Czyli ot, taki sobie, prowadzony niesystematycznie, notatnik (kulturalny)
Wednesday November 21st 2018

Portretował Rubinsteina…

W sali wystaw czasowych Galerii Mistrzów Polskich w Muzeum Miasta Łodzi można było obejrzeć ekspozycję prac malarskich i rzeźby Zygmunta Schretera (Schrötera). Była to pierwsza powojenna prezentacja dzieł tego postimpresjonisty, urodzonego w 1896 roku w Łodzi a zmarłego w 1977 roku w  w Paryżu.

„Łódzki paryżanin” (taki tytuł nadano wystawie) przyszedł na świat w rodzinie zasymilowanych żydowskich przemysłowców, pielęgnującej tradycje muzyczne. W dzieciństwie uczył się gry na skrzypcach. W 1914 roku wraz z ojcem wyjechał do  Karlsbadu, po wybuchu wojny przeniósł się do Berlina. Tam grał w orkiestrze Teatru Reinhardta oraz w Filharmonii Berlińskiej. Jednak zapewne już wtedy czuł, że nie muzyka stanowi jego prawdziwe powołanie. Mając za sobą wykonywanie projektów wzorów na tkaniny produkowane w fabryce ojca, doskonalił umiejętności plastyczne (m.in. pod kierunkiem Lovisa Corintha i Martina Branderburga). Zadebiutował wystawą rysunków i akwarel w Łodzi w 1927 roku. Następnie rozwijał talent podczas licznych podróży po Europie. Niebawem osiadł na stałe w stolicy Francji – zamieszkał w słynnej dzielnicy cyganerii artystycznej, Montparnasse. Związał się z kręgiem Ecole de Paris. W paryskich salonach wystawiał prace jako malarz francuski, miał też ekspozycje w Amsterdamie, Brukseli, Berlinie, Zurychu, Helsinkach, Jerozolimie, Tel Avivie, Nowym Jorku. Udokumentowane zostały również jego łódzkie wystawy z lat 1933, 1935 i 1937. Nie zerwał więc kontaktów z rodzinnym miastem, przyjaźnił się z tutejszymi artystami, portretował niektórych z nich, także Artura Rubinsteina.

W czasie II wojny światowej ukrywał się w Paryżu, wspierany finansowo przez  kolekcjonera z Buenos Aires. Po wojnie również wiele podróżował. W 1960 roku przyjął obywatelstwo francuskie, nic natomiast nie wiadomo o jego wizytach w Polsce po 1945 roku.

Pierwszymi „autonomicznymi” pracami plastycznymi Schretera były ekspresyjne szkice postaci ludzkich. Z czasem  jego twórczość zaczęła ewoluować w stronę syntezy doświadczeń impresjonizmu i ekspresjonizmu, będącej własną, oryginalną formą recepcji koloryzmu. Malował portrety i autoportrety, akty, martwe natury, wnętrza mieszkalne, pejzaże, sceny rodzajowe. Eksperymentował z kompozycją i rozwibrowaną plamą koloru. Stosował szeroką paletę  nasyconych barw, posługując się nierzadko szpachlą. Bogata faktura cechuje także jego rzeźby – głowy i figury ludzkie.(zachowało się ich niewiele). Prawdopodobnie sporo jego obrazów czeka jeszcze na odkrycie.

Ekspozycję w Galerii Mistrzów (a ścisłe w otwartym właśnie Aneksie Jednego Mistrza), obejmującą ponad ćwierć setki prac, traktować można było jako symboliczny powrót Zygmunta Schretera do rodzinnego miasta – powrót mniej więcej taki, jaki nie tak w sumie dawno stal się udziałem młodszego od malarza o rok innego „łódzkiego paryżanina”, Aleksandra Tansmana. – To tylko mały wycinek twórczości Schretera – powiedziała kurator wystawy, Monika Nowakowska. – Część jego dorobku zaginęła, ale obrazy stopniowo zaczynają wypływać na rynku sztuki. Zbyt pobieżnie znamy na razie biografię artysty, by dało się te prace datować. Można jedynie domyślać się, z jakiego okresu pochodzą.

Całe przedsięwzięcie w pałacu Poznańskich udało się zrealizować dzięki współpracy trzech prywatnych kolekcjonerów: Andrzeja Króla, Marka Mielniczuka i Marka Roeflera. To dzięki nim łodzianie mogli obejrzeć m.in. Autoportret malarza, inny znakomity olej – Tancerkę egzotyczną i jedyną na wystawie rzeźbę, specjalnie przywiezioną z Paryża: gipsową Głowę młodej kobiety.

Previous Topic:

More from category

Diariusz Dariusza

Całkiem niedawno wpadł mi w ręce zbiór wierszy Dariusza Wolniakowskiego pod niepozbawionym dowcipu tytułem [Read More]

Wypowiadam się dźwiękami i ruchem

Rozmowa z Justyną Stopnicką – muzykoterapeutką, tancerką, instruktorką tańca oraz fitness, czyli nowoczesnych [Read More]

Małe ojczyzny dla Ojczyzny wielkiej

Zapatrzone w „postępową” Europę rodzime środowiska liberalno-lewicowe miały w ostatnim okresie swój [Read More]

„Biuletyn IPN” o Łodzi

Ukazał się kolejny, czerwcowy numer reaktywowanego „Biuletynu IPN – pisma o najnowszej historii Polski”. [Read More]

Pracę traktuję jako misję

Rozmowa z Tomaszem Krupą, pedagogiem Zespołu Szkół Specjalnych Nr 2 w Łodzi    Janusz Janyst – Jest [Read More]

Interesting Sites

    Archives