Czyli ot, taki sobie, prowadzony niesystematycznie, notatnik (kulturalny)
Saturday February 23rd 2019

Chóralny niedosyt

Nie w każdej operze przewidziany jest udział chóru, te jednak dzieła, w których chór śpiewa, zawsze mogą liczyć na duże zainteresowanie słuchaczy i widzów.

Chórzyści operowi pozostają w cieniu solistów, a mimo to ich rola jest niezwykle ważna zarówno w warstwie akustycznej, jak i wizualnej, bo przecież poza zadaniami wokalnymi spełniają także aktorskie, a zdarza się, że nawet i taneczne.

Wiele chóralnych fragmentów oper zyskało status prawdziwych przebojów muzyki poważnej. Sztandarowym przykładem jest Va, pensiero z opery Nabucco Verdiiego, ale przykłady można by mnożyć. Takie właśnie operowe hity wypełniły koncert, który chór i orkiestra Teatru Wielkiego w Łodzi dały w Filharmonii Łódzkiej (trwa remont sceny na placu Dąbrowskiego).

Koncert zatytułowany został Va, pensiero i można było posłuchać w nim również Mazura ze Strasznego dworu Moniuszki, Tańców połowieckich z Kniazia Igora Borodina i wielu innych chórów z oper Mascagniego, Donizettiego, Czajkowskiego, Bizeta, Wagnera, przeplatanych od czasu do czasu intermezzami orkiestrowymi. Dyrygował nowy chórmistrz Teatru Wielkiego, Waldemar Sutryk.

Muzyka oddziałała swym pięknem, ale czy wrażenia były jednoznacznie pozytywne? Otóż niestety nie, bo – trzeba to wyraźnie stwierdzić – kondycja łódzkiego chóru wcale nie jest najlepsza. Zastrzeżenia budziła spoistość brzmienia, tzn. wybijanie się pojedynczych głosów, oraz barwa przywodząca momentami na myśl nie zespół profesjonalny, lecz amatorskie stowarzyszenie śpiewacze. Z dykcją też różnie bywało, ponadto ani razu nie nadarzyła się okazja do usłyszenia dynamiki piano. Najlepiej wypadło kilka śpiewanych przez chórzystów sekwencji unisono.

Dyrekcja na początku nowego sezonu w sposób bardzo nieelegancki zwolniła poprzedniego chórmistrza, Marka Jaszczaka. Posunęła się nawet do zafałszowania rzeczywistości, pomijając jego nazwisko w programie wystawionej ostatnio Marii Stuardy Donizettiego, mimo że to głównie Jaszczak (z dobrym efektem) jeszcze przed wakacjami przygotował chór do premiery. Na razie okazuje się, że personalna zmiana nie pomogła placówce.

More from category

Mozartowskie koncerty Polish Camerata

Działająca od 1990 roku Polish Camerata jest w naszym życiu muzycznym jedną z liczących się marek. Jako [Read More]

Koncert jazzowej kameralistyki

W wypełnionej po brzegi sali koncertowej Filharmonii Łódzkiej wystąpił Atom String Quartet – znakomity [Read More]

Szydłowskie kolędowanie

Już po raz osiemnasty Gimnazjum im. Marii Konopnickiej w Szydłowie opodal Piotrkowa Trybunalskiego urządziło – [Read More]

Werliński uhonorowany

(przyczynek do historii łódzkiej sceny operowej) Tenor Roman Werliński, były solista Teatru Wielkiego w Łodzi, [Read More]

Rok Grażyny Bacewicz

W roku 2019 przypada 110. rocznica urodzin i 50. rocznica śmierci Grażyny Bacewicz, o której mówiono niegdyś, że [Read More]

Interesting Sites

    Archives