Czyli ot, taki sobie, prowadzony niesystematycznie, notatnik (kulturalny)
Wednesday July 18th 2018

Recital Anny Fedorovej

Niezależnie od drugiego już cyklu recitali pianistów związanych z miejscową uczelnią muzyczną Międzynarodowa Fundacja Muzyczna im. Artura Rubinsteina zorganizowała w Łodzi i województwie łódzkim koncerty czworga pianistów, laureatów konkursów im. Rubinsteina w Bydgoszczy i Tel Awiwie. W Sali Lustrzanej Muzeum Historii Miasta Łodzi wystąpiła Anna Fedorova.

Dziewiętnastoletnia, emanująca dziewczęcym wdziękiem artystka jest laureatką kilkunastu konkursów pianistycznych, m.in. zdobywczynią I nagrody na Międzynarodowym Konkursie „Arthur Rubinstein in Memoriam” w Bydgoszczy w roku 2009. Ukończyła Specjalną Szkołę Muzyczną im. Mikoły Łysenki w Kijowie, obecnie studiuje w Międzynarodowej Akademii „Incontri col Maestro” w Imoli we Włoszech, w klasie prof. Leonida Margariusa. Uczestniczyła w licznych kursach mistrzowskich, prowadzonych przez najwybitniejszych pedagogów (m.in. Jeffrey Swana, Fou Tsonga, Piotra Palecznego). Występowała już z orkiestrami w różnych krajach Europy i obu Ameryk. Niedawno nagrała pierwszą płytę.

Program jej łódzkiego recitalu był ambitny, urozmaicony i pozwolił na ukazanie wszechstronnych możliwości odtwórczych utytułowanej adeptki. Występ rozpoczął się Sonatą A-dur op. 2 nr 2 Ludwiga van Beethovena, skomponowaną jeszcze w poetyce klasycznej (dedykowaną Haydnowi). Fedorova zagrała ją stylowo, głównie dźwiękiem non legato, wszelako soczystym, dającym możliwość budowania kontrastów dynamicznych, co było zauważalne nawet w Largo appasionato. Wyraźne różnice zaznaczone zostały też między częściami. Zwiewne Scherzo prowadziło do zwierającego dramatyczne akcenty, finałowego Ronda.

W zupełnie inny świat dźwiękowy przeniosła słuchaczy modernistyczna Suita op. 14 Béli Bartoka. Zmienił się rodzaj dźwięku i artykulacji, więcej było blasku nie tylko w pełnej energii części III, ale nawet w sekwencjach lirycznych. Dużym ładunkiem drapieżności odznaczała się z kolei interpretacja jednego ze sztandarowych utworów muzycznego witalizmu, Toccaty op. 11 Sergiusza Prokofiewa.

Ostatnia część recitalu poświęcona została muzyce Fryderyka Chopina. Ogromna muzykalność pianistki, temperament i niezawodna technika pozwoliły i w tym wypadku stworzyć interesujące kreacje. Rysem charakterystycznym w dalszym ciągu pozostała tendencja do wydobywania dużych kontrastów. Początkowy motyw Etiudy a-moll op. 25 nr 11 grany jest zazwyczaj fanfarowo. Fedorova podała go wyjątkowo delikatnie, by tym silniej oddziałać „burzą dźwięków” następującą później. Wewnętrzne zróżnicowanie nastrojów było też wyraziste w Etiudzie h-moll op. 25 nr 10, a nawet w Nokturnie H-dur op. 9 nr 3.

Należy podkreślić logiczne za każdym razem budowanie narracji wynikające z panowania nad formą, jej dokładnego przemyślenia. Ciekawy z tego punktu widzenia okazał się również Polonez-Fantazja As-dur op. 61 urzekający liryzmem, ale z „męskimi” kulminacjami, nieprowadzącymi wszakże do przerysowania dźwięku. Elementy emocjonalny i racjonalny znajdowały się w grze Fedorovej w pełnej harmonii.

More from category

Pracę traktuję jako misję

Rozmowa z Tomaszem Krupą, pedagogiem Zespołu Szkół Specjalnych Nr 2 w Łodzi    Janusz Janyst – Jest [Read More]

Big-band Teatru Muzycznego

Teatr Muzyczny w Łodzi zaprosił na pierwszy koncert z planowanej serii „Klasycy big-bandu”.  Bohaterem [Read More]

Nietoperza lot niewysoki

Już po raz siódmy w historii łódzkich scen muzycznych wystawiona została Zemsta nietoperza. Ta ceniona powszechnie [Read More]

Staram się poszerzać swoje umiejętności

Rozmowa z Marzeną Konowalską – śpiewaczką, organistką, autorką pieśni religijnych Janusz Janyst – Ma [Read More]

Film jako baza edukacyjna

Status kulturowego odbiorcy uzyskuje się poprzez trud i pracę, prowadzące do erudycji w sferze tekstualnej i [Read More]

Interesting Sites

    Archives