Czyli ot, taki sobie, prowadzony niesystematycznie, notatnik (kulturalny)
Friday February 23rd 2018

Sacrum nie rodzi się z postanowienia

 Rozmowa z Krzysztofem Grzeszczakiem – kompozytorem, adiunktem Akademii Muzycznej w Łodzi, organistą w kościele OO. Jezuitów

 J.J.: – Zacznijmy rozmowę od sprawy ogólnej. Jako autora licznych kompozycji religijnych chciałbym zapytać Pana o kategorię sacrum w muzyce, często dziś w rozmaitych sytuacjach przywoływaną, ale przecież trudną do zdefiniowania. Czy ma Pan może własną definicję sacrum?

KRZYSZTOF GRZRESZCZAK: – Wydaje mi się, że sacrum jest w gruncie rzeczy kategorią niedefiniowalną, tak jak niedefiniowalny jest Bóg. Mój Mistrz, u którego studiowałem kompozycję, prof. Jerzy Bauer, napisał kiedyś, że sacrum w sztuce należy do zjawisk tajemniczych, nieuchwytnych i niedających się zbadać za pomocą aparatów analitycznych i przyrządów badawczych. Uważam, że faktycznie mieści się ono bardziej w sferze naszych odczuć, niż intelektualnych dociekań. Zapewne łatwiej określić, czym sacrum nie jest, aniżeli czym jest. A odnaleźć je można w Wielkiej Sztuce, zawierającej odblask wielkości Boga dzięki doskonałości formy i użyciu komunikatywnego języka nacechowanego najwyższymi wartościami estetycznymi.

– Czy tworząc muzykę zakłada Pan z góry zbliżenie się do sacrum poprzez zastosowanie takich a nie innych środków kompozytorskich?

– Związek muzyki z sacrum nie rodzi się w wyniku powziętego przez kompozytora postanowienia, nie jest rezultatem budowania ckliwego nastroju, ani nawet zastosowania modlitewnego tekstu do utworów – jak to się dziś często zdarza – tanecznych, należących w istocie do muzyki rozrywkowej. Przystępując do komponowania myślę przede wszystkim o przeznaczeniu utworu, nierzadko o konkretnych wykonawcach, i dopiero później skupiam się na doborze środków muzycznych. Jeśli udaje mi się zespolić wszystkie elementy muzycznej konstrukcji za pomocą rzetelnego warsztatu kompozytorskiego, to może zaistnieć szansa zbliżenia się do sacrum. Najprościej można by to ująć w ten sposób – jeśli zostanie wykreowany autentyczny pierwiastek piękna, to utwór będzie również zawierał pierwiastek sacrum.

– W Pana dorobku ważne miejsce zajmują religijne utwory chóralne, że wymienię choćby napisane ostatnio Dwie impresje gregoriańskie, Ex Libro Psalmorum III, Pastorałkę. Czy obecność słowa zwiększa szansę osiągnięcia sacrum?

– Utwory o tematyce religijnej rzeczywiście stanowią większość moich kompozycji wokalno-instrumentalnych oraz chóralnych a cappella. Taką muzykę bardzo lubię komponować i zawsze traktuję słowo jako najważniejszy czynnik formotwórczy. Mój sposób komponowania określam w tym wypadku jako muzyczną egzegezę słowa. Lecz i tu liczy się przede wszystkim wartość struktury dźwiękowej.

– Za swoje utwory chóralne, ale także organowe, otrzymał Pan nagrody na międzynarodowych konkursach kompozytorskich w Mikołowie oraz Dreźnie. Domyślam się, że praca w charakterze organisty w kościele OO. Jezuitów nie pozostaje bez wpływu na twórczość kompozytorską.

– Oczywiście, biorąc nawet pod uwagę aspekt czysto ilościowy. Napisałem już na organy kilkanaście kompozycji o przeznaczeniu koncertowym, blisko 90 preludiów chorałowych, kilkanaście transkrypcji i sporo utworów, w których instrument ten pełni istotną funkcję jako część aparatu wykonawczego. Praca organisty umożliwia praktyczny kontakt z Wielką Sztuką mistrzów muzyki organowej od epok najwcześniejszych po współczesność, a to skutkuje sposobem myślenia o komponowaniu i muzyce w ogóle.

– Co jest obecnie na warsztacie?

– Tak się składa, że akurat kolejne preludia chorałowe, ponadto realizuję pewne zobowiązania dotyczące muzyki kameralnej i chóralnej oraz dopracowuję napisaną przed kilkoma miesiącami kompozycję na chór i orkiestrę symfoniczną.

– Czy praca dydaktyczna w Akademii, gdzie ma Pan zajęcia z kontrapunktu, chorału gregoriańskiego, instrumentacji symfonicznej i propedeutyki kompozycji też daje satysfakcję?

– Owszem, między innymi dlatego, że bywa dla mnie samego inspirująca. Od zdolnych i inteligentnych studentów często można się po prostu czegoś nauczyć.

More from category

Nietoperza lot niewysoki

Już po raz siódmy w historii łódzkich scen muzycznych wystawiona została Zemsta nietoperza. Ta ceniona powszechnie [Read More]

Staram się poszerzać swoje umiejętności

Rozmowa z Marzeną Konowalską – śpiewaczką, organistką, autorką pieśni religijnych Janusz Janyst – Ma [Read More]

Film jako baza edukacyjna

Status kulturowego odbiorcy uzyskuje się poprzez trud i pracę, prowadzące do erudycji w sferze tekstualnej i [Read More]

Rozśpiewany festiwal

Ważny dla kultury muzycznej i mający ogólnopolski zasięg Łódzki Festiwal Chóralny Cantio Lodziensis odbył się [Read More]

Koncerty ku czci

W Łodzi odbyło się ostatnio kilka koncertów patriotycznych, dedykowanych ważnym postaciom historycznym. Brali w [Read More]

Interesting Sites

    Archives