Czyli ot, taki sobie, prowadzony niesystematycznie, notatnik (kulturalny)
Sunday April 22nd 2018

Filmowe inicjatywy edukacyjne

Dziś, bardziej niż dawniej, istnieje potrzeba włączenia filmu do edukacji szkolnej. Intelektualnego przygotowania uczniów do świadomej percepcji wymaga nie tylko kino artystyczne, ale i komercyjne, promujące jakże często moralny relatywizm, epatujące przemocą, okrucieństwem, pornografią. Jako początek skutecznej edukacji filmowej należy traktować wyposażenie nauczycieli w odpowiednią wiedzę. I tu właśnie wiele dobrego robi, mieszczący się w Pałacu Młodzieży im. Juliana Tuwima w Łodzi, Centralny Gabinet Edukacji Filmowej.

Do najważniejszych inicjatyw Gabinetu podjętych w roku szkolnym 2011/12, a adresowanych do pedagogów, głównie zresztą polonistów, gdyż to oni najczęściej podejmują na swoich lekcjach tematykę związaną z X Muzą, należała XXI. Ogólnopolska Konferencja Filmoznawcza zorganizowana w listopadzie po raz pierwszy nie w Borkach, lecz w Radziejowicach, oraz lutowe, Ogólnopolskie Warsztaty Filmowe pt. „Analitycznie, metodycznie i praktycznie”, które odbyły się w Łodzi.

Radziejowicka konferencja mogła dojść do skutku dzięki współpracy z Katedrą Mediów i Kultury Audiowizualnej Uniwersytetu Łódzkiego, Łódzkim Centrum Doskonalenia Nauczycieli i Kształcenia Praktycznego oraz Siecią Kin Studyjnych i Lokalnych Filmoteki Narodowej w Warszawie. Tytuł brzmiał: Film jako uczestnik polskich dyskursów początku XXI wieku: historia i pamięć historyczna, miłość, śmierć, rodzina, codzienność. Prowadzącą – jak zawsze – była inicjatorka przedsięwzięcia i autorka koncepcji wszystkich dotychczasowych edycji, prof. dr hab. Ewelina Nurczyńska-Fidelska, długoletni kierownik wymienionej wyżej katedry UŁ.

Tematy wskazane w tytule konferencji podjęli w swych wykładach naukowcy zaproszeni z różnych ośrodków. Prof. Grażyna Stachówna z Uniwersytetu Jagiellońskiego wybrała Miłość w kinie polskim w latach 2000-2011. Zdaniem referentki, pokazywanie miłości, określającej nasze człowieczeństwo, jest ważne. W prawie każdym spośród ponad pięciuset filmów wyprodukowanych po 2000 roku – od bardzo dobrych, do „cynicznych”, robionych „dla kasy” – miłosny wątek pojawia się. Aczkolwiek jest to kino zdominowane przez męski punkt widzenia. Wiadomo, że miłość niejedno ma imię. Może być np. „międzynarodowa”, „z agentem”, homoseksualna, płatna. To, co w melodramacie obraca się w łzy, w komedii romantycznej przyjmuje postać śmiechu przez łzy. Jest charakterystyczne, że miłość małżeńską najczęściej pokazuje się teraz na przykładzie „złych związków”.

Zagadnienie Śmierci w kinematografii rodzimej podjął prof. Andrzej Pitrus, także z UJ. Co wiemy o śmierci? Żyjąc, doświadczamy jej tylko jako obserwatorzy. Każdy jej obraz jest inny, ale zawsze stanowi dla reżysera wyzwanie. Często stosowaną przez filmowców strategią okazuje się ucieczka od rejestrowania samej śmierci – przedstawia się to, co „przed” i „po”, pokazuje się ją poprzez rezygnację z pokazywania. Gdy moment rozstania się z życiem staje się jednak sceną filmową, bywa nacechowany symbolicznie. Ale może być programowo odarty z dramatyzmu. Minimalizm środków też prowadzi do sugestywności. Zdarza się z kolei, że w niektórych filmach mamy do czynienia z metodą „unieważnienia śmierci”.

