Czyli ot, taki sobie, prowadzony niesystematycznie, notatnik (kulturalny)
Saturday June 23rd 2018

Obojowo-fortepianowe pastorale

W pierwszych dekadach XX stulecia zrodziła się silna potrzeba odnowienia stylu muzyki polskiej, uwolnienia jej od postwagnerowskich wpływów niemieckich i nawiązania bliższych kontaktów z kulturą romańską, kojarzoną w sferze Polihymnii z finezyjnym, pełnym lekkości i odznaczającym się warsztatową perfekcją, stylem neoklasycznym. W 1926 roku zawiązane zostało w Paryżu Stowarzyszenie Młodych Muzyków Polaków, które – z przerwą wojenną – istniało blisko ćwierć wieku traktując jako jeden z głównych celów umożliwienie rodzimym adeptom kompozycji kształcenia się u najwybitniejszych pedagogów francuskich. Do SMMP należeli m.in. Grażyna Bacewicz, Stefan Kisielewski, Szymon Laks, Witold Lutosławski, Roman Palester, Andrzej Panufnik, Kazimierz Serocki, Michał Spisak, Antoni Szałowski, Tadeusz Szeligowski. Wielu spośród tych młodych wówczas kompozytorów studiowało u Nadii Boulanger (będącej członkiem-protektorem Stowarzyszenia ze strony francuskiej) – legendarnej już dziś artystki, przede wszystkim kompozytorki i pedagoga obdarzonego wyjątkową intuicją oraz talentem dydaktycznym. Do Boulanger, zmarłej w roku 1979, Polacy wyjeżdżali w celu doskonalenia warsztatu kompozytorskiego także w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych. Byli wśród nich łodzianie, dziś nestorzy miejscowej grupy twórców, reprezentujący kolejną, po Bacewiczównie, generację – Jerzy Bauer i Andrzej Hundziak.

Firma fonograficzna Ars Sonora wypuściła właśnie na rynek interesującą płytę kompaktową pt. Pastorale z kompozycjami kameralnymi na obój i fortepian autorstwa tych polskich kompozytorów, którzy krócej lub dłużej kształcili się pod kierunkiem Nadii Boulanger. Krążek nagrali łódzcy artyści – Mieczysław Pawlak, pierwszy oboista Filharmonii im. Artura Rubinsteina, adiunkt Akademii Muzycznej im. Grażyny i Kiejstuta Bacewiczów oraz Aleksandra Nawe, ceniona pianistka-kameralistka związana (jako doktor habilitowany) z Katedrą Kameralistyki miejscowej uczelni muzycznej.

Nagranie obejmuje siedem pozycji repertuarowych. Są wśród nich dwa trzyczęściowe dziełka Grażyny Bacewicz. W najstarszym utworze na płycie, jej Sonacie z roku 1937, skrajne części rozdziela żartobliwy Valse z dobrze przez wykonawców eksponowanymi, nieregularnymi akcentami. W powstałej w roku 1955 Sonatinie allegra sonatowe, stanowiące ogniwa zewnętrzne, sąsiadują z usytuowanym centralnie Kanonem, będącym przykładem czystego liryzmu, dającego okazję do popisania się piękną kantyleną.

Dwiema kompozycjami jest również reprezentowany dorobek Jerzego Bauera. Pochodzące z roku 1976 Trzy małe passacaglie to dwuminutowe miniatury mające walor bezpośredniego oddziaływania na odbiorcę bezpretensjonalną, czasami smętną, melodyką. W miniaturze ostatniej trafnie podkreślony został kontrast spokojnej melodii i szybkiego akompaniamentu ostinatowego. Z kolei w najbardziej „nerwowej” na CD kompozycji – Rezonansach i rytmach Bauera z roku 1998 zwraca uwagę m.in. różnorodność artykulacyjna, np. całkiem spora sekwencja staccato.

Z dorobku Witolda Szalonka kameraliści wybrali utwór, który nadał tytuł całej antologii: Pastorale (1952). Niesie on z sobą, poza umiejętnie podkreślonym przez wykonawców nastrojem sielankowym, także epizod nieco krotochwilny.

W I części (Allegro) skomponowanej w roku 1946 Sonatiny Antoniego Szałowskiego pianistka i oboista umiejętnie, m.in. poprzez operowanie kolorystyką, przeciwstawiają sobie sekwencje quasi impresjonistyczne i fowistyczne. Poetycka nuta dźwięczy z kolei w Adagio, finałowe Allegro jest dynamiczne, aczkolwiek można tu było zapewne jeszcze bardziej „pójść do przodu”.

Płytę puentuje motoryczna, pięcioczęściowa Suita per oboe e pianoforte Stefana Kisielewskiego z roku 1954, z przekonująco zarysowaną w grze wesołością części pierwszej, melancholią drugiej oraz motoryką pozostałych (imponuje perlistością fortepianowej partii końcowe Presto agitato).

Niebanalna to w sumie muzyka, błyskotliwe interpretacje Pawlaka i Nawe, udane pod względem technicznym nagranie Krzysztofa Sztekmilera, profesjonalny w książeczce komentarz Aleksandry Bęben. Można Pastorale śmiało polecić.

More from category

Pracę traktuję jako misję

Rozmowa z Tomaszem Krupą, pedagogiem Zespołu Szkół Specjalnych Nr 2 w Łodzi    Janusz Janyst – Jest [Read More]

Big-band Teatru Muzycznego

Teatr Muzyczny w Łodzi zaprosił na pierwszy koncert z planowanej serii „Klasycy big-bandu”.  Bohaterem [Read More]

Nietoperza lot niewysoki

Już po raz siódmy w historii łódzkich scen muzycznych wystawiona została Zemsta nietoperza. Ta ceniona powszechnie [Read More]

Staram się poszerzać swoje umiejętności

Rozmowa z Marzeną Konowalską – śpiewaczką, organistką, autorką pieśni religijnych Janusz Janyst – Ma [Read More]

Film jako baza edukacyjna

Status kulturowego odbiorcy uzyskuje się poprzez trud i pracę, prowadzące do erudycji w sferze tekstualnej i [Read More]

Interesting Sites

    Archives