Czyli ot, taki sobie, prowadzony niesystematycznie, notatnik (kulturalny)
Monday December 18th 2017

Głowy z frędzlami

 Bywalec muzeów oczekuje dziś od dobrze przygotowanej wystawy plastycznej zarówno wrażeń estetycznych, jak i przygody intelektualnej. Spodziewa się interesujących obiektów, wartościowych dzieł, a zarazem przemyślanego, wzbudzającego refleksję i – nie bójmy się tego słowa – w jakiś sposób edukującego, scenariusza.

Takie kryteria spełnia zorganizowana przez Centralne Muzeum Włókiennictwa ekspozycja pasów kontuszowych – efektownych atrybutów staropolskiego stroju męskiego, stanowiących ważny składnik naszej narodowej tradycji. Pasy kontuszowe miały zazwyczaj od 3,5 do 4 metrów długości i około 40 cm szerokości, zakończone były tzw. głowami z frędzlami, odznaczały się charakterystyczną kompozycją ornamentalno-kolorystyczną i sposobem tkania, opartym na tzw. splocie śródziemnomorskim, dwuosnowowym. W XVII wieku importowano je jeszcze z Persji, na początku następnego stulecia z Turcji, ale wkrótce zaczęto wyrabiać w Polsce. Jedna z pierwszych, wielkich manufaktur powstała w Słucku – stąd też nazwa „pas słucki”, o którym Adam Mickiewicz pisał w Panu Tadeuszu:

Z jednej strony złotogłów w purpurowe kwiaty,

na wywrót jedwab czarny, posrebrzany w kraty.

Pas taki można równie kłaść na strony obie,

Złotą na dzień galowy, a czarną w żałobie.

Do najpiękniejszych wyrobów, twórczo stapiających elementy ornamentyki tekstylnej Wschodu i Zachodu, należały pasy pochodzące z manufaktur Paschalisa Jakubowicza w Warszawie i Lipkowie oraz Franciszka Masłowskiego w Krakowie. Ale w II połowie XVIII wieku wyspecjalizowanych tzw. persjarni działało już w Polsce wiele. Okresem największego popytu stały się lata Sejmu Czteroletniego. Jan Duklan Ochocki w swych pamiętnikach zanotował: Wszystko, co żyło, powracać zaczęło do ubiorów narodowych i strój dawny wszystkie inne zastąpił. Pasy kontuszowe, postrzegane dziś jako jeden z materialnych symboli kultury Rzeczpospolitej, w swoim czasie były znakiem informującym pośrednio o statusie społecznym i majątkowym właścicieli, a nawet ich orientacji politycznej. W okresie zaborów, gdy coraz powszechniejsza stawała się standardowa odzież europejska, a strój polski choćby i w święta nie wszędzie był dozwolony, pasy kontuszowe zaczęto wykorzystywać do dekoracji wnętrz i przekazywano w darze klasztorom, gdzie wszywane były w ornaty czy stuły. To niejednokrotnie uchroniło je przed unicestwieniem. Wszelkie zachowane do dziś egzemplarze są ozdobą i dumą zbiorów muzealnych a także kolekcji prywatnych.

Na wspomnianej wystawie, której kuratorem jest Małgorzata Wróblewska-Markiewicz (zarazem autorka starannie wydanego katalogu) eksponowane są obiekty z kilkunastu krajowych placówek, w tym wiele ze zbiorów Muzeum Włókiennictwa. Wystawa pomyślana została wielowątkowo. Sześćdziesięciu pasom kontuszowym z kolekcji własnej i dwudziestu wypożyczonym towarzyszą ornaty, makaty, ubiory, biżuteria kontuszowa, broń sieczna, portrety sarmackie i inne dzieła malarskie (np. Portret szlachcica ”bez ucha” i Szlachta na polu elekcyjnym malarzy polskich z XVIII w.), również grafiki, rysunki i pokaźna – porcelanowa figura Augusta III Sasa w stroju polskim autorstwa Joahnna J. Kaendlera (Królewska Manufaktura Saskiej Porcelany w Miśni). Jest majolika nieborowska, nie brak współczesnych, inspirowanych pasami polskimi, tkanin dekoracyjnych, dywanów, nie brak ponadto związanych z tematem fotografii, np. fotosów z Zemsty z roku 1956 w reżyserii Antoniego Bohdziewicza (w filmie tym, w przeciwieństwie do o wiele późniejszej Zemsty Andrzeja Wajdy, „zagrały” autentyczne, zabytkowe pasy polskie). Ten szeroki kontekst ikonograficzny okazuje się bardzo pouczający. Ukazane poglądowo inspiracje, wpływy formalne i ideowe dowodzą związków międzygatunkowych. W podtytule wystawy zaznaczono zresztą nie bez przyczyny: recepcja formy i recepcja mitu. Na tę wystawę warto się wybrać, wszystko dokładnie obejrzeć i nad historią się zadumać.

Next Topic:

More from category

Plakaty Wojciecha Korkucia

Powstała nie tak dawno w Łodzi, a stawiająca sobie za cel propagowanie tożsamości obywatelskiej, Fundacja im. [Read More]

Malarstwo Józefa Panfila

Galeria Willa w Łodzi zaprosiła ostatnio na nader interesującą wystawę prac Józefa Panfila, uwzględniającą [Read More]

Marszałka Imieniny ze skazą

W tym roku mija sto lat od powstania (z inicjatywy niegdysiejszego Towarzystwa Biblioteki Publicznej w Łodzi) [Read More]

Prawda portretów

W Galerii Kobro mieszczącej się w Akademii Sztuk Pięknych im. Władysława Strzemińskiego można było obejrzeć [Read More]

„Mała ojczyzna” Eweliny Tobiasz

Jedną z najciekawszych spośród 40 pokazanych w Centralnym Muzeum Włókiennictwa prac dyplomowych studentów [Read More]

Interesting Sites

    Archives