Czyli ot, taki sobie, prowadzony niesystematycznie, notatnik (kulturalny)
Wednesday November 21st 2018

Konferencje filmoznawcze w Borkach

Już w krótkim czasie od narodzin filmu zdano sobie sprawę z konieczności zajęcia się tą dziedziną sztuki w procesie dydaktyczno-wychowawczym. W Polsce idea edukacji filmowej, rozumianej jako integralny składnik wychowania estetycznego, pojawiła się w latach trzydziestych ubiegłego wieku i była, przynajmniej na płaszczyźnie teoretycznej, systematycznie rozwijana. Niestety, przez długi czas nie udawało się przenieść powstających koncepcji na grunt praktyczny, a więc do szkół. W 1981 roku prof. Bolesław W. Lewicki, najgorętszy w naszym kraju orędownik idei wychowania filmowego młodzieży, złożył w Ministerstwie Oświaty i Wychowania memoriał, w którym domagał się zmiany sytuacji, dowodząc, że „mądrego, krytycznego odbioru dzieła ekranowego trzeba uczyć tak, jak uczy się podstawowych elementów stylu literackiego i poetyk gatunkowych”. Te słowa nic nie straciły na aktualności.

Nie ulega wątpliwości, że we współczesnej kulturze film, wraz ze stanowiącymi jego nośnik mediami elektronicznymi, odgrywa jedną z ról dominujących. Jest sztuką ogromnie sugestywną, wywierającą przemożny wpływ na psychikę odbiorców, szczególnie zaś na psychikę ludzi młodych. W tym wypadku można bez większej przesady mówić o kształtowaniu życiowych postaw i zachowań.

Nie tylko kino artystyczne wymaga przygotowania do jego świadomej percepcji. Potrzebne jest też nauczenie krytycznego odbioru filmów komercyjnych, obliczonych na rozrywkę, ale będących dziś, niestety, coraz częściej przekaźnikami antywzorców moralnych, filmów epatujących przemocą, okrucieństwem, ostrą erotyką czy wręcz pornografią. Sytuacja jest wiec inna, trudniejsza, niż jeszcze kilkadziesiąt lat temu, kiedy te zjawiska nie występowały, i właśnie dlatego młodzież, często z natury mało krytyczna, tym bardziej potrzebuje przewodnictwa, a więc kompetentnie realizowanego nauczania.

Ponieważ oficjalne programy szkolne wciąż raczej się nie zajmują problematyką związaną z X Muzą, to do tej pory właściwie tylko dzięki tak zwanym ścieżkom edukacyjnym i osobistej inicjatywie nauczycieli języka polskiego wygospodarowywany był na lekcjach czas na tematykę filmową, bądź pokrewną – telewizyjną. A działo się tak w dużym stopniu dzięki inspiracjom płynącym z Ogólnopolskich Konferencji Filmoznawczych, organizowanych od kilkunastu lat przez Centralny Gabinet Edukacji Filmowej, Pałac Młodzieży im. Juliana Tuwima w Łodzi oraz Katedrę Mediów i Kultury Audiowizualnej Uniwersytetu Łódzkiego. Ostatnio główne zadania organizacyjne – przy wsparciu dotychczasowych podmiotów – przejęło Stowarzyszenia Edukacyjno-Kulturalne „Venae Artis”, pozyskując jeszcze dodatkowo do współpracy Łódzkie Centrum Doskonalenia Nauczycieli i Kształcenia Praktycznego oraz Sieć Kin Studyjnych i Lokalnych Filmoteki Narodowej.

Wspomniane konferencje, cieszące się niesłabnącym powodzeniem polonistów z różnych stron kraju, odbywają się tradycyjnie w połowie listopada w Borkach koło Tomaszowa Mazowieckiego, w przystosowanym do tego typu przedsięwzięć ośrodku wypoczynkowym nad Zalewem Sulejowskim, i trwają zawsze kilka dni. Tematami głównymi były do tej pory np. autoświadomość sztuki filmowej, arcydzieło filmowe i jego kryteria estetyczne, ekranowe adaptacje literatury, media a przemoc, kino przełomu wieków, warsztat twórcy filmowego. Każda konferencja składa się z dwu części: naukowej, zawierającej referaty i wykłady specjalistów zaproszonych nierzadko z kilku ośrodków uniwersyteckich, konwersatoria i niezbędne projekcje, oraz części metodycznej, nastawionej na omawianie przygotowanych przez pedagogów lekcji prezentowanych na nośnikach elektronicznych. Koncepcja całości i prowadzenie spotkań należą z reguły do prof. Eweliny Nurczyńskiej-Fidelskiej, kierującej Katedrą Mediów i Kultury audiowizualnej UŁ, która jest też współredaktorem książek, stanowiących naukowe pokłosie sesji.

