Czyli ot, taki sobie, prowadzony niesystematycznie, notatnik (kulturalny)
Thursday January 17th 2019

Uwaga, biją!

Już nie tylko manipulacja, będąca coraz powszechniejszą metodą „sterowania umysłami”, oraz pełzająca cenzura stają się elementem obecnej rzeczywistości medialnej. Pojawia się zastraszanie, a nawet bicie niezależnych dziennikarzy przez „nieznanych sprawców” lub służby porządkowe. Poniżej dwa całkiem świeże przykłady.

We Wrocławiu dotkliwie pobity został Paweł Miter (członek Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy), który stosując uprawomocnioną tzw. prowokację dziennikarską obnażył skrajne upolitycznienie obecnych władz Telewizji Polskiej. Sugerując w mailu, że jest osobą związaną z kancelarią prezydenta Komorowskiego i że zależy mu na własnym programie w telewizji, spowodował natychmiastowe spisanie z nim opiewającej na kilkadziesiąt tysięcy zł umowy o współpracę. Stało się to w momencie, gdy z anteny zdjęto program „Warto rozmawiać” Jana Pospieszalskiego. Sprawę opisała „Rzeczpospolita”. Przed pobiciem Miter otrzymywał sms-y z pogróżkami.

W Warszawie strażnicy miejscy brutalnie pobili przed Pałacem Prezydenckim współpracownika „Gazety Polskiej”, Michała Stróżyka. Pracował on z kamerą w ręku, chcąc zarejestrować pacyfikację przez strażników grupy osób ze Stowarzyszenia Solidarni 2010, która rozbiwszy namiot protestowała przeciw postawie rządu RP wobec sposobu wyjaśniania przyczyn katastrofy smoleńskiej i domagała się podjęcia zdecydowanych działań w tejże kwestii. Stróżykowi ponadto bezprawnie założono kajdanki a pobici zostali także uczestnicy legalnego protestu. Całe zdarzenie „media głównego nurtu” próbowały przemilczeć. Brutalność służb oficjalnie potępiło Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich.

Wykonywanie zawodu dziennikarskiego staje się, jak widać, również w Polsce niebezpieczne. Oczywiście w sytuacji, gdy jest się dziennikarzem niezależnym, nie zaś najemnikiem prasy polskojęzycznej lub żurnalistą mediów liberalnych, podporządkowanych myślowo neomaterialistycznej rewolucji kulturowej. Główną sferą ryzyka jest zapewne zajmowanie się problematyką polityczną – tu najłatwiej można narazić się takim a nie innym siłom. Ale piszącemu te słowa jest wiadome, że pogróżki zdarzają się i w stosunku do tych, którzy poruszają się po innych obszarach tematycznych.

More from category

Werliński uhonorowany

(przyczynek do historii łódzkiej sceny operowej) Tenor Roman Werliński, były solista Teatru Wielkiego w Łodzi, [Read More]

Komu ufają Polacy?

W wydawnictwie Wojciech Sumliński Reporter ukazała się w tym roku książka Tomasza Budzyńskiego i Wojciecha [Read More]

Stulecie piosenką opowiedziane

Dla uczczenia stulecia odzyskania przez Polskę, po 123 latach zaborów, niepodległości, Teatr Wielki w Łodzi [Read More]

Małe ojczyzny dla Ojczyzny wielkiej

Zapatrzone w „postępową” Europę rodzime środowiska liberalno-lewicowe miały w ostatnim okresie swój [Read More]

„Biuletyn IPN” o Łodzi

Ukazał się kolejny, czerwcowy numer reaktywowanego „Biuletynu IPN – pisma o najnowszej historii Polski”. [Read More]

Interesting Sites

    Archives