Czyli ot, taki sobie, prowadzony niesystematycznie, notatnik (kulturalny)
Wednesday July 18th 2018

Petrenko – malarstwo ewoluujące

W różnych łódzkich galeriach (ostatnio w galerii Śródmiejskiego Forum Kultury oraz dwukrotnie w galerii Klubu Lekarza Okręgowej Izby Lekarskiej) obejrzeć można było obrazy Alicji Naruszewicz-Petrenko, jednej z najbardziej oryginalnych malarek reprezentujących Stowarzyszenie Plastyków Amatorów w Łodzi i Klub Plastyków Amatorów przy Łódzkim Domu Kultury.

Urodzona w Wilnie, od 1945 roku – po odbyciu przymusowej drogi „z Polski do Polski” – mieszka w naszym mieście. Ukończyła studia medyczne, obecnie jest emerytowanym lekarzem stomatologiem. Zawsze była rozkochana w sztuce. Często chodzi na koncerty, do teatru, czyta poezję, uczestniczy w spotkaniach grupy literackiej „Centauro”. Pasję malarską realizuje od ponad 15 lat, korzystając, szczególnie na początku, z konsultacji warsztatowych prof. Ryszarda Hungera. Uczestniczyła w wielu wystawach zbiorowych, miała osiem wystaw indywidualnych. Zdobyła liczne nagrody i wyróżnienia na konkursach plastycznych. Przez dziewięć lat pełniła funkcję prezesa SPA. Organizuje ekspozycje prac malujących lekarzy. Mąż, Włodzimierz, także stomatolog, podziela jej pozamedyczne zainteresowania, sam jednak zajmuje się fotografią artystyczną.

Alicja Naruszewicz-Petrenko najchętniej stosuje techniki akwareli i pastelu. W jej twórczości – świadczącej o dużej wyobraźni w zakresie rysunku, koloru, niebanalnej kompozycyjnie – można wyszczególnić kilka następujących po sobie faz. Początkowo powstawały pejzaże inspirowane malarstwem impresjonistów. Później przyszła kolej na portrety kobiet, bardzo wyraziste w indywidualnym podejściu do modelek – delikatnie stylizowane poprzez wydłużenie twarzy i postaci, nawiązujące nierzadko do secesji i symbolizmu. W ostatnim czasie artystka coraz wyraźniej skłania się w stronę abstrakcji.

Jako malarka czuję się wolnym ptakiem. Uważam, że nie muszę trwać w jednym stylu. Dawniej bardziej rejestrowałam to, co widzę, dziś utrwalam raczej to, co czuję i co sobie wyobrażam – mówi.

Artystka najczęściej maluje na papierze. Jednak charakteryzująca jej postawę potrzeba poszukiwania nowych środków technicznych oraz możliwości wyrazowych spowodowała, że całkiem niedawno jako ”nośników” zaczęła też równolegle używać…zasuszonych liści, kory palmy i platanu a nawet kamieni. Posługując się akwarelą i akrylem utrwala na tych naturalnych substancjach głównie ikony, wizerunki aniołów, inspirując się częściowo dawnymi ikonami rosyjskimi. Również i te prace okazują się interesujące.
W całej jej malarskiej twórczości mamy do czynienia z solidnym warsztatem służącym – w zamyśle autorki – realizacji jasno sprecyzowanego ideału estetycznego, dziś przez wielu artystów postmodernistycznych jawnie deprecjonowanego, co nie znaczy, że mniej, niż kiedyś ważnego. Chodzi po prostu o ideał piękna, stanowiący w tym ewoluującym stylistycznie malarstwie, constans.

More from category

Angela Gheorghiu w Łodzi

Na scenie łódzkiego Teatru Wielkiego, w nadzwyczajnym koncercie wieńczącym obchody 50-lecia  placówki, [Read More]

W kręgu filmowego dokumentu

Nikt nie ma dziś wątpliwości co do tego, jak ważnym fenomenem kulturowym jest film dokumentalny. A jego specyfika [Read More]

Życie seksualne lemingów czyli „ostry” Ziemkiewicz

W zeszłym roku, nakładem lubelskiej Fabryki Słów, wydany został kolejny zbiór felietonów politycznych Rafała [Read More]

Słowo i muzyka u Jezuitów

Już po raz siódmy odbył się w Łodzi Międzynarodowy Festiwal „Słowo i muzyka u Jezuitów”, zorganizowany [Read More]

Rzecz o cierpieniu

W Domu Literatury w Łodzi odbyło się spotkanie z Urszulą Kowalską, autorką wydanego niedawno przez [Read More]

Interesting Sites

    Archives