Czyli ot, taki sobie, prowadzony niesystematycznie, notatnik (kulturalny)
Sunday December 16th 2018

Percussion Studio

Ponad trzydzieści lat działa, założony i do niedawna jeszcze kierowany przez prof. Urszulę Bereźnicką-Pniak, Zespół Perkusyjny Akademii Muzycznej im. Grażyny i Kiejstuta Bacewiczów w Łodzi, znany też pod nazwą Percussion Studio. Działalność ta jest godna odnotowania choćby i z tego powodu, że w Łodzi nie było nigdy zbyt wielu zespołów kameralnych, a poza tym wcześniej żaden nie „dociągnął” do ponad trzech dekad.

W ciągu minionych dziesięcioleci powstawały w naszym mieście różnego typu kilkuosobowe ansamble, na ogół jednak dość szybko znikały z życia muzycznego. W latach dziewięćdziesiątych istniały na przykład trzy dobrej klasy kwartety smyczkowe złożone z muzyków Filharmonii Łódzkiej a mające za patronów wybitnych muzyków urodzonych w naszym mieście: Grażynę Bacewicz, Artura Rubinsteina i Aleksandra Tansmana. Najdłużej działał kwartet Rubinsteinowski, dziś wszakże i on nie istnieje.

Być może tajemnicą długowieczności Percussion Studio – pracującego obecnie pod kierunkiem ad. Piotra Pniaka, perkusisty i kompozytora, syna Urszuli Bereźnickiej-Pniak – jest po prostu stały dopływ „świeżej krwi”,  tzn. rotacja członków zespołu wynikająca z tego, że jest on w dużym stopniu warsztatem dla studentów klasy perkusji, choć grają w nim także absolwenci uczelni. W każdym razie w wypadku jakichkolwiek kłopotów personalnych skład jest natychmiast uzupełniany.

Łódzcy melomani mogą słuchać tej muzycznej formacji podczas organizowanych w łódzkiej uczelni muzycznej ogólnodostępnych koncertów – m.in. towarzyszących odbywającej się też od ponad trzech dekad, wiosną i jesienią, sesji Musica Moderna. Stało się tradycją, że w każdej edycji owej sesji jeden z koncertów „należy” do perkusistów.

Zespół występuje ponadto w Filharmonii, w Łódzkim Domu Kultury, Muzeum Historii Miasta Łodzi, Akademickim Ośrodku Inicjatyw Artystycznych (sam angażowałem go do realizowanego przez siebie przez kilka sezonów cyklu Polihymnia z Indeksem) bierze udział w Festiwalu Czterech Kultur, Festiwalu Nauki, Techniki i Sztuki. W przeszłości uczestniczył i otrzymywał nagrody na Festiwalu Współczesnej Twórczości Muzycznej dla Dzieci i Młodzieży „Do-Re-Mi” (imprezie, która notabene miała być niedawno reaktywowana, ale ostatecznie do tego, z braku dotacji, nie doszło).

Łódzkich muzyków mieli też okazję poznać mieszkańcy innych miast, i to nie tylko za sprawą audycji radiowych i programów telewizyjnych, lecz także gościnnych występów. Niektóre wyjazdy, np. na przeglądy zespołów kameralnych do Szczawna i Wrocławia, przysporzyły grupie konkursowych laurów. Jedną z nagród udało się przywieźć z konkursu w Enschede, w Holandii.

Repertuar Pecussion Studio jest urozmaicony. Na tzw. idiofonach melodycznych (drewnianych i metalowych), czyli ksylofonach, marimbafonach, wibrafonach, wykonywane są nieraz transkrypcje utworów barokowych, klasycznych i romantycznych. Ostatnio na jednym z koncertów zabrzmiał w takiej właśnie wersji m.in. Polonez A-dur Chopina. Jednakże trzon repertuarowy stanowią, oczywiście, współczesne kompozycje twórców rodzimych i obcych, związane z nowym, w stosunku do epok minionych, traktowaniem już nie tylko rytmu jako pierwszoplanowego często elementu dzieła muzycznego, lecz także samych instrumentów perkusyjnych, które w  rezultacie ich nowego postrzegania podległy „awansowi” i emancypacji. Ta emancypacja dotyczy zarówno roli perkusji w orkiestrze symfonicznej, jak i przejawia się właśnie w działalności zespołów perkusyjnych. Stały kontakt z University of Music w Chicago owocuje polskimi prawykonaniami utworów zagranicznych, natomiast wynikiem współpracy z Katedrą Kompozycji łódzkiej uczelni muzycznej są nierzadko prawykonania światowe polskich kompozycji (autorstwa np. Jerzego Bauera, Bogdana Dowlasza, Olgi Hans, Andrzeja Hundziaka, Krzysztofa Knittla, Zygmunta Krauzego czy zmarłego w ub. roku Bronislawa Kazimierza Przybylskiego).

Specjalne koncerty poświęcone są w bieżącym roku Johnowi Cage’owi (przypada właśnie stulecie urodzin słynnego, amerykańskiego awangardzisty). Zdarza się, że imprezy realizowane są wspólnie ze studentkami Sekcji Rytmiki AM, które swymi ruchowymi, a niekiedy wprost żywiołowo tanecznymi interpretacjami w efektownych kostiumach wzbogacają warstwę dźwiękowa o wizualną (tak było podczas wykonania np. Teatru Kabuki z Muzyki  pięciu stopni Marty Ptaszyńskiej, Japonese impressione Anthona Cirone, Mitów brazylijskich czy też Samby Neya Rosauro. Poza tradycyjnymi instrumentami perkusyjnymi wykorzystywane są nieraz różne niekonwencjonalne źródła dźwięku, jak choćby metalowe beczki (w 4 drums Krzysztofa Wołka).

Od paru lat niektóre występy zespołu mają ponadto formę spektakli multimedialnych, łączących dźwięk ze słowem oraz generowanym komputerowo obrazem. Dzieje się tak dlatego, że Percussion Studio wciąż poszukuje nowych środków artystycznego wyrazu.

More from category

Wyśpiewane dzieje

Z Jerzym Wolniakiem – reżyserem, śpiewakiem, pedagogiem, animatorem kultury, rozmawia Janusz Janyst – [Read More]

Stulecie piosenką opowiedziane

Dla uczczenia stulecia odzyskania przez Polskę, po 123 latach zaborów, niepodległości, Teatr Wielki w Łodzi [Read More]

Piosenki Pawła Ciesielskiego

Do najbardziej szlachetnych gatunków muzyki rozrywkowej należy piosenka poetycka, charakteryzująca się szczególnym [Read More]

Wypowiadam się dźwiękami i ruchem

Rozmowa z Justyną Stopnicką – muzykoterapeutką, tancerką, instruktorką tańca oraz fitness, czyli nowoczesnych [Read More]

Premiera pięknie wyśpiewana

Wciąż aktualne jest pytanie – szczególnie istotne w odniesieniu do repertuarowej klasyki – czym powinna [Read More]

Interesting Sites

    Archives