Warto może przypomnieć, czego dotyczyły wykłady na dwu ostatnich konferencjach. „Filmowe Borki” z roku 2007 wyjątkowo przygotował pod względem merytorycznym prof. Stefan Czyżewski z UŁ i PWSFTviT (prof. Nurczyńska ograniczyła się do współpracy), a edycja ta poświęcona została zjawisku awangardy w filmie i innych sztukach. Do najciekawszych wykładów należały Obrazy na wolności: od eksperymentu wizualnego do rzeczywistości wirtualnej prof. Ryszarda Kluszczyńskiego, który podkreślił, że podstawową cechą awangardy jest nowatorstwo, antytradycjonalizm, wybieganie do przodu, „ucieczka”. Obecnie pojawiają się dwie strategie: awangardy jako sztuki nowej oraz awangardy jako antysztuki. Obie nie funkcjonują w linearnym porządku działań artystycznych, lecz obok zasadniczego nurtu. Niedawne diagnozy sugerujące kryzys nowoczesności okazały się przedwczesne. Awangarda wciąż istnieje, choć już nie tyle zapowiada przyszłość sztuki, ile raczej dowodzi jej różnorodności. Nie oznacza też czegoś bardziej wartościowego od innych zjawisk. Film był dla awangardy zawsze niezwykle ważny, gdyż w XX wieku organizował wyobraźnię artystyczną („wielki nauczyciel”). Film awangardowy stanowił część ogólnych poszukiwań. W tym wypadku daje się wyróżnić cztery możliwości: film tzw. bezpośredni (zakłócający schematy percepcyjne), abstrakcyjny, imaginacyjny i „walczący”. Wykład obejmował też zagadnienia sztuki wideo oraz współczesnej twórczości multimedialnej.

Ewolucję stylu zerowego w kinie naświetlił dr Piotr Sitarski. Styl zerowy to ten, którego nie widać, który eksponuje coś innego, niż sam siebie. Właściwy jest dla kina głównego nurtu – komercyjnego, fabularnego, wysokobudżetowego. Referent przedstawił powstanie i rozwój tego kina ze szczególnym uwzględnieniem wpływu rozmaitych tendencji innowacyjnych. Bo też główny nurt nie był i nie jest stylistycznym monolitem, lecz obszarem nieustannego sporu między tradycją a nowością. Owa ”wewnętrzna awangarda”, ujawniając się np. w niektórych komediach, musicalach, filmach „nowej fali”, czy kinie autorskim, nie narusza jednak ogólnego modelu funkcjonowania filmowej rozrywki.

Dr Agnieszka Rejniak-Majewska zatytułowała swój referat – Czy awangarda jest jeszcze możliwa? Wszelkie działania awangardowe mają charakter sytuacyjny i kontekstowy. „Awangardą się bywa”, z istoty nie może ona istnieć trwale. Obecnie młodzi artyści postępują często podobnie do swych poprzedników z czasów Wielkiej Awangardy (1905-30) a także neoawangardy (lata 60. i 70.), są bowiem ideowo zaangażowani i pełni krytycznego nastawienia. Działają na styku sztuki i rzeczywistości, zmierzają do odnowienia percepcji. Intelektualne dziedzictwo wymienionych formacji znajduje więc przedłużenie. Wszelako w dobie pluralizmu „awangardą” nikt siebie nie tytułuje, nie tworzy się też programów i zwartych grup.

W wystąpieniu dr. Tomasza Majewskiego – Awangarda, modernizm, kultura popularna: poza perspektywę „wielkiego podziału” znalazła się teza o wyraźnym osłabieniu poglądu dotyczącego „wiecznej wrogości” modernizmu i formacji awangardowych wobec kultury popularnej. Wiele z cech przypisywanych dopiero kulturze postmodernistycznej odnajdowanych jest teraz w nurtach wczesnego modernizmu i klasycznych awangard, takich jak kubizm, futuryzm, dadaizm, surrealizm. Okazuje się, że one także czerpały z plebejskich rozrywek wielkomiejskich i związanej z nimi estetyki (grafika użytkowa jako źródło kolażu, reklama świetlna, komiks jako inspiracje sztuki abstrakcyjnej itp.). Kultura popularna była ważnym aliantem w walce ze sztuką akademicką już na początku ubiegłego stulecia.

