Czyli ot, taki sobie, prowadzony niesystematycznie, notatnik (kulturalny)
Monday September 23rd 2019

Poezja drogą najdłuższą

Jazda na rowerze jest modna. Nie każdy jednak cyklista traktuje ją jako inspirację do działań twórczych, poetyckich, tak jak dzieje się to w przypadku Przemysława Owczarka, który – obok kilkorga innych, młodych autorów – był bohaterem jednego ze spotkań literackich odbywających się w klubie „Szafa” w ramach wrześniowego festiwalu „Powroty – Łódź Czterech Kultur”.

Przemysław Owczarek to z zawodu antropolog kultury. Ukończył też podyplomowe Studium Literacko-Artystyczne na UJ. Kieruje Działem Kultur Miejskich w Muzeum Archeologicznym i Etnograficznym w Łodzi. Ma w dorobku artykuły naukowe oraz krytyczne, publikował je m.in. w „Tyglu Kultury”, „Magazynie Sztuki”, „Literaturze Ludowej”. Jest autorem obszernej pracy o kulcie Jana Pawła II na Podhalu. Wiersze natomiast zamieszczał np. w „Odrze”, „Twórczości”, również w „Tyglu Kultury” oraz w „Arteriach” (jest redaktorem naczelnym tego właśnie periodyku). Zdobył laury poetyckie na konkursach im. Norwida, Baczyńskiego, Poświatowskiej, Grochowiaka, Herberta. Nagrodą im. Bierezina uhonorowano jego debiutancką książkę poetycką Rdza.

Łódzkie wydawnictwo Kwadratura opublikowało ostatnio kolejny tomik Owczarka zatytułowany Cyklist. Nie jest to, jak mógłby ktoś może sądzić, rzecz o sporcie ani turystyce, lecz zbiór obserwacji, luźnych refleksji, wspomnień (a nawet wizji sennych) towarzyszących rowerowym eskapadom autora po przedmieściach Łodzi. Myśli ubrane zostały w kształt prozy poetyckiej (z jednym tylko rymowanym wyjątkiem). Urozmaiceniu lektury służą kolażowe ilustracje Agnieszki Kowalskiej-Owczarek.

Na spotkaniu w „Szafie” poeta-antropolog odżegnywał się od możliwości łączenia literatury z jakąkolwiek misją. Czy jego nowe dziełko spełnia więc misję duchowego i poznawczego wzbogacenia (by nie użyć słowa: „ubogacenia”) czytelnika? Raczej nie, gdyż mimo zdarzających się, erudycyjnych skojarzeń, specjalnej głębi przemyśleń się tam nie uświadczy. Lecz dać może to dziełko satysfakcję z obcowania z niewątpliwym kunsztem słowa i językowej frazy, także przemyślaną konstrukcją całości (czterdzieści miniatur narracyjnych podzielonych na cztery „rozdziały” odpowiadające porom roku). Owczarek pięknie pisze niekiedy nawet o niczym, a że kilkakrotnie koncentruje uwagę na mijanych śmietniskach, to już jego wybór. Na szczęście zauważa też przyrodę, ludzi, i w tym już tkwi wartość.

Nawiązanie przez poetę do motywu drogi i podróży nie ma w jego literackiej realizacji wymiaru uniwersalnego, lecz przecież wszystko jeszcze przed nim (Jadę w nieokreślone „dalej”, w rytmie dobrym na klawiaturę, w krótkich zdaniach, bystrych jak kule snajpera). Wiatru w plecy! Takis Antoniu napisał: poezja to najdłuższa droga na tym świecie.

Previous Topic:

More from category

Panie z bojowego szlaku

Na rynku czytelniczym pojawiła się, wydana nakładem warszawskiej oficyny Zona Zero, książka Agnieszki [Read More]

Łódź jest moją miłością

Z Urszulą Kowalską – poetką, publicystką, animatorką kultury, rozmawia Janusz Janyst – Ma Pani opinię [Read More]

Słynne ucieczki Polaków

Łódzka Księgarnia Wojskowa im. gen. Stefana Roweckiego „Grota” systematycznie – na ogół dwa razy w [Read More]

O sytuacji w Kościele katolickim

W warszawskim Wydawnictwie św. Tomasza z Akwinu ukazała się książka abp. Jana Pawła Lengi pt. Przerywam zmowę [Read More]

Werliński uhonorowany

(przyczynek do historii łódzkiej sceny operowej) Tenor Roman Werliński, były solista Teatru Wielkiego w Łodzi, [Read More]

Interesting Sites

    Archives