Czyli ot, taki sobie, prowadzony niesystematycznie, notatnik (kulturalny)
Friday April 20th 2018

Sztuka skarlała i sztuka wielka

W Lapidarium VI Ryszarda Kapuścińskiego można znaleźć ot, myśl taką: „Sztuka, literatura, przestały tworzyć wzorce.” To jakby łagodny komentarz do tych zjawisk „artystycznych”, o których mowa była ostatnio na łamach „Aspektu Polskiego”.

Przeczytałem właśnie, wydaną 10 lat temu nakładem „NEPO”, Stację Chatelet Mariana Miszalskiego: „ – Jeden malarz jest taki, który od kilku już lat niczego innego nie robi, jak tylko liczby maluje. Zaczął od jedynki, a teraz do kilku milionów już dochodzi (…) A inny znów, pisarz, wszystko opisuje! On guzik na przykład bierze, i w kilku tomach go opisuje. A potem agrafkę bierze… A jak sznurowadło opisze, to kto wie, może i Nobla dostanie. (…) A inny znów, muzyk, tylko ciszę z siebie emanuje. I to milczenie swoje na płyty nagrywa. Wiele płyt już sprzedał i kupę forsy zarobił.”

Miszalski – mój ulubiony, przenikliwy publicysta polityczny, tłumacz literatury francuskiej, autor kilku interesujących powieści, niejednokrotnie też w sposób kompetentny zabierał na łamach prasy głos na tematy artystyczne. W stylizowanej wyrażnie na Gombrowicza, satyrycznej, ale i mądrej zarazem powieści Stacja Chatelet, której nie zamierzam tu zresztą ani streszczać, ani recenzować (mogę co najwyżej gorąco ją czytelnikom polecić) zarysował inteligentnie obraz skarlałej sztuki współczesnej, poznawanej przez przebywającego na stypendium w Paryżu polskiego literata: „- Oni tutaj, w tej Europie w zasadzie tyle wiedzą, co zjedzą. Szybciej konsumują, niż żyją, szybciej przeżuwają, niż trawią. A dopóki nie strawią, to i nie wiedzą, nawet tego, co zjedzą, a dużo jedzą, konsumują ile wlezie! (…) Duch z nich uleciał. Oni tu z Ducha się wypróżnili, jak gdyby duchowo sflaczeli. Ot, z rozpędu jeszcze tylko, z przyzwyczajenia, z dobrego wychowania chyba już tylko ducha po instytucjach niektórych trzymają, jak w butelce, ale w zasadzie duch dla nich to już tylko gadget. Konwenans, zabytek.(…) Czym żyją? Jak jakie króliki płodni są w idee rozmaite, prądy, mody, trendy, i coraz to idei jakiejś, to znów modzie albo trendowi uwieść się dają. Chyba właśnie dlatego, że ducha z siebie spuścili, to i czegoś zastępczego szukają.”

Jest w tej powieści wiele uwag trafnych, różnych spraw dotyczących, jest np. charakterystyka pasująca jak ulał do niejednego z lansowanych dziś, przez określone gremia, „artystów”: „- Artysta współczesny to bałwan zwykły, kiepsko wykształcony, który sam siebie czcić zaczął, w siebie tylko wierzy i do siebie się modli, sobie ołtarzyki stawia! Bałwan w bałwochwalstwie pogrążony…”

Diagnozę wplecioną w karty Stacji Chatelet trudno zanegować. Odnosi ona się do całkiem sporej części postmodernistycznej rzeczywistości artystycznej. Nawet dla wielu teoretyków, krytyków, czy animatorów życia artystycznego jedynym kryterium dzieła sztuki, jako takiego, staje się dziś przecież wyłącznie decyzja „artysty”, a więc to, co on sam za dzieło uznaje, na co, jako na dzieło, wskaże, choćby to były, pardon …zwykłe ekskrementy (o takim właśnie przypadku była ostatnio mowa w I Programie telewizji publicznej, a pewna, zaproszona do studia, pani dyrektor galerii sztuki współczesnej omal na kolana nie padła mówiąc o prawie „artysty” do podejmowania tego rodzaju decyzji).

Na szczęście, nie jest to, i miejmy nadzieję, nigdy nie będzie, cały obszar sztuki. Tak się składa, że jeden z najnowszych numerów „Aspektu Polskiego” odnotowuje ciekawą książkę Jana Dominikowskiego poświęconą twórczości sakralnej księdza Tadeusza Furdyny. Twórczość ta – biorąc pod uwagę jej wartość artystyczną i bogactwo myślowe – usytuowana jest na zupełnie przeciwnym biegunie w stosunku do tych zjawisk, o których mowa wyżej, i na temat których (na marginesie już pewnej łódzkiej wystawy) stwierdził w „Aspekcie” prof. Tadeusz Gerstenkorn: „ – Zdobywanie zainteresowania przez prostactwo i ohydę kompromituje twórcę i właściwie nie zasługuje nawet na wspominanie o nim”.

Rzeczywiście, o niejednym „twórcy” wspominać nawet nie warto.

More from category

Niezwyczajne życie patrioty

W Wydawnictwie LTW ukazała się beletryzowana biografia podpułkownika Bolesława Ziemiańskiego, bohaterskiego [Read More]

Film jako baza edukacyjna

Status kulturowego odbiorcy uzyskuje się poprzez trud i pracę, prowadzące do erudycji w sferze tekstualnej i [Read More]

Koncerty ku czci

W Łodzi odbyło się ostatnio kilka koncertów patriotycznych, dedykowanych ważnym postaciom historycznym. Brali w [Read More]

Myślę, że moim powołaniem jest psychologia

Rozmowa z Marią Michalską – szesnastoletnią łodzianką, autorką powieści Cześć Braciszku wydanej przez [Read More]

III Zlot Poetów

W łódzkim Zespole Szkół Ogólnokształcących Nr 7 przy ul. Minerskiej (w gmachu i na terenie przyszkolnym) [Read More]

Interesting Sites

    Archives