Czyli ot, taki sobie, prowadzony niesystematycznie, notatnik (kulturalny)
Wednesday November 21st 2018

Sacrum i wartość

Rozmowa z Janem Dominikowskim, historykiem sztuki

J.J. – W dwa lata po uhonorowanej Złotym Ekslibrisem, monumentalnej monografii Cmentarza Starego w Łodzi, ukazała się Pana książka pt. „Słowo i obraz”, poświęcona sztuce sakralnej księdza Tadeusza Furdyny. Co Pana w tej sztuce szczególnie zafrapowało?

JAN DOMINIKOWSKI: – Nowatorskie ujęcia ikonograficzne, obecne w malarstwie sztalugowym, grafikach, rysunkach, rzeźbach, witrażach, polichromiach i mozaikach, na wskroś indywidualny język stylistyczno-formalny charakteryzujący między innymi stworzone przez artystę kompleksowe wystroje świątyń. Uważam, że ks. Tadeusz Furdyna jest w dziedzinie sztuki sakralnej w Polsce twórcą nie tylko najbardziej płodnym i wszechstronnym, ale i szczególnie wybitnym, biorąc pod uwagę kryteria czysto warsztatowe prac oraz ich odniesienia teologiczne, filozoficzne, etyczne.

– Jak wiem, twórczością tą interesuje się Pan od dość dawna.

– Od 10 lat ukazywały się opracowane przeze mnie katalogi poszczególnych dziedzin twórczości artysty – witraży, rzeźb, wnętrz sakralnych, cykli Dróg Krzyżowych. Monografia stanowi opracowanie całościowe z wykazem wszystkich prac i pokaźnym albumem reprodukcji dokumentujących dzieło księdza Furdyny.

– Ciekawe, jak na tle tych dokonań ocenia Pan poziom sztuki sakralnej w Polsce?

– To, co można zobaczyć we wnętrzach kościołów, szczególnie na prowincji, nosi często znamiona prowizorki. Są tam eksponowane np. przedwojenne oleodruki przynoszone przez świętobliwe babcie, czy gipsowe figurki kupowane u prowincjonalnych wytwórców. Brakuje świadomości, że wnętrze kościoła musi być opracowane całościowo i utrzymane w spójnym stylu. Oprócz wartości artystycznej wszystkie elementy wystroju winny też mieć tę cechę, którą trudno ująć słowami, a którą określamy jako sacrum. Zapewne więc proces kształcenia duchownych w seminariach powinien obejmować również przygotowanie estetyczne, które czyniłoby ich kompetentnymi gospodarzami świątyń także w aspekcie artystycznym.

– W regionie łódzkim powstało ostatnio wiele nowych świątyń. Zdaje się, że nie wszystkie są pod względem architektonicznym ciekawe.

– Większość wzniesiono jeszcze w latach 80. i 90., kiedy obowiązywały obniżone standardy estetyczne i materiałowe, a wbrew pozorom jest to ściśle ze sobą związane, gdyż z byle jakiego materiału trudno uzyskać wartościową formę. Jednak obiekty zbudowane na przełomie stuleci, projektowane na przykład przez Marka Grymina czy Mirosława Rybaka, mają już rangę artystyczną, dającą budowli szansę przetrwania kilku stuleci. We współczesnej architekturze sakralnej najbardziej bolesne jest jej częste oderwanie od wielowiekowej tradycji polskiej i europejskiej. Są świątynie, które w krajobrazie niczym nie kojarzą się z kościołem, lecz raczej z budynkiem dworca kolejowego, hali fabrycznej, silosem. A przecież w kręgu cywilizacji judeochrześcijańskiej architektura sakralna, obok wartości artystycznych zawsze była nośnikiem konkretnych treści. Wystarczy wspomnieć setki udanych kościołów wzniesionych w Polsce w dwudziestoleciu międzywojennym w nowoczesnych technologiach, ale w oparciu o spuściznę narodowej tradycji, identyfikowalnych na pierwszy rzut oka. Jednak wówczas, wraz z odrodzeniem niepodległości, szło w parze powszechne odrodzenie świadomości narodowej, czego po 1989 roku nie obserwujemy. A ma to swoje konsekwencje także w sztuce.

– Na zakończenie zmieńmy temat. Jak z perspektywy kilkunastu lat pracy w Urzędzie Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków postrzega Pan zaawansowanie prac konserwatorskich przy zabytkach Łodzi?

– Mamy wiele pozytywnych przykładów działań bazujących na starej sztuce konserwatorskiej, którą cechuje szacunek dla zastanej substancji, zasada zachowania na zabytku piętna czasu i rekonstrukcji tego, co uległo zniszczeniu. Jednak są też, niestety, modernizacje wykonane niezgodnie z konserwatorską ortodoksją. Sprawiają one, że wiekowy, malowniczy obiekt staje się czymś pozbawionym autentyzmu, wyglądającym jak współczesna makieta starej budowli.

More from category

Diariusz Dariusza

Całkiem niedawno wpadł mi w ręce zbiór wierszy Dariusza Wolniakowskiego pod niepozbawionym dowcipu tytułem [Read More]

Sekretne sfery egzystencji

Łódzkie wydawnictwo Piktor opublikowało zbiór opowiadań Bogumiły Kempińskiej-Mirosławskiej pt. Chimera, [Read More]

Fraszki niebłahe

Łódzkie Wydawnictwo Biblioteka opublikowało w bieżącym roku tomik fraszek Witolda Smętkiewicza zatytułowany [Read More]

Niezwyczajne życie patrioty

W Wydawnictwie LTW ukazała się beletryzowana biografia podpułkownika Bolesława Ziemiańskiego, bohaterskiego [Read More]

Film jako baza edukacyjna

Status kulturowego odbiorcy uzyskuje się poprzez trud i pracę, prowadzące do erudycji w sferze tekstualnej i [Read More]

Interesting Sites

    Archives