Czyli ot, taki sobie, prowadzony niesystematycznie, notatnik (kulturalny)
Wednesday August 15th 2018

Wieczory z Barbarą Droździńską

Jest na pewno piosenkarką niedocenioną. Nieobecną w programach telewizyjnych i na festiwalowych estradach. A przecież – piosenkarką interesującą.

Urodziła się na dawnych Kresach, na terenie dzisiejszej Białorusi, ale to Polka z dziada i pradziada. Ukończyła studia pianistyczne w mińskiej Akademii Muzycznej. Równolegle z grą fortepianową zajmowała się śpiewem, m.in. wokalistyką jazzową – otrzymała nawet II nagrodę na konkursie jazzowym na Łotwie. Jednak bardziej, niż o kolejnych nagrodach, marzyła zawsze o zamieszkaniu w ojczyźnie. Udało się to zrealizować w 1975 roku. Od tego czasu Barbara Droździńska jest łodzianką.

Z powodu charakterystycznej, wschodniej intonacji mowy, była przez wielu traktowana jako Rosjanka, sprawiano jej nawet różne przykrości. Taką konfrontację marzeń z rzeczywistością odczuwała boleśnie. Często musiała wyjaśniać sprawy, wydawałoby się, oczywiste. Ostatnio jest już, na szczęście, pod tym względem lepiej.

Ze zdobyciem środków na utrzymanie też nie było łatwo. Zajmowała się pilotowaniem wycieczek zagranicznych, bo tzw. układy w branży rozrywkowej nie dawały jej wielkich szans. Niemniej występowała coraz częściej w różnych ośrodkach, zazwyczaj w klubach, domach kultury itp. Sporo śpiewała, i nadal śpiewa, dla Polonii za wschodnią granicą. Tam szczególnie ceni się polski repertuar, który artystka ma rozległy. Jej spotykające się zawsze z ciepłym przyjęciem wyjazdy na Wschód dokumentują zdjęcia i wycinki prasowe. Barbara Droździńska działa zresztą społecznie jako prezes Łódzkiego Oddziału Stowarzyszenia Polska-Białoruś. Zaś w Śródmiejskim Forum Kultury opiekowała się w ostatnim czasie dziecięcym zespołem wokalnym Foruminki.

W 2006 roku, na piąty Festiwal Dialogu Czterech Kultur przygotowała, wraz z pianistą Tomaszem Walczakiem, koncert romansów i ballad rosyjskich. Odniosła sukces. Nie bez powodu uważana jest przez wielu za najlepszą odtwórczynię takiej muzyki w Polsce. Bo też potrafi tego rodzaju utwory, powstałe w minionych dwóch stuleciach, interpretować ze szczególnym zaangażowaniem.

Kolejną propozycją, jeszcze silniej osadzoną w scenicznym entourage’u, stał się spektakl Miłość ci wszystko wybaczy. To zręcznie zrealizowany, parateatralny montaż prawie dwudziestu przebojów dwudziestolecia międzywojennego, ze scenariuszem i w reżyserii Zbigniewa Pacury. Piosenki (z zespołowym akompaniamentem, niestety, z playbacku) połączone zostały oszczędną narracją słowną i ułożone w taki sposób, by tworzyły historię burzliwego związku „ich dwojga”, począwszy od wstępnej fascynacji i zauroczenia, poprzez namiętność, zdradę, rozstanie, aż do pogodzenia się, wzajemnego wybaczenia win i snucia wspólnych wspomnień. Narratorem jest – wcielający się w rolę nienagannego w manierach, choć nie zawsze lojalnego wielbiciela i kochanka – aktor teatru „Dziewięćsił”, Adam Wrzesiński, z powodzeniem wplatający do programu dwie „własne” piosenki: Całuję twoją dłoń, madame oraz Zimny drań. Piękna Barbara (tego wieczoru: Ada), jak to kobieta, zmienia biżuterię, suknie, nakrycia głowy, ale przede wszystkim oczarowuje rozmaitością środków wyrazu: bywa kokieteryjna (Ja się boję sama spać), liryczna (Ach śpij, kochanie), drapieżna (Sex appeal) i namiętna (Miłość ci wszystko wybaczy), nie tracąc przy tym swej tożsamości. Artystka umiejętnie operuje odcieniami dynamicznymi i artykulacją wyrównanego w rejestrach i szlachetnego w barwie, głosu. Potrafi rozbawić, a i chyba wycisnąć czasem łezkę wzruszenia.

Jak wieść niesie, Droździńska przygotowała właśnie swój kolejny, „uteatralizowany” recital, tym razem poświęcony piosenkom polskim z lat sześćdziesiątych. Ten program, ze scenariuszem i w reżyserii również Zbigniewa Pacury, zatytułowany został Wakacje z blondynką.

More from category

Pracę traktuję jako misję

Rozmowa z Tomaszem Krupą, pedagogiem Zespołu Szkół Specjalnych Nr 2 w Łodzi    Janusz Janyst – Jest [Read More]

Big-band Teatru Muzycznego

Teatr Muzyczny w Łodzi zaprosił na pierwszy koncert z planowanej serii „Klasycy big-bandu”.  Bohaterem [Read More]

Nietoperza lot niewysoki

Już po raz siódmy w historii łódzkich scen muzycznych wystawiona została Zemsta nietoperza. Ta ceniona powszechnie [Read More]

Staram się poszerzać swoje umiejętności

Rozmowa z Marzeną Konowalską – śpiewaczką, organistką, autorką pieśni religijnych Janusz Janyst – Ma [Read More]

Film jako baza edukacyjna

Status kulturowego odbiorcy uzyskuje się poprzez trud i pracę, prowadzące do erudycji w sferze tekstualnej i [Read More]

Interesting Sites

    Archives