Na temat Rodziny w polskim kinie wypowiedział się dr hab. Piotr Zwierzchowski z Uniwersytetu im. Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. W okresie socrealizmu na przykładzie rodziny przedstawiana była relacja tego, co publiczne z tym, co prywatne (wszakże prywatności odmawiało się prawa bytu). Później rodzinę traktowano jako nośnik tradycji. Nie brakło realizacji tezy, że rodzina jest najważniejsza. Kryzys rodziny wiązał się z załamaniem się hierarchii wartości, co w kinie odpowiednio eksponowano. Pojawiły się m.in. obrazy poświęcone kategorii „nowego ojcostwa”. Ogólnie, film o rodzinie może spełniać cztery podstawowe funkcje: poznawczą, terapeutyczną, regulacyjną oraz ludyczną.

Dr Tomasz Majewski z Uniwersytetu Łódzkiego skupił się na problemie Historii i pamięci historycznej. Po 1989 roku dokonał się w naszym kinie przełom – doszła do głosu „pamięć nieoficjalna”, „solidarnościowa”, która ma szansę stać się pamięcią dominującą. Nadal jednak różne grupy mają odmienne widzenie historii, a spory merytoryczne determinowane są politycznie. Jeśli chodzi o dzieje najnowsze, zaczynają już odchodzić świadkowie, pamięć staje się zapośredniczona. Wobec kryzysu historiografii fotografia i film przejmują rolę istotnych źródeł poznawczvch. Historia stosowana polega na rekonstrukcjach historycznych. Film wypełnia nieraz „białe plamy”. Trzeba jednak pamiętać, że nasza własna interpretacja faktów rzutuje na wizerunek kraju w kontekście międzynarodowym. Preferowanie „pamięci krytycznej” szkodzi Polsce. Nie należy lekceważyć tego, że filmy historyczne, nawet stanowiące „flirt z podkulturą”, mogą być budulcem tożsamości.

Reprezentująca również UŁ, dr Bronisława Stolarska postanowiła zabrać głos na temat Codzienności w filmach. W tym kontekście też mogą być uwzględnione kategorie piękna i dobra, tak ważne z punktu widzenia realizowania najgłębszych potrzeb ludzkich. Od filmu polskiego żądano spełnienia różnych obowiązków. Nie zaistniał u nas nurt neorealistyczny, była tylko intencja nakierowana na tę konwencję. Poczucie realności pojawiło się jako dominanta w estetyce nowofalowej, do której różne filmy nawiązały. Odkłamywano język, w nowy sposób ukazywano stosunki międzyludzkie, wnikano w życie wewnętrzne. Ogólnie, polska codzienność często bywa na ekranie smutna – jałowa, zdegradowana. Niewiele jest dla młodzieży wzorów inicjacyjnych, następuje zagubienie autorytetów. Nierzadko dewastowana jest sfera wartości.

Dopełnieniem wykładów, w których, oczywiście, referenci nader często odwoływali się do konkretnych reżyserów i konkretnych filmów, stały się ćwiczenia analityczne – warsztaty filmoznawcze. Prof. Alicja Helman z Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej analizowała Matkę Teresę od kotów Sali, dr Maciej Dowgiel z Centralnego Gabinetu Edukacji Fiilmowej – Salę samobójców Komasy, prof. Krzysztof Kozłowski i dr hab. Mikołaj Jazdon z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu – Czarny Czwartek. Janek Wiśniewski padł Krauzego, dr Konrad Klejsa z UŁ – Erratum Lechkiego, prof. Pitrus – Jestem Twój Grzegorka. Wszystkie te filmy można było obejrzeć podczas projekcji. Z kolei prof. Ewelina Nurczyńska-Fidelska poprowadziła spotkanie z zaproszonym do Radziejowic Andrzejem Wajdą a mgr Arkadiusz Walczak – z Pawłem Salą (to drugie spotkanie okazało się w sumie bardziej interesujące). Nie zabrakło dyskusji obfitujących w refleksje pedagogiczne nauczycieli i metodyków, a momentem chwilowego „odejścia” od problematyki filmowej stał się ciekawy koncert poetycko-muzyczny z udziałem nietypowego zespołu – kwartetu viol.

