Czyli ot, taki sobie, prowadzony niesystematycznie, notatnik (kulturalny)
Tuesday May 22nd 2018

Media a godność człowieka

Rok po pierwszej, Ogólnopolskiej Konferencji z cyklu „Dziennikarz – między prawdą a kłamstwem” Oddział Łódzki Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy zorganizował w auli Wyższego Seminarium Duchownego drugą jej edycję, także pod patronatem arcybiskupa Metropolity Łódzkiego Władysława Ziółka, wojewody Jolanty Chełmińskiej i prezydenta Jerzego Kropiwnickiego.

Podtytułem spotkania stało się hasło „w obronie godności”, implikujące cały zestaw pojęć definiujących człowieczeństwo i odnoszących się do naszej kondycji społecznej i moralnej. Według biskupa Adama Lepy, medioznawcy – spiritus movens całego przedsięwzięcia, po przeminięciu depczącego godność ludzką komunistycznego totalitaryzmu, coraz wyraźniej toleruje się nowe formy pogardzania godnością człowieka, takie jak manipulacja, pranie mózgu, przekazy podprogowe, rozmaite działania w ramach mediokracji.

Przewodniczący Oddziału Łódzkiego KSD, red. Zygmunt Chabowski, jest zdania, że w sposób widoczny wydłuża się obecnie lista grzechów popełnianych przez żurnalistów a pojęciem nieistniejącym staje się godność zawodu dziennikarskiego. Gdy szwankuje etos dziennikarzy, zagrożona jest również godność odbiorców bombardowanych nieprawdziwymi informacjami. Bardzo łatwo jest uformować czytelnika czy telewidza na swoja modłę, podpowiadać mu tak długo, jak rzekomo należy żyć, oceniać rzeczywistość i innych ludzi, aż uwierzy w sugerowaną receptę. Manipulowanie świadomością indywidualną i społeczną jest bardzo groźne. Całe grupy społeczne mogą zatracić swoją tożsamość, myśleć tak, jak chce dysponent danego tytułu prasowego czy właściciel stacji. Ludzie nie zdają sobie sprawy, że niepostrzeżenie stają się zakładnikami danego medium.

Konferencja – której towarzyszyła wystawa, tym razem poświecona prasie katolickiej – podzielona została na trzy sesje, obejmowała osiem wykładów oraz dyskusję. Pierwsze, niejako programowe wystąpienie pt. Godność – wartość zagrożona należało do ks. prof. Jerzego Bajdy z Akademii Teologii Katolickiej. Precyzując istotę i ontyczne podstawy godności, rozważał jej różne aspekty na płaszczyźnie filozoficznej, teologicznej i moralno-prawnej. W tym ostatnim kontekście zwrócił m.in. uwagę, że w aktualnym profilu kultury niebezpieczne jest wszystko, co utrwala uzależnienie człowieka od zła tworzącego coś na kształt „struktury grzechu”, swoistej sieci mającej postać systemu powiązań społeczno-psychologicznych. Także i w naszych czasach nie brakuje zwolenników ideologii traktujących ludzi jako anonimową masę sterowaną przy pomocy różnorakich technik „zarządzania materiałem ludzkim”, nowoczesnych sposobów manipulacji psychologicznej i inżynierii społecznej. Społeczeństwom narzuca się nie tylko fałszywe kierunki działania, ale też podsuwa celowo teorie i ideologie, które proponują „alternatywną antropologię” związaną z błędnym rozumieniem istoty człowieka. Fałszywe koncepcje przemycane są nawet w dokumentach o randze międzynarodowej.

