Czyli ot, taki sobie, prowadzony niesystematycznie, notatnik (kulturalny)
Thursday January 17th 2019

Bezsceniczne „Bezkrólewie”

Cokolwiek dzieje się ważnego, ale takiego naprawdę ważnego w naszej ojczyźnie – należy o tym milczeć. To jedna z pierwszych kwestii nowej sztuki teatralnej Wojciecha Tomczyka pt. Bezkrólewie, przełamującej właśnie coraz wyraźniejszą w naszym kraju zmowę milczenia wokół wielu ważnych spraw. Sposób, w jaki ten utwór został udostępniony łodzianom świadczy o tym, że następuje jakby powrót do praktyk sprzed kilku dekad. Bo skoro dziś media głównego nurtu pewnych tematów nie podejmują, uaktywnia się prasa niezależna. A skoro domeną państwowych teatrów staje się tania rozrywka, będąca łatwą ucieczką od tego, co istotne, to w końcu musiał narodzić się ruch teatralny drugiego obiegu.

Wojciech Tomczyk znany jest jako autor m.in. Norymbergi, Inki czy wystawionej w łódzkim Teatrze Powszechnym Komedii romantycznej. Swą nową sztukę napisał chcąc pokazać mechanizmy funkcjonujące w obecnym życiu politycznym, pełnym bezideowości, karierowiczostwa, nikczemności. Przyświecał mu też zamysł zobrazowania zmanipulowanego narodu, powoli przestającego być narodem („tutość to nienormalność”). Obrał formę nawiązującą cokolwiek do komedii rybałtowskiej.

Ponieważ żadna ze scen profesjonalnych w kraju nie zdecydowała się na wystawienie Bezkrólewia, zaczyna się je prezentować w wersji czytanej. Po premierowym wykonaniu warszawskim przyszła kolej na Łódź, a to dzięki inicjatywie animatora i wydawcę „Sowizdrzała Łódzkiego” Zbigniewa Pacury (ściśle jego Agencji Artystyczno-Wydawniczej „Scena Rozrywki”). Czytanie, całkowicie zignorowane przez lokalne media papierowe i elektroniczne głównego nurtu,  zorganizowane zostało 10. grudnia w kawiarni „U Milscha” przy ul. Łąkowej. Zadania podjęli się miejscowi aktorzy: Agata Kaczmarek, Mirosława Marcheluk, Wojciech Bartoszek, Krzysztof Kaczmarek, Ryszard Mróz, Bartosz Turzyński. W nietypowym spektaklu wziął też udział, odczytując didaskalia, autor sztuki. Profesjonalizm podania tekstu zrekompensował w dużym stopniu publiczności brak innych komponentów „przedstawienia”, po którym Wojciech Tomczyk uznał za stosowne podziękować aktorom za odwagę. Zbigniew Pacura natomiast zapowiedział kolejne prezentacje niezależnego teatru czytanego.

Previous Topic:
Next Topic:

More from category

Werliński uhonorowany

(przyczynek do historii łódzkiej sceny operowej) Tenor Roman Werliński, były solista Teatru Wielkiego w Łodzi, [Read More]

Rok Grażyny Bacewicz

W roku 2019 przypada 110. rocznica urodzin i 50. rocznica śmierci Grażyny Bacewicz, o której mówiono niegdyś, że [Read More]

Komu ufają Polacy?

W wydawnictwie Wojciech Sumliński Reporter ukazała się w tym roku książka Tomasza Budzyńskiego i Wojciecha [Read More]

Diariusz Dariusza

Całkiem niedawno wpadł mi w ręce zbiór wierszy Dariusza Wolniakowskiego pod niepozbawionym dowcipu tytułem [Read More]

Sekretne sfery egzystencji

Łódzkie wydawnictwo Piktor opublikowało zbiór opowiadań Bogumiły Kempińskiej-Mirosławskiej pt. Chimera, [Read More]

Interesting Sites

    Archives