Dr Jacek Szerszenowicz wygłosił referat: Korespondencje audiowizualne: muzyka wobec sfery językowej, wizualnej, emocjonalnej, przyrodniczej i cywilizacyjnej. Chodziło generalnie o przygotowanie niefachowców do odbioru muzyki współczesnej poprzez uwrażliwienie ich na analogie elementów utworu muzycznego ze sferą zjawisk pozamuzycznych. Omówione zostały, na konkretnych przykładach dźwiękowych, relacje z kategoriami uwzględnionymi w tytule referatu.

Dr Marcin Składanek zajął się problemem: Między Sztuką a Designem – postulaty awangardy w „nowych mediach”. „Nowe media” to te cyfrowe,  komputer zaś jest hipermedium. Zarówno „sztuka nowych mediów” (interaktywna, obejmująca dzieła zdematerializowane), jak i design – projektowanie użytkowe, ufundowane są w manifestach twórców awangardowych. Dla pierwszej z wymienionych dziedzin fundament stanowią przede wszystkim konceptualizm oraz wywodzące się z niego koncepcje antysztuki, dla drugiej – manifesty Bauhausu i rosyjski konstruktywizm.

Przedmiotem wykładu dr. Mariusza Bartosiaka była natomiast Awangarda we współczesnym teatrze. Główne kierunki poszukiwań teatralnych i teatralno-dramatycznych wyznaczone są przez koncepcje teatru jako widowiska (kunszt wykonawczy bez wytwarzania innej rzeczywistości), teatru jako sztuki (tu tracimy już z pola widzenia konkretnego, znanego z nazwiska, aktora, a jest np. „tylko” Hamlet), jako medium (teatr zaangażowany społecznie, politycznie), jako wehikułu (taki przeobraża wewnętrznie samych wykonawców). Poszczególne elementy teatru mogą być rozwijane niezależnie od siebie, eksperymenty dotyczą m.in. rozwiązań inscenizacyjnych, rozszerzenia działań performatywnych i parateatralnych, anektowania pozascenicznych miejsc gry.

A cóż zdarzyło się w Borkach w roku następnym? Osiemnastą z kolei konferencję zatytułowano: Filmoteka szkolna – analizy i interpretacje tekstów filmowych. Tytuł związany był z przygotowanym przez Filmotekę Narodową, z myślą o szkołach, zestawem 26 pakietów zawierających DVD z wybitnymi polskimi filmami fabularnymi, także dokumentalnymi i animowanymi a zarazem obejmujących broszury z objaśnieniami. Odbyła się zresztą prezentacja założeń i treści Filmoteki szkolnej, mającej już niebawem dotrzeć do gimnazjów i liceów.

O Analizie tekstu i kontekstu kina dawnego mówił prof. Tomasz Kłys, zwracając uwagę, że kompetentna analiza filmu nie może nie brać pod uwagę różnych kontekstów i punktów odniesienia, takich jak konwencje rządzące w danej epoce, normy kina klasycznego, formuły kina artystycznego, paradygmat awangardy. Takie podejście pozwala obalać stereotypy, nawet te krążące w piśmiennictwie. I ta właśnie metodologia zastosowana została przez referenta do zaprezentowanego wcześniej uczestnikom konferencji Męczeństwa Joanny d’Arc Dreyera – arcydzieła z roku 1928.

Referat Z zagadnień interpretacji filmu-adaptacji dzieła literackiego, na przykładzie twórczości Roberta Bressona wygłosiła dr Bronisława Stolarska. Bresson, jeden z najwybitniejszych artystów kina po wojnie, reprezentował światopogląd katolicki. Uważając, że w filmie nic nie powinno być udawane, odrzucał grę aktorską. Jego, oparta na autentycznym zapisie procesu, Joanna d’Arc, w której doszedł do granicy w ascetyzmie środków wyrazu, przekonująco ukazuje patos, wielkość i bohaterstwo, jawiąc się jako analogia do męki i śmierci Chrystusa.

