Czyli ot, taki sobie, prowadzony niesystematycznie, notatnik (kulturalny)
Friday September 21st 2018

Uwaga, biją!

Już nie tylko manipulacja, będąca coraz powszechniejszą metodą „sterowania umysłami”, oraz pełzająca cenzura stają się elementem obecnej rzeczywistości medialnej. Pojawia się zastraszanie, a nawet bicie niezależnych dziennikarzy przez „nieznanych sprawców” lub służby porządkowe. Poniżej dwa całkiem świeże przykłady.

We Wrocławiu dotkliwie pobity został Paweł Miter (członek Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy), który stosując uprawomocnioną tzw. prowokację dziennikarską obnażył skrajne upolitycznienie obecnych władz Telewizji Polskiej. Sugerując w mailu, że jest osobą związaną z kancelarią prezydenta Komorowskiego i że zależy mu na własnym programie w telewizji, spowodował natychmiastowe spisanie z nim opiewającej na kilkadziesiąt tysięcy zł umowy o współpracę. Stało się to w momencie, gdy z anteny zdjęto program „Warto rozmawiać” Jana Pospieszalskiego. Sprawę opisała „Rzeczpospolita”. Przed pobiciem Miter otrzymywał sms-y z pogróżkami.

W Warszawie strażnicy miejscy brutalnie pobili przed Pałacem Prezydenckim współpracownika „Gazety Polskiej”, Michała Stróżyka. Pracował on z kamerą w ręku, chcąc zarejestrować pacyfikację przez strażników grupy osób ze Stowarzyszenia Solidarni 2010, która rozbiwszy namiot protestowała przeciw postawie rządu RP wobec sposobu wyjaśniania przyczyn katastrofy smoleńskiej i domagała się podjęcia zdecydowanych działań w tejże kwestii. Stróżykowi ponadto bezprawnie założono kajdanki a pobici zostali także uczestnicy legalnego protestu. Całe zdarzenie „media głównego nurtu” próbowały przemilczeć. Brutalność służb oficjalnie potępiło Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich.

Wykonywanie zawodu dziennikarskiego staje się, jak widać, również w Polsce niebezpieczne. Oczywiście w sytuacji, gdy jest się dziennikarzem niezależnym, nie zaś najemnikiem prasy polskojęzycznej lub żurnalistą mediów liberalnych, podporządkowanych myślowo neomaterialistycznej rewolucji kulturowej. Główną sferą ryzyka jest zapewne zajmowanie się problematyką polityczną – tu najłatwiej można narazić się takim a nie innym siłom. Ale piszącemu te słowa jest wiadome, że pogróżki zdarzają się i w stosunku do tych, którzy poruszają się po innych obszarach tematycznych.

More from category

„Biuletyn IPN” o Łodzi

Ukazał się kolejny, czerwcowy numer reaktywowanego „Biuletynu IPN – pisma o najnowszej historii Polski”. [Read More]

Niezwyczajne życie patrioty

W Wydawnictwie LTW ukazała się beletryzowana biografia podpułkownika Bolesława Ziemiańskiego, bohaterskiego [Read More]

O służbach specjalnych III RP

 Wojciech Sumliński, znany (i swego czasu najbardziej w Polsce inwigilowany) dziennikarz śledczy, opublikował w tym [Read More]

„Bąk” częściowo upolityczniony

Na swoją ósmą już premierę, zatytułowaną „Drobna zmiana”, zaprosił do Klubu Lekarza przy ul. Czerwonej [Read More]

Marszałka Imieniny ze skazą

W tym roku mija sto lat od powstania (z inicjatywy niegdysiejszego Towarzystwa Biblioteki Publicznej w Łodzi) [Read More]

Interesting Sites

    Archives