Czyli ot, taki sobie, prowadzony niesystematycznie, notatnik (kulturalny)
Wednesday July 18th 2018

Chóralny niedosyt

Nie w każdej operze przewidziany jest udział chóru, te jednak dzieła, w których chór śpiewa, zawsze mogą liczyć na duże zainteresowanie słuchaczy i widzów.

Chórzyści operowi pozostają w cieniu solistów, a mimo to ich rola jest niezwykle ważna zarówno w warstwie akustycznej, jak i wizualnej, bo przecież poza zadaniami wokalnymi spełniają także aktorskie, a zdarza się, że nawet i taneczne.

Wiele chóralnych fragmentów oper zyskało status prawdziwych przebojów muzyki poważnej. Sztandarowym przykładem jest Va, pensiero z opery Nabucco Verdiiego, ale przykłady można by mnożyć. Takie właśnie operowe hity wypełniły koncert, który chór i orkiestra Teatru Wielkiego w Łodzi dały w Filharmonii Łódzkiej (trwa remont sceny na placu Dąbrowskiego).

Koncert zatytułowany został Va, pensiero i można było posłuchać w nim również Mazura ze Strasznego dworu Moniuszki, Tańców połowieckich z Kniazia Igora Borodina i wielu innych chórów z oper Mascagniego, Donizettiego, Czajkowskiego, Bizeta, Wagnera, przeplatanych od czasu do czasu intermezzami orkiestrowymi. Dyrygował nowy chórmistrz Teatru Wielkiego, Waldemar Sutryk.

Muzyka oddziałała swym pięknem, ale czy wrażenia były jednoznacznie pozytywne? Otóż niestety nie, bo – trzeba to wyraźnie stwierdzić – kondycja łódzkiego chóru wcale nie jest najlepsza. Zastrzeżenia budziła spoistość brzmienia, tzn. wybijanie się pojedynczych głosów, oraz barwa przywodząca momentami na myśl nie zespół profesjonalny, lecz amatorskie stowarzyszenie śpiewacze. Z dykcją też różnie bywało, ponadto ani razu nie nadarzyła się okazja do usłyszenia dynamiki piano. Najlepiej wypadło kilka śpiewanych przez chórzystów sekwencji unisono.

Dyrekcja na początku nowego sezonu w sposób bardzo nieelegancki zwolniła poprzedniego chórmistrza, Marka Jaszczaka. Posunęła się nawet do zafałszowania rzeczywistości, pomijając jego nazwisko w programie wystawionej ostatnio Marii Stuardy Donizettiego, mimo że to głównie Jaszczak (z dobrym efektem) jeszcze przed wakacjami przygotował chór do premiery. Na razie okazuje się, że personalna zmiana nie pomogła placówce.

More from category

Pracę traktuję jako misję

Rozmowa z Tomaszem Krupą, pedagogiem Zespołu Szkół Specjalnych Nr 2 w Łodzi    Janusz Janyst – Jest [Read More]

Big-band Teatru Muzycznego

Teatr Muzyczny w Łodzi zaprosił na pierwszy koncert z planowanej serii „Klasycy big-bandu”.  Bohaterem [Read More]

Nietoperza lot niewysoki

Już po raz siódmy w historii łódzkich scen muzycznych wystawiona została Zemsta nietoperza. Ta ceniona powszechnie [Read More]

Staram się poszerzać swoje umiejętności

Rozmowa z Marzeną Konowalską – śpiewaczką, organistką, autorką pieśni religijnych Janusz Janyst – Ma [Read More]

Film jako baza edukacyjna

Status kulturowego odbiorcy uzyskuje się poprzez trud i pracę, prowadzące do erudycji w sferze tekstualnej i [Read More]

Interesting Sites

    Archives