Dr Piotr Sitarski referował działania Interpretatora wobec nowych form prezentacji filmów. Obecnie zaczyna się szczególnie liczyć kontekst produkcyjny, polegający na masowej dystrybucji filmów na DVD. Ich oglądanie jest bardziej, niż w odbiorze liniowym, analityczne, erudycyjne (obraz porównuje się z drobiazgowo z czymś już znanym) i fragmentaryczne (oglądającego frapują szczegóły, może do nich wracać). Przykład Łowcy androidów Scotta dowodzi, że sukces kasowy może być osiągnięty po rozprowadzeniu na płytach filmu niemającego wcześniej szerszego uznania.

Wykład dr Joanny Wojnickiej zatytułowany był Interpretator wobec tekstów kultury narodowej, na przykładzie kina rosyjskiego. Po roku 1989 kino radzieckie i rosyjskie zepchnięte zostało u nas na margines, towarzysząca mu refleksja też jest uboga. A przecież interesująca jest nie tylko awangarda lat 20., rosyjska szkoła montażu. Rozpoznawana przez interpretatora „rosyjskość” obejmuje konteksty polityczne (aspekt propagandowy), kulturowe, znaki tradycji literackiej, mistycyzm natury. Stereotypy narodowe są obecne zarówno w twórczości reżyserów rosyjskich, jak i zachodnich.

Dr Rafał Syska zajął się Interpretacyjnymi dylematami i wyborami autora monografii na przykładzie twórczości Roberta Altmana. Przedstawiona została wnikliwa, ilustrowana projekcjami wybranych sekwencji, charakterystyka Altmanowskich filmów, mających najczęściej zbiorowego bohatera i mozaikową strukturę narracji. Znakiem rozpoznawczym tych filmów jest właśnie narracja polifoniczna, akcentowanie sfery audialnej i opowiadanie przez środki filmowego wyrazu, bardziej niż przez fabułę.

Tytuł wystąpienia dr. Mikołaja Jazdona brzmiał: Z doświadczeń interpretatora tekstów kina dokumentalnego, na przykładzie twórczości Krzysztofa Kieślowskiego. Dziś polskie filmy dokumentalne są, dzięki DVD, szerzej dostępne, wchodzą m.in. w obieg światowy. Wytwórnia Filmów Dokumentalnych w Warszawie preferowała typ dokumentu opartego na obserwacji. Wytwórnia Filmów Oświatowych w Łodzi specjalizowała się w dokumentach kreacyjnych. Zaprezentowane i analizowane Siedem kobiet w różnym wieku Kieślowskiego, będące opowieścią o karierze baletnicy, to swoista metafora prawdy.

Uzupełnieniem wykładów są w Borkach wieczorne projekcje filmowe. Odbywają się też prezentacje wydawnictw dydaktycznych, a prof. Ewelina Nurczyńska-Fidelska prowadzi panele dyskusyjne dotyczące aktualnych problemów z pogranicza filmu i dydaktyki.

Wspomniane konferencje – organizacyjnie w szczegółach dopracowane – integrują środowisko filmoznawcze oraz polonistyczne i w sposób efektywny wspomagają szkołę poprzez konkretną pomoc merytoryczną a także metodyczną. Są inicjatywą, z punktu widzenia zaniedbywanej przez dziesięciolecia szkolnej edukacji filmowej, niezwykle cenną. Cieszy, że inicjatywa ta zaczęła już w widoczny sposób owocować. Organizatorom wypada więc chyba tylko życzyć na przyszłość nie mniejszej, niż dotąd, konsekwencji działania.

More from category

Diariusz Dariusza

Całkiem niedawno wpadł mi w ręce zbiór wierszy Dariusza Wolniakowskiego pod niepozbawionym dowcipu tytułem [Read More]

Wypowiadam się dźwiękami i ruchem

Rozmowa z Justyną Stopnicką – muzykoterapeutką, tancerką, instruktorką tańca oraz fitness, czyli nowoczesnych [Read More]

Małe ojczyzny dla Ojczyzny wielkiej

Zapatrzone w „postępową” Europę rodzime środowiska liberalno-lewicowe miały w ostatnim okresie swój [Read More]

„Biuletyn IPN” o Łodzi

Ukazał się kolejny, czerwcowy numer reaktywowanego „Biuletynu IPN – pisma o najnowszej historii Polski”. [Read More]

Pracę traktuję jako misję

Rozmowa z Tomaszem Krupą, pedagogiem Zespołu Szkół Specjalnych Nr 2 w Łodzi    Janusz Janyst – Jest [Read More]

Interesting Sites

    Archives