Trwająca cztery dni konferencja pozwoliła w sposób wszechstronny przemyśleć dokonania filmu polskiego jako środka przekazu znaczących treści historycznych, społecznych i psychologicznych, wpisujących się w fundamentalne dla zbiorowej świadomości dyskursy. Ujmowanie filmu jako uczestnika, ale i miejsca takich dyskursów, będzie teraz zapewne jeszcze wyraźniejsze w praktyce edukacyjnej.

Drugi ze wspomnianych projektów, Ogólnopolskie Warsztaty Filmowe pt. „Analitycznie, metodycznie i praktycznie”, przygotowany został wraz ze Stowarzyszeniem Edukacyjno-Kulturalnym „Venae Artis” przy wsparciu Łódzkiego Centrum Doskonalenia Nauczycieli i Kształcenia Praktycznego oraz Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej (uczelnia objęła też patronat nad Warsztatami). Pięciodniowe zajęcia odbywały się w Łodzi w pierwszej dekadzie lutego, ich miejsce stanowił głównie Pałac Młodzieży im. Tuwima, ale też PWSFTviT oraz Muzeum Fabryki.

Część wykładową rozpoczął prof. Stefan Czyżewski (prorektor PWSFTviT). W trakcie dwóch wstąpień zajął się Filmowymi środkami wyrazu – ruchami kamery, budowaniem ujęć, nawarstwianiem planów, tzw. rzeczywistością przedkamerową, na którą składają się kostium, charakteryzacja i scenografia (na fragmentach filmów pokazywał przykłady scenografii zarówno naturalnej, jak i kreującej świat inny, niż znany z autopsji). Sporo uwagi poświeci światłu w aspekcie jego ilości, charakteru i koloru. Wyjaśniał, jak uzyskiwane są dzięki niuansom określone efekty artystyczne, jak oddziałuje na widza np. kolor ciepły, kolor zimny itd. Dotknął też ontologii dzieła, niejednoznaczności semantycznej wymuszającej znaczeniową interpretację, postulowaną np. przez Umberto Eco.

Z wykładu dr. Konrada Klejsy z Uniwersytetu Łódzkiego pt. Najnowsze tendencje i zjawiska w kinie światowym można się było dowiedzieć szczegółów dotyczących tzw. opowiadań transmedialnych (czyli zespołów tekstów nawiązujących do siebie a funkcjonujących na różnych płaszczyznach medialnych). Omówione zostały takie tendencje współczesne, jak żonglujące konwencjami kino aluzji, remake, parodia, pastisz, kino efektów specjalnych, skomentowane cechy filmowej estetyki postmodernistycznej, wyrażającej się w częstszych planach bliższych i dysonansach w gradacji planów, zwiększeniu ruchów kamery, krótszych ujęciach a – mówiąc ogólnie – w skoncentrowaniu się często się na powierzchni, „opakowaniu”, a nie głębszym sensie.

Reprezentująca PWSFTviT dr Katarzyna Mąka-Malatyńska zabrała głos na temat Tendencji i zjawisk w najnowszym polskim kinie fabularnym i dokumentalnym. Zreferowane zostały m.in. przemiany wzorców gwiazdorskich w ostatnich dziesięcioleciach, podejmowane przez reżyserów próby w dziedzinie kina gatunków, różny sposób przedstawiania historii – w formie przygodowej lub na sposób kameralny, osobisty. Była mowa o filmach telewizyjnych, fabularnych filmach dla dzieci (których powstaje mało), Podjęty został wątek różnego rodzaju manipulacji materiałem zdjęciowym w dokumencie.

Dr Piotr Sitarski (UŁ) skupił się na zagadnieniu Filmu jako przemysłu, którego celem był i jest zysk. Do I wojny światowej dominował przemysł francuski, potem nadszedł czas dominacji filmowego przemysłu amerykańskiego. Charakteryzowała go „fordyzacja”, czyli produkcja taśmowa. Monopol obejmował produkcję, dystrybucję i działalność kin. Oligopol, będący monopolem kilku firm funkcjonujących w zmowie, miał na celu sparaliżowanie kin niezależnych. Dla zwiększenia zysku kina łączono z gastronomią. Obecnie, handlowo najbardziej liczą się DVD. Poza obszarem komercji powstaje kino awangardowe, funkcjonujące w obiegu galeryjnym.