Z wystąpieniem tym korespondowały w rozmaitych relacjach kolejne wykłady: o. dr. Krzysztofa Bilińskiego, rektora Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu – Sposób mówienia o rzeczach trudnych, red. Roberta Tekieliego z „Gazety Polskiej” – Godność, prawda, profesjonalizm: twórca a nowożytne ideologie (Tekieli sporą część wypowiedzi poświęcił destrukcyjnej roli ideologii New Age), red. naczelnego „Frondy”, Grzegorza Górnego – Anonimowe autorytety – sposób manipulacji, prof. Piotra Jaroszyńskiego z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, red. naczelnego „Człowieka w Kulturze” – Obraz człowieka w cywilizacji kłamstwa, dr Joanny Taczkowskiej z Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy – Ochrona godności jako dyrektywa interpretacyjna w postępowaniu cywilnym o ochronę dóbr osobistych (tu mowa była m.in. o swoistym paradoksie – deprawacji poprzez prawo), Romana Kluski, doradcy premiera Jarosława Kaczyńskiego ds. gospodarczych – Etyka w biznesie czynnikiem sukcesu. Nie sposób omówić wszystkich wystąpień, a także głosów w dyskusji, mających niekiedy rozmiary referatów (że wspomnę o red. Antonim Ziębie mówiącym nt. ochrony życia poczętego i przekłamaniach związanych z wychowaniem seksualnym). Zatrzymam się na wykładzie red. Wojciecha Reszczyńskiego, założyciela radia WAWa, stałego współpracownika m.in. „Naszego Dziennika”, „Naszej Polski”, TVP „Historia”. Przypomniał on najpierw sylwetkę i poglądy ignorowanego przez komunistów i decydentów III RP filozofa i historyka, twórcy nauki o cywilizacjach, prof. Feliksa Konecznego, którego teoria tzw. pięciokształtu życia i dzisiaj zasługuje na szczególną uwagę. Podkreślił następnie, że w żadnym z ustrojów totalitarnych nie ma miejsca na godność i wartość człowieka, ale też – przed czym ostrzegał Jan Pawel II i o czym zapomnieć nie wolno – nawet i współczesna demokracja bez wartości może przemienić się w totalitaryzm. Jeśli chodzi o media, to dziś zdecydowana ich większość, będąca w dyspozycji byłych komunistów, beneficjentów PRL i III RP, odgrywa rolę pierwszej władzy. Już nie tylko odzwierciedlają one rzeczywistość prawną, społeczną, kulturową, ale ją dowolnie kreują. Zgodnie z teorią Monteskiusza każda z władz (ustawodawcza, wykonawcza, sądownicza) przyjmuje na siebie część odpowiedzialności wynikającą z zakresu jej działania. Wszelako współczesne media cechuje świadoma ucieczka od jakiejkolwiek odpowiedzialności. O ile trzy podstawowe, tradycyjne składniki władzy podlegają kontroli prawa i obywateli, o tyle media, poza odpowiedzialnością prawną na ogólnych zasadach, wyłączone są spod bezpośredniego wpływu obywateli.

Zarówno wykłady, jak i głosy w dyskusji, stworzyły pewną ogólną, niewesołą zresztą diagnozę rzeczywistości medialnej w naszym kraju, dopełniając wnioski z sesji z roku poprzedniego. Wtedy to właśnie za główny postulat, rozumiany wręcz jako „nadzieja demokracji”, potraktowano zasadę wielości i różnorodności mediów, działających niezależnie od siebie i podporządkowanych różnym „centrom dowodzenia”, trzymającym się nawzajem w szachu. Jest to nadal postulat numer jeden – niełatwy do zrealizowania w sytuacji, gdy większość głównych publikatorów w sensie ekonomicznym (i nie tylko) oddana została przez Polaków w obce ręce i jest już w dużym stopniu zunifikowana. Te zresztą publikatory głównego nurtu, jak w poprzednim roku, konferencję zignorowały. Skądinąd szkoda też, że nieobecna była młodzież z kierunków dziennikarskich, np. adepci z Uniwersytetu Łódzkiego.

More from category

Angela Gheorghiu w Łodzi

Na scenie łódzkiego Teatru Wielkiego, w nadzwyczajnym koncercie wieńczącym obchody 50-lecia  placówki, [Read More]

W kręgu filmowego dokumentu

Nikt nie ma dziś wątpliwości co do tego, jak ważnym fenomenem kulturowym jest film dokumentalny. A jego specyfika [Read More]

Życie seksualne lemingów czyli „ostry” Ziemkiewicz

W zeszłym roku, nakładem lubelskiej Fabryki Słów, wydany został kolejny zbiór felietonów politycznych Rafała [Read More]

Słowo i muzyka u Jezuitów

Już po raz siódmy odbył się w Łodzi Międzynarodowy Festiwal „Słowo i muzyka u Jezuitów”, zorganizowany [Read More]

Rzecz o cierpieniu

W Domu Literatury w Łodzi odbyło się spotkanie z Urszulą Kowalską, autorką wydanego niedawno przez [Read More]

Interesting Sites

    Archives