50 tysięcy, z czego prawie połowa zmarła w więzieniach. Ogromna większość spoczywa w nieznanych miejscach. Poza Warszawą najwięcej na Białostocczyźnie, Lubelszczyźnie, Rzeszowszczyźnie oraz w Krakowskiem. Na warszawskim Cmentarzu Powązkowskim pomordowani patrioci wciąż znajdują się pod alejkami, grobami (m.in. osób zasłużonych dla PRL), także między grobami. Nie ma jednak województwa, w którym przeciwników politycznych, m.in. żołnierzy AK, w latach powojennych nie likwidowano. Do dziś wiele tysięcy rodzin czeka na dane o swoich bliskich.

Morderstwa dokonywane były w różny sposób. W trakcie egzekucji najczęściej stosowano metodę katyńską, polegającą na strzelaniu w tył głowy. Zabici umieszczani byli w dołach warstwowo, nierzadko wrzucani do szamb.

Do tej pory udało się odnaleźć szczątki ponad 430 ofiar. Z zasady nie ma przy nich żadnych przedmiotów umożliwiających identyfikację, bo komuniści dbali o to, by ewentualną identyfikację maksymalnie utrudnić. Zwłoki przed zakopaniem polewane były często wapnem. Ślady zacierano. Obecnie w celu identyfikacji pobierany jest materiał genetyczny od potomków.

Dr Szwagrzyk podkreślił, że każde państwo potrzebuje bohaterów. My ich mamy, ale jakże często nie wiemy, gdzie spoczywają ich kości. Na poszukiwania trzeba poświęcić jeszcze lata, ale odnalezienie np. ciał zakopanych z pewnością w Warszawie gen. Augusta Emila Fieldorfa czy rtm. Witolda Pileckiego wydaje się tylko kwestią czasu.

Pewien szczegół związany z opisem prowadzonych prac ekshumacyjnych mógł zwrócić uwagę słuchaczy. Mianowicie chyba i w tym wypadku dają o sobie znać „dwie Polski”. Bowiem wokół odsłanianych grobów jedni spontanicznie układają kwiaty, niektórzy nawet modlą się, ale zdarzają się i tacy, którzy kierują w stronę archeologów wrogie pomruki a nawet obraźliwe okrzyki.

More from category

Diariusz Dariusza

Całkiem niedawno wpadł mi w ręce zbiór wierszy Dariusza Wolniakowskiego pod niepozbawionym dowcipu tytułem [Read More]

Wypowiadam się dźwiękami i ruchem

Rozmowa z Justyną Stopnicką – muzykoterapeutką, tancerką, instruktorką tańca oraz fitness, czyli nowoczesnych [Read More]

Małe ojczyzny dla Ojczyzny wielkiej

Zapatrzone w „postępową” Europę rodzime środowiska liberalno-lewicowe miały w ostatnim okresie swój [Read More]

„Biuletyn IPN” o Łodzi

Ukazał się kolejny, czerwcowy numer reaktywowanego „Biuletynu IPN – pisma o najnowszej historii Polski”. [Read More]

Pracę traktuję jako misję

Rozmowa z Tomaszem Krupą, pedagogiem Zespołu Szkół Specjalnych Nr 2 w Łodzi    Janusz Janyst – Jest [Read More]

Interesting Sites

    Archives