Czyli ot, taki sobie, prowadzony niesystematycznie, notatnik (kulturalny)
Saturday January 20th 2018

Festiwal muzyki Syrewicza

Muzyka filmowa cieszy się dziś ogromną popularnością a Łódź jest pierwszym miastem w Polsce, które zainicjowało festiwal poświęcony temu właśnie muzycznemu nurtowi. To tu, półtorej dekady temu, rozpoczęto prezentowanie rodzimych kompozycji filmowych w oderwaniu od obrazu, a więc w autonomicznej wersji koncertowej.

W bieżącym roku organizatorzy – Muzeum Kinematografii w Łodzi i Stowarzyszenie Miłośników off Kultury SMoK – zaprosili na XV Festiwal Muzyki Filmowej, tym razem poświęcony dorobkowi Stanisława Syrewicza, autora muzyki do ponad stu filmów polskich i zagranicznych, współpracującego z takimi reżyserami, jak Jerzy Skolimowski, Andrzej Żuławski, Ken Russel (Syrewicz jest absolwentem uczelni warszawskich, niemniej przez pewien czas studiował fortepian w łódzkiej Akademii Muzycznej).

W ramach Festiwalu, poza prezentacjami muzycznymi przewidziano warsztaty kompozytorskie z udziałem nie tylko bohatera imprezy, ale także innych twórców muzyki filmowej – Andrzeja Krauze, Henryka Kuźniaka i Zdzisława Szostaka. Zaproszono na projekcje filmowe oraz wystawę plakatów. Nie zabrakło okazji do merytorycznych dyskusji. Kuratorem imprezy była, jak zwykle, Elżbieta Czarnecka.

Interesujący okazał się koncert w Kościele św. Mateusza, podczas którego w kompozycjach Syrewicza wystąpili utalentowani wokaliści – Monika Borzym, Ewa Bułhak, Katarzyna Łaska, Andrzej Lampert oraz jazzmani należący do formacji kierowanej przez pianistę i flecistę Krzysztofa Herdzina. Zaciemnione i nastrojowe wnętrze świątyni sprzyjało skupieniu się na jazzowych improwizacjach wzbogacających niejednokrotnie kompozytorski zamysł.

Dużym powodzeniem cieszył się koncert w filharmonii obejmujący suity filmowe Syrewicza w wykonaniu Polskiej Orkiestry Radiowej pod dyr. Krzysztofa Herdzina. Zabrzmiały także piosenki, a poza wymienionymi już interpretatorami śpiewała mezzosopranistka operowa Małgorzata Walewska (mankamentem okazała się wszakże konferansjerka).

Wykonywana muzyka, „sprawdzająca się” w filmach i sprawnie skomponowana, nie odznacza się jednak oryginalnością na miarę dorobku np. Wojciecha Kilara, dostrzec w niej można cechy eklektyczne polegające na świadomych, bądź też nie, nawiązaniach do muzyki Nino Roty i innych autorów muzyki filmowej. No, ale Kilar, komponujący przecież nie tylko dla kina, ale i sal koncertowych, jest na swój sposób wyjątkowy.

Sukces poświęconego polskim kompozytorom Festiwalu Muzyki Filmowej polega na tym, że w każdej edycji ma on znakomitą frekwencję, budowaną przez środowisko filmowe. Jest to publiczność zupełnie inna, niż przychodząca na cotygodniowe występy filharmoników, by kontemplować dzieła mające – w przeciwieństwie do muzyki filmowej – zaawansowaną, złożoną strukturę i formę. I tu aż prosi się o pewien komentarz. Myślę, że gdyby filmowcy chcieli posłuchać także wartościowej muzyki symfonicznej lub oratoryjnej i wybrali się na jakiś koncert z oferty repertuarowej Filharmonii, na pewno by to im nie zaszkodziło, lecz raczej – biorąc pod uwagę ogólne rozeznanie w muzyce artystycznej – wyszło na dobre.

Next Topic:

More from category

Film jako baza edukacyjna

Status kulturowego odbiorcy uzyskuje się poprzez trud i pracę, prowadzące do erudycji w sferze tekstualnej i [Read More]

W kręgu filmowego dokumentu

Nikt nie ma dziś wątpliwości co do tego, jak ważnym fenomenem kulturowym jest film dokumentalny. A jego specyfika [Read More]

Ćwierćwiecze konferencji filmoznawczych

A więc to już dwie i pół dekady! W radziejowickim zespole pałacowym, będącym obecnie Domem Pracy Twórczej [Read More]

O filmie w relacji z literaturą

W Radziejowicach, w tamtejszym, malowniczym kompleksie pałacowym, obejmującym m.in. nowoczesny pawilon [Read More]

Taniec to radość

Rozmowa z KAROLINĄ REJNUS, solistką baletu i asystentką choreografa Teatru Muzycznego w Łodzi  Janusz Janyst: [Read More]

Interesting Sites

    Archives