Czyżewski i Sitarski dokonali wspólnie analizy warsztatowej filmu Popiół i diament Wajdy, który notabene uczestnicy Warsztatów mogli obejrzeć w „wyczyszczonej” wersji cyfrowej. Przez wykładowców wyeksponowane zostały, jako szczególnie wartościowe, ujęcia podwójnie kodowane, niosące z sobą głębsze znaczenia symboliczne, przeznaczone dla widzów kompetentnych kulturowo.

Rolę filmu fabularnego w działaniach wychowawczych szkoły i w profilaktyce społecznej zreferował, w oparciu o wybrane pozycje z oferty Filmoteki Szkolnej, Arkadiusz Walczak, dyrektor Warszawskiego Centrum Innowacji Edukacyjno-Społecznych i Szkoleń. Zajęcia metodyczne poprowadziła ponadto Danuta Górecka z Łódzkiego Centrum Doskonalenia Nauczycieli i Kształcenia Praktycznego.

Nie zabrakło spotkania z reżyserem. Po prelekcji dr Bronisławy Stolarskiej na temat twórczości Jacka Bławuta (prelekcja wypunktowała poznawcze walory tej twórczości) i obejrzeniu jego Kraju urodzenia oraz Kostki cukru rozpoczęło się, prowadzone przez Stolarską, spotkanie z artystą, który podkreślał znaczenie filmowego przesłania oraz wiarygodności obrazu.

Niezwykle dla wszystkich atrakcyjna i kształcąca okazała się praktyczna część Warsztatów. Słuchacze, po podzieleniu się na cztery grupy, z pomocą profesjonalnych operatorów zrealizowali kilkuminutowe etiudy filmowe na podstawie własnych, stworzonych ad hoc, scenariuszy. Pasjonująca była praca z kamerą i mikrofonem, montaż, podkładanie muzyki itd. Piszący te słowa, uczestnicząc w zadaniu przekonał się, jak istotne dla końcowego efektu jest już samo początkowe nastawienie koncepcyjne – nakierowanie się bardziej na przekaz treści, ideę, przesłanie, bądź też działanie „formalistyczne”, preferujące samą wizualną atrakcyjność wynikającą ze zmienności punktów widzenia kamery, wprowadzania do narracji słownej (redukowanej w tym wypadku do minimum) wielu przebitek etc. Uczestnicy bardzo w tych ćwiczeniach realizatorskich zasmakowali, żałowali nawet, że były to tylko dwie sesje robocze…

Dopełnieniem programu stały się projekcje w kinie „Charlie”, zwiedzanie „Filmówki”, Muzeum Kinematografii i Studia Se-ma-for. Nauczyciele wyjechali z Warsztatów bogato wyekwipowani merytorycznie – zaopatrzeni przede wszystkim w porcję wiedzy i nowe umiejętności, ale też …w obszerny pakiet materiałów metodycznych.

Jak widać, inicjatywy Centralnego Gabinetu Edukacji Filmowej nie są, bynajmniej …„gabinetowe” w sensie niewyraźnej przystawalności do rzeczywistych potrzeb, jakiejś spekulatywności, czy małego związku z edukacyjną praktyką. Wręcz przeciwnie – one tej praktyce świetnie służą.

Previous Topic:

More from category

Film jako baza edukacyjna

Status kulturowego odbiorcy uzyskuje się poprzez trud i pracę, prowadzące do erudycji w sferze tekstualnej i [Read More]

Rozśpiewany festiwal

Ważny dla kultury muzycznej i mający ogólnopolski zasięg Łódzki Festiwal Chóralny Cantio Lodziensis odbył się [Read More]

Koncerty ku czci

W Łodzi odbyło się ostatnio kilka koncertów patriotycznych, dedykowanych ważnym postaciom historycznym. Brali w [Read More]

Muzyka i taniec dopełniają się

Rozmowa z Katarzyną Zielińską, flecistką i tancerką salsy   Janusz Janyst: – Jean Paul napisał [Read More]

Radość ofiarowywania siebie innym

Rozmowa z dr Marią Wałęską-Siempińską – filozofem, wolontariuszką opieki hospicyjno-paliatywnej JANUSZ [Read More]

Interesting Sites

    Archives